Zabójstwo call girl w Łodzi. Trwa rozprawa odwoławcza...

    Zabójstwo call girl w Łodzi. Trwa rozprawa odwoławcza wojskowego na emeryturze Pawła G.

    Wiesław Pierzchała

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Zabójstwo call girl w Łodzi. Trwa rozprawa odwoławcza wojskowego na emeryturze Pawła G.

    ©Grzegorz Gałasiński

    Rozprawa odwoławcza wojskowego na emeryturze Pawła G., który ma zarzut zabójstwa call girl , odbyła się w czwartek w Sądzie Apelacyjnym
    Zabójstwo call girl w Łodzi. Trwa rozprawa odwoławcza wojskowego na emeryturze Pawła G.

    ©Grzegorz Gałasiński

    Prokuratura zarzuca byłemu wojskowemu, że udusił Irenę L. w ten sposób, iż z dużą siłą uciskał ręką jej szyję, a usta zakrył ścierką kuchenną. Ponadto ułożył ją na brzuchu na podłodze, ręce skrępował sznurem, a nogi ręcznikiem. Kobieta zmarła. Emeryt wojskowy zrabował 500 zł, sześć telefonów komórkowych i trzy karty płatnicze. Następnie drzwi zamknął na klucz i odszedł.

    Sąd Okręgowy w Łodzi uznał, że 50-letni Paweł G. jest winny i w styczniu skazał go na 25 lat więzienia. Wyrok był nieprawomocny i obrona się odwołała. Stąd proces w Sądzie Apelacyjnym.

    Czytaj:Łodzianin zabił nożem swoją przyjaciółkę, a w sądzie powiedział, że nic nie pamięta

    Przed rozprawą, która odbyła się za zamkniętymi drzwiami, obrońca oskarżonego, adwokat Adrian Król, poinformował nas, że w apelacji zabiega o zmianę kwalifikacji czynu: ze spowodowania śmierci umyślnej na nieumyślną. Jednocześnie pragnie łagodniejszej kary, jednak jej wysokości nie określił. Dla odmiany prokurator Konrad Garda uważa, że 25 lat więzienia to kara sprawiedliwa i jest za jej utrzymaniem. Wyrok prawomocny w tej sprawie zapadnie w przyszłym tygodniu.

    Czytaj:Emerytowany oficer zabił dziewczynę na telefon?

    Do tragedii doszło 16 lutego 2015 roku. Według śledczych, emeryt wojskowy, który miał długi w bankach, umówił się z Ireną L. przez telefon. Kobieta mieszkała samotnie w bloku na Retkini. Świadczyła usługi erotyczne ogłaszając się na jednym z portali.

    Oboje znali się, gdyż oskarżony bywał już u niej i korzystał z jej usług. Paweł G. pojechał na Retkinię rowerem, który zostawił na parkingu przy ul. Florecistów, po czym po godz. 17 zjawił się u Ireny L., zaś około godz. 19.30 wrócił do swego mieszkania przy ul. Srebrzyńskiej. Jeszcze tego samego dnia został zatrzymany przez policjantów. W jego mieszkaniu znaleziono skradzione przedmioty.


    Wydarzenia tygodnia w Łódzkiem. Przegląd wydarzeń 13-19 czerwca 2016 roku





    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    żal

    a (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    25 lat to nic. Jedyna spawiedliwosc to zycie za zycie.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Menedżer Roku 2018

    Menedżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny