Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Zabójstwo na ul. Rewolucji w Łodzi. Matka zabiła syna w Śródmieściu Łodzi. Kobieta jest oskarżona o zabicie swojego syna [ZDJĘCIA]

Dariusz Matyjaszczyk
Dariusz Matyjaszczyk
Matka oskarżona o zabicie syna. Zbrodnia na Rewolucji w Łodzi
Matka oskarżona o zabicie syna. Zbrodnia na Rewolucji w Łodzi Lila Sayed
44-letnia łodzianka została zatrzymana przez policję. Kobieta usłyszała zarzut zabójstwa swojego syna. Grozi jej dożywocie.

Matka zabiła syna. Zabójstwo na Rewolucji

W poniedziałek policjanci patrolujący Śródmieście Łodzi zainteresowali się kobietą leżącą na chodniku na ulicy Abramowskiego. 44-letnia kobieta była kompletnie pijana. Policjantom nie udało się z nią nawiązać kontaktu. Nieprzytomną zabrali do radiowozu. Trafiła do czasu wytrzeźwienia do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych na komendzie w Pabianicach (to nowe miejsce powstałe podczas epidemii koronawirusa).

Ciało zabitego mężczyzny policjanci znaleźli w mieszkaniu na Rewolucji

Popołudniu gdy kobieta nieco wytrzeźwiała opowiedziała jednemu z funkcjonariuszy, że jej 24-letni syn, dzień wcześniej okaleczył się w szyję ostrym narzędziem. Policjanci z Pabianic natychmiast powiadomili łódzkich kryminalnych o sytuacji. Śledczy pojechali do miejsca zamieszkania kobiety i jej syna na ulicy Rewolucji w Łodzi. W mieszkaniu znaleźli ciało 24-letniego mężczyzny z ranami kłutymi.

ZOBACZ RANKING

Podczas rozmowy z policjantami, kobieta wielokrotnie zmieniała wersję wydarzeń. Zasłaniała się niepamięcią i wypitym alkoholem. Jednak dowody zebrane przez policję pozwoliły postawić 44-latce zarzut zabójstwa.

Kobiecie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. O jej dalszym losie zadecyduje prokuratura i sąd - informuje Izabela Sobczyk z Komendy Miejskiej Policji.

MATKA ZABIŁA SYNA USTALENIA PROKURATURY

Podczas przesłuchania matka nie przyznała się do zabójstwa syna. W wyjaśnieniach utrzymuje, że przed jej wyjściem z domu syn zadał sobie rany. Był zdenerwowany, darł pieniądze, wcześniej grał w grę komputerową. Nie potrafiła wytłumaczyć, dlaczego nie zareagowała i wyszła z mieszkania nie udzielając pomocy.

Matka nie przyznaje się do zabójstwa syna - mówi rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania

Po wyjściu z mieszkania udała się do swojego ojca. Ten jej nie wpuścił. Kobieta upiła się i zasnęła na ulicy Abramowskiego. - relacjonuje przesłuchanie Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury. - Tak znaleźli ja policjanci. Gdy wytrzeźwiała na posterunku policji, oznajmiła funkcjonariuszom, że musi wracać do mieszkania w którym syn miał targnąć się na swoje życie.

Policja udała się do mieszkania na Rewolucji. Do środka dostali się dzięki pomocy strażaków. W mieszkaniu znaleźli ciało młodego mężczyzny. Na zwłokach znajdowały się liczne rany kłute brzucha, klatki piersiowej i szyi. W mieszkaniu widoczne były oznaki sprzątania i zacierania śladów. Na kurtce kobiety stwierdzono obecność krwi.

Po przesłuchaniu, z uwagi na grożącą surową karę i obawę matactwa prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowania podejrzanej na okres 3 miesięcy. - informuje Kopania.

W czwartek Sąd Rejonowy w Łodzi zastosował na 3 miesiące tymczasowe aresztowanie w stosunku do 44-latki, podejrzanej o zabójstwo 24-letniego syna. Grozi jej kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Podstawą wniosku była grożąca podejrzanej surowa kara i zachodząca z jej strony obawa matactwa.

Kobieta nie przyznaje się do popełnienia zbrodni. Utrzymuje, że wyszła z domu po tym jak jej syn targnął na życie. Stwierdziła, że jedynie być może błędem było, że nie wezwała do niego pomocy.

W śledztwie planowane jest poddanie 44-latki badaniom sądowo-psychiatrycznym mającym na celu ustaleniu, czy w chwili popełnienia zarzucanego czynu była poczytalna.

W Łodzi jest bezpiecznie?

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki