Prawie o 170 tys. zł mogą upomnieć się łodzianie, którzy zapłacili za wyceny 400 nieruchomości, gdy przekształcali je z użytkowania wieczystego na własność w 2012 r. O zwrot kosztów od miasta można się ubiegać od 18 czerwca, kiedy magistrat otrzymał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Przeciwko UMŁ wystąpił Bolesław Sałata z Chojen, którego obciążono kosztami wyceny swojej działki.

Poszło o 92 mkw. Już od lat 80. XX w. były z nimi problemy. Drogowcy zajęli wtedy taką część działki pana Bolesława, gdy budowali ul. św. Wojciecha na Chojnach. - Weszli na działkę na czas budowy, a po jej zakończeniu zapłacili odszkodowanie za zniszczone drzewka i płot. Sprawa wydawała mi się zakończona. Później wybudowałem na tym kawałku działki kanalizację i dojazd do garażu. Magistrat wydał mi pozwolenia - podkreśla Bolesław Sałata

Ale w 2008 r. do naszego Czytelnika zgłosił się przedstawiciel jednego z hipermarketów. Poinformował, że łodzianin od lat bezprawnie zajmuje ten teren.

- Nie chciało mi się w to wierzyć, ale okazało się, że na papierze mają w wieczystym użytkowaniu 92 mkw. mojej działki! Prawnik odradził mi sądzenie się z miastem, bo zbyt długo by to trwało. Odkupiłem więc ten teren od hipermarketu za 6,5 tys. zł. Ale grunty nadal były w wieczystym użytkowaniu - mówi Bolesław Sałata.

Dwa lata później pan Bolesław postanowił przekształcić działkę na własność. Decyzję w tej sprawie wydano dopiero w sierpniu 2012 r. - Przysługiwało mi 90 proc. bonifikaty, więc zapłaciłem za teren 664 zł. I co ciekawe, doliczono mi jeszcze 423 zł za wycenę nieruchomości. I tu czara goryczy się przelała - podkreśla pan Bolesław. - Powiedziałem: dość. Nie dość, że muszę dwa razy płacić za działkę, która jest moja, to jeszcze magistrat każe płacić za wycenę!

Mieszkaniec Chojen zgłosił sprawę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), które podtrzymało decyzję magistratu. Dlatego pan Bolesław odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wyrok zapadł 12 marca 2013 r. Sąd nie tylko uznał, że za wycenę nieruchomości powinien płacić magistrat, ale też "wyeliminował z obrotu prawnego" uchwałę rady miejskiej, w której zaznaczono, że koszty związane z wyceną nieruchomości ponosi użytkownik wieczysty.

Wyrok wpłynął do magistratu w dniu 18 czerwca. - Od tego czasu znalazł zastosowanie w bieżącej procedurze przekształcania prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości - mówi Grzegorz Gawlik z biura prasowego UMŁ.

Jednak radni, którzy powinny zmienić uchwałę o wyroku nie słyszeli. - Nie zostaliśmy poinformowani przez panią prezydent o wyroku, ale do sesji, którą zaplanowano na 28 sierpnia jest jeszcze miesiąc - mówi Grzegorz Matuszak, p.o. przewodniczącego Rady Miejskiej. - Łodzianie, którzy przekształcali nieruchomości z użytkowania wieczystego na własność mogą ubiegali się o zwrot kosztów od miasta. Jednak raczej musieliby tego dochodzić na drodze sądowej.

W samym 2012 r. przekształcono 400 nieruchomości. Magistrat podkreśla, że podstawą do wliczania w koszty postępowania wyceny nieruchomości były przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. - Organ II instancji (SKO - red.) podkreślił, iż obecnie prezentuje się zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądowym dwa poglądy. Pierwszy podzielony przez pana Sałatę i drugi, za którym właśnie opowiedział się organ II instancji - informuje Grzegorz Gawlik.

Dwa poglądy na wycenę nieruchomości miał też magistrat.

Spółdzielnie mieszkaniowe, które też przekształcały tereny z wieczystego użytkowania na własność mogły wybrać rzeczoznawcę, który wygrał przetarg w magistracie albo własnego. Z tej drugiej opcji często korzystała SM Osiedle Młodych. Powód? Obawa przed zawyżoną stawką nieruchomości, oczywiście na korzyść miasta. Przy takim rozwiązaniu nie ma już podstaw by ubiegać się o zwrot kosztów wyceny.