Zatroszczmy się o pszczoły – we własnym interesie

Andrzej Gębarowski
Andrzej Gębarowski
Michał Oleski
Michał Oleski

Zatroszczmy się o pszczoły – we własnym interesie

Pszczoły to wyjątkowo pożyteczny gatunek owadów - nie tylko z punktu widzenia potrzeb człowieka, ale i funkcjonowania całej przyrody. W Polsce żyje 470 gatunków należących do rodziny pszczołowatych. Wszystkie żywią się pokarmem kwiatowym, czyli pyłkiem i nektarem. To właśnie one zapylają nam drzewa owocowe czy kwiaty. 90 procent zapyleń pochodzi właśnie od nich, reszta - od innych owadów. Niemal jedna trzecia żywności, którą spożywamy, zależy od zapylaczy!
Niestety, zmiany w rolnictwie nie służą tym wyjątkowym zwierzętom. Troska o nie jest więc pilną potrzebą naszych czasów - już choćby dlatego, że od nich zależy nasz byt: wielkość plonów, dostępność owoców, nie mówiąc już o miodzie.

O czym warto pamiętać, o co należy zadbać

Jak możemy się o nie troszczyć? Od dawna robią to leśnicy, którzy od lat otaczają szczególną troską owady zapylające. Specjalnie dla tych pożytecznych owadów wieszane są kłody bartne, wysiewane łąki kwietne bądź sadzone gatunki nektarodajne. Leśnicy udostępniają także lasy pszczelarzom, aby mogli ustawiać w nich ule.
Jednak o owady może troszczyć się każdy z nas - wystarczy trochę zmienić swoje przyzwyczajenia. Warto posadzić dla nich rośliny miododajne – wszędzie tam, gdzie owady będą miały do nich dostęp, a więc nie tylko w ogrodzie czy na działce, ale także na balkonie i tarasie. Zaleca się również pozostawić spory fragment nieskoszonego trawnika, gdzie rośliny miododajne będą mogły zakwitnąć, albo nawet założyć łąkę kwietną. Mile widziany byłby specjalny domek dla dzikich pszczół, żyjących na ogół samotnie – o jego konstrukcji napiszemy w innym odcinku naszego cyklu. Nie zapomnijmy też o poidełku dla owadów – nietrudno je zrobić z podstawki wypełnionej wodą i kamyków.
Na koniec najważniejsze: ograniczmy do minimum stosowanie środków chemicznych w ogrodzie i na działce, a jeśli już musimy ich użyć, uważnie przestrzegajmy wielkości dawek, dostosowując porę oprysków do minimum aktywności owadów.

Gatunki roślin ważne dla pszczół

Skoro mowa o roślinach miododajnych, wypada dowiedzieć się, jakie to rośliny? Otóż są to rośliny kwitnące między marcem a październikiem, o kolorowych kwiatach i intensywnej woni, dostarczające pszczołom nektaru, pyłku i spadzi, niezbędnych do wytworzenia miodu. O pyłku i nektarze każdy z nas słyszał, ale co to jest spadź? Już wyjaśniamy: jest to słodka ciecz występująca w postaci kropel (rosy miodowej) na igłach i liściach niektórych drzew iglastych i liściastych (m.in. świerka, modrzewia, jodły, dębu i lipy), a także krzewów i roślin zielnych. Składa się z soków roślinnych, wypływających z komórek uszkodzonych przez mszyce i inne gatunki drobnych owadów. Spadź jest cennym pokarmem dla pszczół – zwłaszcza wtedy, gdy suche lato nie zapewnia im odpowiedniej ilości nektaru. Przerabiana jest na miód spadziowy, różniący się od miodów nektarowych, o wyjątkowym smaku i zapachu.
Powróćmy teraz do roślin miododajnych. Jakie gatunki są ważne dla pszczół?
W grupie bylin i ziół są to z bardziej znanych): dąbrówka, jasnota, koniczyna, kuklik, łopian, macierzanka, miodunka, mniszek, podbiał, przylaszczka, przytulia, rdest, szałwia, żywokost.
W grupie roślin rocznych: bazylia, chaber bławatek, cząber, dalia, gorczyca, gryka, kapusta, słonecznik, rzepak.
W grupie krzewów: agrest, dereń, jeżyna, kruszyna, leszczyna, malina, porzeczka, róża dzika, wiciokrzew, wrzos.
W grupie drzew: czeremcha, czereśnia, dąb, głóg, grusza, jabłoń, jarząb, kasztanowiec, klon, lipa, olcha, wiśnia.

Ważna przestroga

Na zakończenie tego odcinku ważna przestroga: stanowczo odradzamy wypalanie łąk, bo powoduje to istną hekatombę wszelkich owadów, nie tylko pszczół. Tym, które ocaleją, dym uniemożliwia zapylanie kwiatów, co w konsekwencji obniża plonowanie roślin. Wypalanie uśmierca także biedronki, które są sprzymierzeńcem człowieka w walce z mszycami. Powoduje też śmierć tysięcy innych owadów i bezkręgowców, o których istnieniu nie mamy pojęcia, a które pełnią wiele pożyteczną rolę dla gleby.
Wiosenne wypalanie traw związane jest z silnie zakorzenionym mitem, że poprawi to żyzność gleby, zniszczy chwasty oraz zwiększy kolejny plon siana. Nic bardziej mylnego. Wypalenie wierzchniej, najbardziej żyznej, próchniczej warstwy gleby pociąga za sobą obniżenie jej wartości użytkowej nawet na kilka lat. Szkodzi nie tylko przyrodzie, ale także gospodarce rolnej.