Za krótko choruje, ZUS nie da renty rodzinnej

Alicja Zboińska
Życie nie mieści się w gorsecie ZUS-owskich przepisów.
Życie nie mieści się w gorsecie ZUS-owskich przepisów. archiwum
Udostępnij:
Marzena cierpi na schizofrenię paranoidalną, jest całkowicie niezdolna do pracy. Do tego jeszcze została skazana na życie w ubóstwie. Łodzianka Elżbieta Klepińska od kilku lat stara się o rentę rodzinną po zmarłej mamie dla 35-letniej Marzeny z Piotrkowa. ZUS nie chce przyznać świadczenia, gdyż formalnie biorąc choroba młodej kobiety została stwierdzona zbyt późno po skończeniu szkoły. Sęk w tym, że piotrkowianka przez wiele lat nie była właściwie zdiagnozowana i leczona.

Elżbieta Klepińska przez lata przyjaźniła się z mamą młodej kobiety. Po jej śmierci zaangażowała się w opiekę nad Marzeną i jej młodszym bratem Piotrem, także chorym psychicznie.

- Bożena zmarła we wrześniu 2008 roku, Marzena i Piotr zostali w zasadzie sami - mówi Klepińska. - Marzena utrzymuje się z renty socjalnej, którą ma przyznawaną co dwa lata, ZUS wypłaca jej ok. 550 zł. Jej brat jest zarejestrowany w urzędzie pracy. Oboje nie mogą znaleźć żadnego zajęcia, zresztą Marzena nie jest zdolna do pracy, tak orzekli biegli psychiatrzy - relacjonuje pani Elżbieta.

Jej zdaniem, od lat wiadomo było, że Marzena i Piotr są umysłowo chorzy, ale formalnej diagnozy nikt nie postawił, gdyż ich mama późno podjęła decyzję o leczeniu.

Pani Elżbieta wystąpiła w imieniu Marzeny o rentę rodzinną po mamie, która pracowała wiele lat jako farmaceutka. W grę wchodziło 85 procent od 2 tysięcy zł. Tomaszowski ZUS tych racji nie podzielił.
- Dzieci mają prawo do renty rodzinnej do ukończenia 16 lat, do ukończenia nauki w szkole, jeśli przekroczyły 16 lat życia, nie dłużej jednak niż do osiągnięcia 25 lat życia albo bez względu na wiek, jeśli stały się całkowicie niezdolne do pracy oraz do samodzielnej egzystencji w powyższych okresach - głosi ustawa o emeryturach i rentach.

Zdaniem ZUS, z dokumentacji wynika, że niezdolność do pracy pani Marzeny powstała zbyt późno po ukończeniu nauki. Odwołanie do sądu pracy nic nie dało. Pani Elżbieta nie może się z tym pogodzić.
- Bożena chodziła z córką do prywatnego gabinetu lekarskiego, ale diagnoza pojawiła się kilka lat później - irytuje się pani Elżbieta. - Nie znaczy to, że Marzena była wówczas zdrowa. Ale urzędników to nie przekonuje.

Pani Elżbieta zwróciła się więc do prezesa ZUS o rentę rodzinną w drodze wyjątku.

- Dokładna analiza sytuacji pani Marzeny niestety nie pozwoliła przyznać świadczenia w szczególnym trybie. Niezdolność do pracy pani powstała znacznie później niż przewidują to przepisy, blisko trzy lata po ukończeniu szkoły. Pani Marzena nie pozostaje bez środków utrzymania, ZUS wypłaca jej rentę socjalną - podkreśla Wojciech Andrusiewicz z biura prasowego ZUS.

Jarosław Szczepaniak, łódzki prawnik, zwraca uwagę, że renta socjalna nie zapewnia piotr-kowiance egzystencji.

- Przepisy powinny być tak tworzone, by umożliwiły odniesienie się do konkretnego przypadku - uważa prawnik. - Prezes ZUS ma możliwość reagowania w wyjątkowych sytuacjach, a ta na taką wygląda.

Rozwiązaniem nie jest korzystanie z pomocy społecznej, gdyż ta powinna być stosowana jedynie przez jakiś czas, do momentu poprawy sytuacji. Tutaj trudno się tego spodziewać.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Natalka
Hej! Ja zaczęłam się leczyć w wieku 27 lat i jestem na rencie socjalnej. Dostałam ją po odwołaniu do sądu pracy. Zostali powołani biegli sądowi. Trwało to 1,5 roku, ale mam rentę.
y
ydera
Jasne że tak. Lepiej tą kasę przeznaczyć na dni kultury żydowskiej.
s
satanclaus67
Należy najpierw zaznajomić się z przepisami, a potem chorować. Jak widać nieznajomość prawa też szkodzi. Nudzi mnie ten codzienny pochód absurdów.
m
myszka
ZUS to naciągacze, oszuści i złodzieje, wszyscy doskonale to wiedzą. Co boją się przyznać rentę bo co, bo nie będzie już kasy na tych nierobów na stołkach? Co z tego że choroba została stwierdzona za późno ale lepiej późno niż wcale i renta po mamie Marzenie należy się jak psu micha. ZUS to tylko wie jak zdzierać z ludzi pieniądze ale żeby pomóc to już nie. Tak to tylko w Polsce. Chory kraj!!!
z
zdzich
da! należy się tylko zgłosić do niejakiego hofmana on jest specjalistą od wyłudzania forsy z zus.
Dodaj ogłoszenie