3/6
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Poprzednie
Następne
Wielka inwestycja, ale jeszcze większy zysk...
fot. pixabay.com

Wielka inwestycja, ale jeszcze większy zysk

Od lutego kiedy wniesiona została opłata, aż do czerwca nikt nie odezwał się do pana Kazimierza. W pierwszym miesiącu lata, zgłosił się do niego jednak rzekomy przedstawiciel Blockchain’a, współpracującego z LV GROW MARKET.

Oszust podobnie jak jego poprzednik, prosił o wejście na ANTYDESK i o przesłanie zdjęcia dowodu. Wcześniej jednak przedstawił panu Kazimierzowi kwotę w dolarach, jaką ma już na koncie z przelanego przed paroma miesiącami tysiąca. Miało to być kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Niestety dla pana Kazimierza, był on skuteczniejszy od swojego poprzednika.

Nie wiem co ten człowiek miał w sobie. Jak na mnie wpłynął? Czy miał jakiś dar? Ale robiłem to co mi kazał. Najpierw przesłałem zdjęcie prawa jazdy, później dowodu, numer konta... - przyznaje nam z żalem.

Warunkiem dalszego wejścia na giełdę i wyciągnięcia zarobionych pieniędzy było rzekomo przedstawienie przed Komisją Nadzoru Finansowego możliwości kapitałowych do grania na giełdzie. Pan Kazimierz, jednak nie należał do najbardziej zamożnych osób, według przedstawionego schematu i miał mieć problem z wyjęciem pieniędzy.

Kredyt...

Zapewniono mnie, że nic nie stracę. Pieniądze miały zostać zwrócone na konto po 14 dniach. Wystarczyło tylko wziąć pożyczkę, żeby uwiarygodnić mnie w oczach komisji. Wszystko załatwił za mnie. Nie miałem czasu się zastanowić, a oszust wziął kredyt “moimi rękami” (za pomocą programy ANTYDESK przyp.red.), mi wystarczyło potwierdzić to SMS-em – opowiada pan Kazimierz.

W ten sposób zaciągnięto w jego imieniu kredyt na 40 tysięcy złotych. Pieniądze te miał przeliczyć Kantor Neptoun w Londynie i potwierdzić możliwości giełdowe pana Kazimierza. W tym momencie pieniądze zaczęły zniknąć i pojawiać się na koncie mężczyzny. Były przelewane do kantora, a później blokowane i wracały na konto i tak parę razy.

Aż do momentu gdy po kilku dniach oszust znów odezwał się do pana Kazimierza. Powiadomił, że muszą zmienić kantor i wtedy będzie mógł spokojnie wejść na giełdę. Po tym telefonie definitywnie już zniknęły nie tylko pieniądze, ale również kontakt z firmą LV GROW MARKET.

Ofiara oszustwa

W tym momencie pan Kazimierz zorientował się, że padł ofiarą wyłudzenia. Próbował mailowo wpłynąć na oszustów. W listach obrażał ich, brał na litość, składał rezygnacje. Próbował wszystkiego, jednak z banku przyszła umowa. Z odsetkami mężczyzna był winny 52 tysiące złotych.

14 sierpnia poszedł zgłosić sprawę na policję. Zgłoszone przestępstwo trafiło do Prokuratury Rejonowej Łódź - Bałuty. Niestety nie rozwiązało to problemów poszkodowanego mężczyzny, a jedynie dostarczyło nowych.

Zobacz również

Słoneczny "Erasmus" w Walencji z Zespołu Szkół Techniczno-Informatycznych w Łodzi

Słoneczny "Erasmus" w Walencji z Zespołu Szkół Techniczno-Informatycznych w Łodzi

Jaka będzie sobota? Horoskop dzienny na 23 października

Jaka będzie sobota? Horoskop dzienny na 23 października

Polecamy

Tusk: Polska dostanie pieniądze z UE. Mogę to zagwarantować

Tusk: Polska dostanie pieniądze z UE. Mogę to zagwarantować

Prawie pół tysiaca prób przekroczenia granicy. Prezydent apeluje do władz Białorusi

Prawie pół tysiaca prób przekroczenia granicy. Prezydent apeluje do władz Białorusi

Verstappen pokazał środkowy palec Hamiltonowi. "Głupi idiota"

Verstappen pokazał środkowy palec Hamiltonowi. "Głupi idiota"

Dodaj ogłoszenie