Zarzuty karne i areszt dla opiekuna obozu survivalowego nad Zalewem Sulejowskim, gdzie utonął 17-latek

Dagmara Kubczak
Dagmara Kubczak
Opoczyńscy policjanci zatrzymali 38-letniego opiekuna obozu survivalowego nad Zalewem Sulejowskim, gdzie na początku lipca wyłowiono zwłoki 17-letniego chłopca. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Podejrzany jest m.in. o narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieumyślne spowodowanie śmierci. Zatrzymanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>
Opoczyńscy policjanci zatrzymali 38-letniego opiekuna obozu survivalowego nad Zalewem Sulejowskim, gdzie na początku lipca wyłowiono zwłoki 17-letniego chłopca. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Podejrzany jest m.in. o narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieumyślne spowodowanie śmierci. Zatrzymanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>Komenda Powiatowa Policji w Opocznie
Udostępnij:
Opoczyńscy policjanci zatrzymali 38-letniego opiekuna obozu survivalowego nad Zalewem Sulejowskim, gdzie na początku lipca wyłowiono zwłoki 17-letniego chłopca. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Podejrzany jest m.in. o narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieumyślne spowodowanie śmierci. Zatrzymanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Wszystko zaczęło się w piątek, 1 lipca, nad Zalewem Sulejowskim w okolicy Prucheńska Dużego. Grupa dziewięciu nastolatków w wieku 16-17 lat przebywała tam pod opieką jednego opiekuna na obozie przetrwania. Wszyscy pochodzili z województwa mazowieckiego. W piątek rano powiadomili policję, że zaginął ich kolega, 17-letni chłopiec.

W poszukiwaniach nastolatka brali udział policjanci, strażacy, ratownicy WOPR i płetwonurkowie. Nastolatek był poszukiwany zarówno na lądzie, jak i wodzie. Policjanci wykorzystali do poszukiwań także psa tropiącego. Niestety, w drugim dniu poszukiwań, 2 lipca, potwierdził się czarny scenariusz. Z wód zalewu wyłowiono zwłoki 17-latka.

Od tego momentu śledztwo w tej sprawie prowadzili policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Opocznie - informuje asp. szt. Barbara Stępień, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Opocznie. - Śledczy zbierali szereg informacji, zabezpieczyli dowody, ustalili świadków. Dodatkowo do pomocy w realizacji części czynności zostali także zaangażowani policjanci z województwa mazowieckiego, skąd pochodzą uczestnicy obozu. Policjanci z ogromną determinacją dążyli do ustalenia okoliczności w jakich zmarł nastolatek. To w połączeniu ze ścisłą współpracą z opoczyńską prokuraturą przyniosła efekty.

Zebrane w sprawie dowody pozwoliły na przedstawienie 38-letniemu opiekunowi obozu nad zalewem zarzutów karnych. Na podstawie wydanego nakazu doprowadzenia, 22 lipca, opoczyńscy policjanci zatrzymali 38-latka na terenie województwa mazowieckiego. Dzień później prokurator przedstawił mu zarzuty m.in: narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieumyślnego spowodowania śmierci.

Sąd Rejonowy w Opocznie przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec zatrzymanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Na tym etapie 38-latkowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Co się stało nad Zalewem Sulejowskim?
17-letni Wiktor, bo tak miał na imię chłopiec, którego ciało znaleziono nad Zalewem Sulejowskim, był uczniem klasy mundurowej. Pod koniec czerwca razem z kolegami wyjechał na obóz przetrwania nad Zalew Sulejowski, którym opiekował się 38-letni mężczyzna.

Z relacji ojca chłopca, który był nad zalewem, kiedy poszukiwano jego syna, wynika, że uczestnicy obozu od początku wiedzieli, co się wydarzyło, a policję powiadomili o wiele za późno. Opowiada też, że tamtego wieczora uczestnicy obozu wzięli udział w imprezie suto zakrapianej alkoholem. Pić miał także opiekun obozu. Wychowawca obozu miał ukrywać prawdę o tym, co się wydarzyło tamtego wieczora. W portfelu chłopca znaleziono paragony na zakup alkoholu, które rzekomo włożył tam 38-latek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nielegalna aneksja terytoriów Ukrainy - video flesz

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aas
17 latek to dorosły człowiek odpowiada już za swoje postępowanie.Nawt gdyby instruktor był trzeźwy nie potrafiłby zapobiec tragedi.
K
Kolo
Chłop trafił do aresztu bo goovniarz się nawalił i postanowił popływać ...
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie