MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Za dwa lata Rosjanie zerwą współpracę w ramach Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) i zbudują swoją?

Andrzej Pisalnik
Andrzej Pisalnik
Agencji Roskosmos najlepiej się udaje na razie modelowanie swoich przyszłych osiągnięć z wykorzystaniem środków graficznych.
Agencji Roskosmos najlepiej się udaje na razie modelowanie swoich przyszłych osiągnięć z wykorzystaniem środków graficznych. Fot.: t.me/s/roscosmos_gk
We wtorek na Kremlu nowy szef Roskosmosu Jurj Borisow potwierdził w rozmowie z Władimirem Putinem słowa swojego poprzednika Dmitrija Rogozina o planach zerwania współpracy z Amerykanami w ramach projektu Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (MKS).

Szef Roskosmosu nadmienił jednak, że rezygnacja z udziału w MKS nie oznacza rezygnacji Rosji z rozwijania kosmonautyki pilotowanej oraz obecności Rosjan na orbicie okołoziemskiej.

- Myślę, że do tego czasu zaczniemy budować rosyjską stację orbitalną – mówił Putinowi Jurij Borisow, tłumacząc, iż współpracę w ramach MKS Rosjanie wypowiedzą Amerykanom „po 2024 roku”, kiedy spełnią wzięte na siebie w ramach projektu zobowiązania.

Do tego momentu Roskosmos ma rozpocząć budowę własnej stacji na orbicie okołoziemskiej. Wstępnie otrzymała nazwę ROSS (skrót od Rosyjska Orbitalna Stacja Służbowa).

ROSS w opinii nowego szefa Roskosmosu w odróżnieniu od MKS pozwoli Rosji nie tylko na kontynuację programu kosmonautyki pilotowanej. Powinien także zacząć przynosić korzyść rosyjskiej gospodarce i wzmacniać obronność kraju, a każda misja kosmiczna „będzie miała znaczenie dla rozwoju nauki”.

Zapowiedź samodzielnej budowy przez Rosję stacji na orbicie okołoziemskiej brzmi mało wiarygodnie, jeśli uwzględnić to, iż w warunkach sankcji, nałożonych za wojnę na Ukrainie, ten kraj okazał się do takiego stopnia odcięty od nowoczesnych technologii, że nie jest w stanie samodzielnie wyprodukować nawet samochodu, który odpowiadałby współczesnym standardom bezpieczeństwa i ekologii.

Zniesienie przez USA i Zachód sankcji w sferze współpracy kosmicznej jako główny warunek jej kontynuowania stawiał poprzedni szef Roskosmosu Dmitrij Rogozin. W jego opinii właśnie ze względu na sankcje Rosja, ograniczona w możliwościach organizowania nowych startów kosmicznych, powinna byłaby opuścić projekt MKS.

Zmiennik Rogozina na stanowisku szefa Roskosmosu, używając jako daty wypowiedzenia Amerykanom współpracy użył sformułowania „po 2024 roku”. Może to oznaczać opuszczenie przez Rosję wspólnego z USA projektu kosmicznego zarówno w styczniu 2025 roku, jak też dziesięciolecie później.

Zresztą, według planów ogłaszanych przez amerykańską agencję kosmiczną NASA, za dziesięć lat projektu MKS może już nie być. Wstępnie na rok 2030 planowane jest bowiem sprowadzenie stacji z orbity i zatopienie jej w wodach Oceanu Spokojnego.

Roskosmos, kierowany przez Jurija Borisowa, nie ustaje jednak w realizacji projektów kosmicznych, ale za pomocą środków graficznych. Szef agencji nie zdążył pochwalić się ambitnymi planami rozwoju rosyjskiej kosmonautyki Putinowi, kiedy jego podwładni z Roskosmosu opublikowali na komunikatorze Telegram wizerunek przyszłej rosyjskiej stacji kosmicznej o patriotycznie brzmiącej nazwie ROSS.

wu

od 7 lat
Wideo

Wybory na Litwie - Miażdżące zwycięstwo obecnego prezydenta

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Za dwa lata Rosjanie zerwą współpracę w ramach Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) i zbudują swoją? - Portal i.pl

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki