Zabytkowa willa z filmu "Kingsajz" odzyska blask [ZDJĘCIA]

    Zabytkowa willa z filmu "Kingsajz" odzyska blask [ZDJĘCIA]

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Zabytkowa willa z filmu "Kingsajz" odzyska blask [ZDJĘCIA]
    1/12
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Dawny wygląd odzyska zrujnowana i zdewastowana zabytkowa willa przy ul. Wólczańskiej 17 w Łodzi. Juliusz Machulski wykorzystał ją w filmie "Kingsajz".
    Posesja przy ul. Wólczańskiej 17 jest szczególna na mapie łódzkich zabytków, bowiem stoją na niej dwie - jakże różniące się wyglądem - stylowe rezydencje. Pierwsza z nich jest pusta, ma zabite okna i wygląda jak po bombardowaniu: lewe skrzydło jest częściowo rozebrane, a prawe ma zarwany dach, w środku straszy rumowisko.

    Zupełnie inaczej wygląda druga - mało znana, bo ukryta w głębi podwórka - rezydencja.
    Została gruntownie odnowiona i prezentuje się znakomicie. Z portykiem, tarasem, dwoma kolumnami przy wejściu, dwoma ryzalitami po bokach i łamanym dachem wygląda, jak wiejski dworek. Ona też stoi pusta, ale wkrótce stanie się siedzibą będącej w gestii miasta Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej, która za 3,6-4 mln zł odbuduje i zasiedli pobliską, zrujnowaną rezydencję.

    To znakomita wiadomość zarówno dla miłośników dawnej Łodzi, jak i dla kinomanów. Willa zanim obróciła się w ruinę "zagrała" w znanym filmie Juliusza Machulskiego "Kingsajz". Na parterze mieścił się filmowy Instytut Badań Czwartorzędu, a w piwnicy była Szuflandia. Rezydencję w całej okazałości możemy oglądać w scenie, w której Ala (Katarzyna Figura) i Olo (Jacek Chmielnik) ruszają na pomoc Adasiowi (Grzegorzowi Heromińskiemu).

    Kto i kiedy zbudował obie wille? Publikacje na ten temat są szczątkowe i nieprecyzyjne. Tomasz Piotrowski, dyrektor biura prezydent Łodzi, poinformował nas, że wiadomo jedynie to, że w 1913 r. właścicielką posesji była Eugenia Hentschel, zaś w 1920 r. posesja należała do Izaaka Bernsteina. Nieco więcej na ten temat piszą autorzy "Spacerownika", wśród których jest wytrawny znawca dawnej Łodzi Ryszard Bonisławski. Z ich ustaleń wynika, że właścicielem dużej rezydencji przy ulicy był Edward Hentschel, natomiast mała willa w podwórku powstała w 1920 r. i należała do Izaaka Bornsteina.

    Zapewne w oparciu o tę publikację w internecie znajdują się wpisy, że rezydencja z filmu "Kingsajz" należała do Edwarda Hentschela. Był on właścicielem fabryki po drugiej stronie ulicy, która powstała w 1872 r. Produkowała koce, chusty i flanele. W 1910 r. została przejęta przez Karola Nippego, zaś w czasach PRL należała do Zakładów Przemysłu Skórzanego Skogar. Dziś fabryka jest częściowo rozebrana.

    W tej sytuacji rewolucyjne i nowatorskie są nowe ustalenia prof. Krzysztofa Stefańskiego z Uniwersytetu Łódzkiego, wybitnego znawcy łódzkich zabytków, który w oparciu o kwerendę w archiwach odkrył, że willę w podwórku w latach 1922-1923 zbudował przedsiębiorca Zygmunt Teeman, dyrektor Międzynarodowego Towarzystwa Transportu i Żeglugi Mitranza. Mieszkał w niej z żoną i rodziną do wojny, a zginął zapewne w getcie warszawskim. On też jako siedzibę dla towarzystwa w latach 1923-1925 wybudował obok piętrową rezydencję z poddaszem. Autorem obu projektów był ceniony architekt Paweł Lewy, który w latach 30. XX wieku specjalizował się w projektowaniu luksusowych kamienic modernistycznych, jak np. na rogu ul. Zielonej i Gdańskiej oraz u zbiegu al. Kościuszki i Mickiewicza (od strony "Centralu").

    Rozbieżności na temat genezy obu willi wzięły się zapewne stąd, że posesja należała najpierw do Hentschela, potem do Bornsteina i wreszcie do Teemana, który wziął się za budowę. Po wojnie na posesję wprowadzili się drogowcy: w dużej willi były biura, a w małej laboratorium. W 1975 r. biura Dyrekcji Okręgowej Dróg Publicznych w Łodzi zostały przeniesione na ul. Roosevelta, zaś przy Wólczańskiej zostało laboratorium. Aby dostać się do niego trzeba było przejechać przez bramę w lewym ryzalicie, który rozebrano w latach 90. XX wieku, bo był w złym stanie technicznym i ciężarówki nie mogły zmieścić się w bramie. Do tego doszedł pożar, po którym dach się zapadł. Drogowcy z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi przygotowali projekt odbudowy, ale nie zdołali go zrealizować.

    Na szczęście teraz willa, którą w 2012 r. przejęło miasto, zostanie odnowiona.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Burzyć

    Łódź moim miastem (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    Wszystkie te paskudne kamienice, straszące i nie nadające się do żadnego remontu rudery, zamieszkałe przez przyjezdną wiejską żulernię, powinny być wyburzone jak najszybciej. W pierwszej kolejności...rozwiń całość

    Wszystkie te paskudne kamienice, straszące i nie nadające się do żadnego remontu rudery, zamieszkałe przez przyjezdną wiejską żulernię, powinny być wyburzone jak najszybciej. W pierwszej kolejności na odstrzał powinny iść właśnie kamienice z takich żulerskich ulic jak Włókiennicza, Wschodnia, Kilińskiego (żaden rodowity Łodzianin nie zapuszcza się tam nawet w dzień) i inne nie wiele lepsze!!!
    Taki wstyd w środku miasta!!! zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Poczytajcie dokładnie

    Mason

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 9

    Z tej wiadomości wynika jedno ważne, otóż to my mieszkańcy łodzi odnawiamy te kamienice a nie jakaś spółka ona ma pieniądze z zabieranie ZWiKowi, GOS i innym spółkom miejskim to jest pasożyt na...rozwiń całość

    Z tej wiadomości wynika jedno ważne, otóż to my mieszkańcy łodzi odnawiamy te kamienice a nie jakaś spółka ona ma pieniądze z zabieranie ZWiKowi, GOS i innym spółkom miejskim to jest pasożyt na naszym łódzkim organizmie ŁSI powstało tylko do obsługi kredytu na tramwaj, budowę oczyszczalni, i naprawe i remont kanalizacji i wodociągów a potem miało byc rozwiązane i co !?!?!?!?!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Masz rację spuper spółka dla kolesiów.

    gośc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    W pełni podzielam Twoje zdanie. Ta spółka to wymysł polskich rządzących tylko po to żeby kolesiom ciepłe posadki oferować. Niestety podpierają się jakąś krzywą interpretacja prawa unijnego, że tak...rozwiń całość

    W pełni podzielam Twoje zdanie. Ta spółka to wymysł polskich rządzących tylko po to żeby kolesiom ciepłe posadki oferować. Niestety podpierają się jakąś krzywą interpretacja prawa unijnego, że tak musi być. A dla mnie wszystkie spółki dostarczające media powinny być bezzyskowe. Dlaczego ja mam się składać na premię czy dywidendę?
    Jakiś mądry odpowie?
    Jak to się dzieje, że unijne państwo Węgry właśnie odkupuje wcześniej sprzedane wodociągi, ciepłownie, itp.? Tam jest inne prawo unijne?
    Czy tylko zagorzały futbolista Orban (podobnie ja donek) ma więcej odwagi czy lepszych ministrów?
    A może on naprawdę chce ulżyć społeczeństwu?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    świetnie

    Maria (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 3

    Cieszę się z każdej odnawianej kamienicy i cieszę się ,że chociaż w tym przypadku łodzianie mówią jednym głosem

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    super

    luka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 17

    Ale popatrzcie jakie dziś w mieście lodowisko.. to jest temat dnia.. dziennikarze podobnie jak służby miejskie..zapali ?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    hmm

    XYZ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Jest zima to jest slisko,a i tak nie bylo tragedii bo wiekszosc drog byla posypana

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gitara

    lodzianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 39 / 2

    fajnie ze tyle kamienic odnawiaja.jestem za.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jestem za tym, by odnawiali więcej!

    kzm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 2

    Całe ciągi ulic tego wymagają - Włókiennicza, Kilińskiego, Wschodnia są tu świetnym przykładem.
    Marzę, by odnawiane były jedna za drugą, obok siebie, żebyśmy mogli przejść chociaż półkilometrowym...rozwiń całość

    Całe ciągi ulic tego wymagają - Włókiennicza, Kilińskiego, Wschodnia są tu świetnym przykładem.
    Marzę, by odnawiane były jedna za drugą, obok siebie, żebyśmy mogli przejść chociaż półkilometrowym odcinkiem ulicy, na którym nie będzie brzydoty i zaniedbania.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Burzyć

    Łódź moim miastem (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Powiedział co wiedział!!!
    Chyba żartujesz, wszystkie te paskudne kamienice, straszące i nie nadające się do żadnego remontu rudery, zamieszkałe przez przyjezdną wiejską żulernię, powinny być...rozwiń całość

    Powiedział co wiedział!!!
    Chyba żartujesz, wszystkie te paskudne kamienice, straszące i nie nadające się do żadnego remontu rudery, zamieszkałe przez przyjezdną wiejską żulernię, powinny być wyburzone jak najszybciej. W pierwszej kolejności na odstrzał powinny iść właśnie kamienice z takich żulerskich ulic jak Włókiennicza, Wschodnia, Kilińskiego (żaden rodowity Łodzianin nie zapuszcza się tam nawet w dzień) i inne nie wiele lepsze!!!
    Taki wstyd w środku miasta!!!zwiń

    Polecamy

    Menadżer Roku 2018

    Menadżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny