Zapadł w śpiączkę jako Amerykanin, obudził się jako Szwed....

    Zapadł w śpiączkę jako Amerykanin, obudził się jako Szwed. "Nic nie pamiętam..."

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Historia 61-letniego Michaela Boatwrighta przyprawiła o zdumienie zarówno amerykańskie, jak i szwedzkie media. Mężczyzna po przebudzeniu z pięciomiesięcznej śpiączki ni stąd ni zowąd zaczął płynnie mówić... po szwedzku. Boatwright twierdzi, że nazywa się Johan Ek, i że nie pamięta żadnych szczegółów ze swojego życia sprzed zapadnięcia w śpiączkę.
    Zapadł w śpiączkę jako Amerykanin, obudził się jako Szwed. "Nic nie pamiętam..."

    ©Facebook

    Boatwright został znaleziony w lutym br. w pokoju motelowym. Przy sobie miał jedynie walizkę z ubraniami, rakiety tenisowe, dokumenty tożsamości, dwie komórki i kilka zdjęć. Dzięki paszportowi ze zdjęciem Boatwrighta udało się ustalić jego tożsamość. Mężczyzna przebywał przez ostatnie miesiące w jednym z kalifornijskich szpitali. Jeden z pracowników socjalnych ustalił, że Boatwright nauczał przez ostatnie 14 lat angielskiego w Japonii i Chinach. Z danych dotyczących edukacji Noatwrighta wynika, że mężczyzna po studiach licencjackich w stanie Michigan udał się na studia magisterskie do Uniwersytetu Sztokholmskiego.

    Lekarze podejrzewają, że zanik pamięci jest wynikiem łębokiej traumy psychicznej Boatwrighta. Jedna z byłych żon mężczyzny twierdzi, że Amerykanin miał dwie siostry w Szwecji. Jednak rodzice mężczyzny nie żyją, a poszukiwania krewnych Boatwrighta przez policję okazały się bezowocne.

    Udało się natomiast ustalic, że w gronie znajomych mężczyzny znajdowała się Szwedka - Ingela Mauritsson z miejscowości Löderup. Niestety Amerykanin nie pamięta znajomości z nią. - Poznałam Michaela w połowie lat 90. Mieszkał w sąsiedniej wsi, gdzie był osobistym asystentem niepełnosprawnego chłopca. Moja rodzina hodowała konie. Pożyczył jednego z nich i opiekował się nim. Michael trenował z koniem, brał nawet udział w turniejach. - powiedziała Mauritsson szwedzkiemu "Expressen".

    Okazało się, że innym Szwedem, z jakim Boatwright miał w swoim życiu kontakt, był Olle Sahlin - fotograf i tłumacz, z którym Amerykanin działał w Stowarzyszeniu Kreatywnego Anachronizmu. Ich wspólną pasją były średniowieczne potyczki. - Michael był szczęśliwy, wesoły, sprawdzał się w turniejach, to była jego pasja - mówi Sahlin. Ostatni kontakt mężczyźni mieli pod koniec lat 90-tych. Sahlin twierdzi, że Boatwright pracował przez pewien czas w Szwecji, gdzie imał się różnych zajęć - pracował przy budowie Globen (szwedzka arena narodowa, znajduje się w Sztokholmie - red.), miał też zajmować się grafiką i pracował przy organizacji potyczek średniowiecznych.

    Amerykanin nawiązał kontakt ze szwedzko-amerykańską organizacją w pobliżu szpitala. Viola Wyler, jedna z członków instytucji, powiedziała mediom, że Boatwright mówi po szwedzku bez akcentu. Wyler uważa, że John mieszkał w Szwecji w latach 80-tych.

    Sytuacja finansowa Michaela Boatwrighta jest bardzo trudna - nie ma żadnych oszczędności i wraz z zanikiem pamięci stracił wszystkie umiejętności zawodowe. Na razie mężczyzna przebywa w szpitalu.

    ŹRÓDŁO: Metro.se / Expresse.se

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Polecamy

    Menadżer Roku 2018

    Menadżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny