Zbigniew Brzoza: Jestem dumny, że trudniej będzie łodzianom...

    Zbigniew Brzoza: Jestem dumny, że trudniej będzie łodzianom wcisnąć tandetę i szmirę [ROZMOWA]

    Łukasz Kaczyński

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Zbigniew Brzoza w „Pasażu Róży”, podwórku przy Piotrkowskiej 3, zmienionym w artystyczną instalację przez Joannę Rajkowską
    1/4
    przejdź do galerii

    Zbigniew Brzoza w „Pasażu Róży”, podwórku przy Piotrkowskiej 3, zmienionym w artystyczną instalację przez Joannę Rajkowską ©Grzegorz Gałasiński

    „Nowi łódzcy drobnomieszczanie skazują Łódź na podrzędność, by zaznać światowego blichtru i «cerować» kompleksy” - mówi Zbigniew Brzoza, reżyser teatralny, przez cztery lata dyrektor Festiwalu Łódź Czterech Kultur. Dziś żegna się z nim, podkreśla jego wagę, nie szczędzi uwag specjalistom od „promowania promocji”, chwali łodzian za to, że znają swoją wartość, a Łódź za to, że się pięknie zmienia.
    Przedostatniego dnia 7. Festiwalu Łódź Czterech Kultur spotkaliśmy się w biurze na podwórzu Piotrkowska 17. Dlaczego nie w poprzedniej siedzibie lub lokalu przy D.H. „Magda”, do niedawna zajmowanym przez Łódzkie Centrum Komiksu, który mieliście dostać?
    Wyprowadzono nas z placu Wolności tłumacząc, że „pan Jan A.P. Kaczmarek zażyczył sobie siedziby właśnie w miejscu naszej siedziby, a pani prezydent nie mogła odmówić laureatowi Oscara”.
    Nie przeciwstawiałem się, „pałace” nigdy nie były potrzebne festiwalowi Ł4K. Tu zaś znaleźliśmy się tymczasowo - jak mówił dyrektor Biura Promocji UMŁ Bartłomiej Wojdak - do czasu opuszczenia lokalu przy Piotrkowskiej 28 przez ŁCK. Podpisaliśmy umowę na trzy miesiące. Potem mieliśmy mieć stałą siedzibę na Piotrkowskiej. Niewiele później dyrektor Wojdak zawiadomił nas, że pani prezydent zmieniła zdanie - nie dostaniemy lokalu po ŁCK.

    PRZECZYTAJ TAKŻE: Festiwal Łódź Czterech Kultur. Występ zespołu Kermesz al'est [ZDJĘCIA,FILM]

    Na majowej konferencji prasowej wiceprezydent Piątkowski mówił, że będzie rozmawiać o kolejnej edycji, a już przed finałowym koncertem jako dyrektor pożegnał się Pan z widownią. Później UMŁ poinformował nas, że rozmowy nie będzie, bo „za pośrednictwem mediów” zerwał Pan współpracę.
    Prezydent obiecywał spotkanie ze mną jeszcze przed konferencją, ale nie znalazł czasu. Trudno mi wyobrazić sobie, bym mógł dalej prowadzić festiwal. Wymagałoby to zmiany myślenia tych, którzy decydują nie tyle nawet o kulturze, ile o promocji Łodzi. Po czterech latach nie jestem przekonany, że Urząd jest gotów postawić na kulturotwórczy festiwal o ogólnopolskim zasięgu. Mam wrażenie, że dziś we władzach Łodzi dominuje wola „promowania promocji”. To absurd, miasto to indywidualny byt. Promować go można tylko pokazując jego wyjątkowość, oryginalność, tworząc fakty o naturze artystycznej. Tak robią wszystkie ważne ośrodki, nie tylko w Polsce, które dbają o swój wizerunek - starają się kojarzyć z wyjątkowością projektów naukowych i niepowtarzalnością sztuki. Przykładem sztuki, która przy okazji stała się wehikułem promocji Łodzi jest powstały z naszej inicjatywy „Pasaż Róży” Joanny Rajkowskiej. Przez trzy lata obejrzały go jeśli nie setki tysięcy, to dziesiątki tysięcy osób. Pod hasłem w wyszukiwarce #PasazRozy widać, jak wielu robi sobie tam zdjęcia. Stał się on nową ikoną miasta. Niezwykły efekt artystyczny łączy się z prostotą wyrazu. Czy odbiorca zna intencje autorki, czy też nie - nawiązuje z instalacją kontakt emocjonalny. Wydaje mi się, że w Urzędzie panuje odwrotne przekonanie, że naśladując sprawdzone pomysły można osiągnąć sukces wizerunkowy, że łodzianie i cała Polska czekają na paryską galę w Łodzi, że wystarczy rozścielić czerwony dywan, zrobić wybieg, puścić dyskretną muzykę, rozlać wino musujące do kieliszków - i będzie jak w Paryżu, Wenecji, Los Angeles. Nowi łódzcy drobnomieszczanie skazują Łódź na podrzędność i imitację, by zaznać światowego blichtru i „cerować” kompleksy. Trudno odmawiać im prawa do terapii, ale niech to robią za własne pieniądze.

    PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Festiwal Łódź Czterech Kultury. Zbigniew Brzoza nie będzie dyrektorem festiwalu

    To o to chodziło, gdy w wywiadzie mówił Pan, że „wszystko jest tutaj imitacją”. Nie wiedziałem czy to zarzut, nazwanie faktu czy - ja tak te „imitację” widzę - pewna wartość, wyróżnik miasta.
    Tak, o to mi chodziło. Dziś te łódzkie imitacje pseudo baroku Nicei i renesansu florenckiego już wrosły w miasto, a gdy powstawały, nawiązywały do wybitnych wzorców sztuki wysokiej. I powstawały za prywatne pieniądze. Te dzisiejsze, nie mają takich ambicji, odwołują się do kultury masowej i to w wydaniu celebryckim, i korzystają ze środków publicznych. Przykładem współczesnych imitacji może być łódzki festiwal mody - dziwne prêt-à-porter, bez handlu, w mieście bez rynku mody. W dochodowej dziedzinie gospodarki jaką jest moda, Urząd dopłaca do imprezy, która powinna być dochodowa, dwa miliony złotych rocznie, spodziewając się jakichś niejasnych korzyści w niedającej się określić przyszłości. Nadmuchany powietrzem balon liczy, że nabierze treści. Póki co, mimo jeszcze niedawnych zapewnień specjalistów od promocji Łodzi o jego świetnym zdrowiu - zdechł. W Łodzi jest świetna Akademia Sztuk Pięknych kształcąca artystów mody. Może Urząd mógłby wspierać prezentacje jej studentów i absolwentów na największych imprezach modowych na świecie? Dwa miliony mogłoby stanowić solidne wsparcie.

    Wydarzenia tygodnia w Łódzkiem. Przegląd wydarzeń 6-12 czerwca 2016 roku



    CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (18)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prawda

    melania311@interia.pl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Nie wszystim się musi podobać to co Pan Robi widocznie to nie urywa d,,,,tak jak Panu się nie podoba to jakie inni mają zdanie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tupet

    jearsey (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Trzeba mieć niebywały tupet żeby coś takiego opowiadać. Wystarczy spojrzeć na program tego festiwalu, by wiedzieć jak wielką jest nędzą. Potrzebni są ludzie z pasją i podział obowiązków, a nie...rozwiń całość

    Trzeba mieć niebywały tupet żeby coś takiego opowiadać. Wystarczy spojrzeć na program tego festiwalu, by wiedzieć jak wielką jest nędzą. Potrzebni są ludzie z pasją i podział obowiązków, a nie konstruowanie przez jedną osobę (Brzozę) programu bez żadnego pomysłu i głównego wydarzenia festiwalowego. 1,3 mln złotych to pieniądze, za które można zrobić bardzo dobry festiwal, a Brzoza udowodnił, że za 1,6 mln można zrobić coś tragicznego.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie przepadalem z brzozą, ale facet ma rację.

    micky (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Ta władza kultywuje tandete. To taki stan umysłu, który pasuje do robotniczo chłopskiego łódzkiego wyborcy.
    Z** Łodzi.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wcisnąć tandetę i szmirę!

    tylko! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    tylko Teatr Pinokio!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    JAN P

    Adam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Ha, pan Kaczmarek... Co to za "festiwal"? Na pewno nie filmowy...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sukcesy Brzozy...

    Aga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 8

    Ktoś tu niżej wspomniał o sukcesach Brzozy w Teatrze Nowym... Może były festiwale i nagrody, ale było więcej rzeczy na minus za jego dyrekcji. A już chyba największym absurdem, według mnie, była...rozwiń całość

    Ktoś tu niżej wspomniał o sukcesach Brzozy w Teatrze Nowym... Może były festiwale i nagrody, ale było więcej rzeczy na minus za jego dyrekcji. A już chyba największym absurdem, według mnie, była produkcja "Króla Ducha" za jego dyrekcji... To "arcydzieło" made by Łukasz Kos było wystawiane na Dużej Sali. A sala ta ma 380 miejsc. Według tego, co urodziło się w głowach twórców, w efekcie końcowym na każdy spektakl mogło wejść sto ileś tam osób. Poszłam z czystej ciekawości. Było około kilkudziesięciu osób. Co to był za jakiś chory eksperyment?! Koszty produkcji tego czegoś pewnie nawet się nie zwróciły. Może i Brzoza jest dobrym reżyserem, ale pod względem finansowego prowadzenia czegokolwiek to leży.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bye bye bye

    Aga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

    A niech koleś wypada z Łodzi!!! Nikt, no może poza Agnieszką Nowak, nie będzie po nim płakać!!! Rozwalił Teatr Nowy, to jakby mu było mało, musiał jeszcze uczepić się Festiwalu Dialogu Czterech...rozwiń całość

    A niech koleś wypada z Łodzi!!! Nikt, no może poza Agnieszką Nowak, nie będzie po nim płakać!!! Rozwalił Teatr Nowy, to jakby mu było mało, musiał jeszcze uczepić się Festiwalu Dialogu Czterech Kultur... Niech założy sobie swój prywatny teatr i za własne pieniądze eksperymentuje, a nie za publiczne!!! zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pereleczka

    Krab (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    Oj Brzoza, Brzoza robisz z siebie takiego świetego, zatroskanego, a opowiedz jak zostałem dyrektorem nowego, jak zostałeś dyrektorem festiwalu a i taki rebus TY NOWAK AGA MIESZKANIE TANIO :) o co...rozwiń całość

    Oj Brzoza, Brzoza robisz z siebie takiego świetego, zatroskanego, a opowiedz jak zostałem dyrektorem nowego, jak zostałeś dyrektorem festiwalu a i taki rebus TY NOWAK AGA MIESZKANIE TANIO :) o co chodzi :)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zb

    E (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 7

    Zbigniewowi Brzozie zabrakło Agnieszki Nowak i szczęścia,dlatego kilka tygodni temu nie wygrał konkursu na dyrektora w Jeleniej Górze. Jelenia góra miała więcej szczęścia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rozmowy o Brzozie to żenada

    drobnomieszczani (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 7

    Pan Brzoza /miłość "absolutna" A.Nowak przez nią forowany do dzisiaj, dobrze, że jej nie ma bo niszczyła nie tylko instytucje ale i ludzi- co będzie jej pamiętane. Jak głosi plotka załatwiła mu (...rozwiń całość

    Pan Brzoza /miłość "absolutna" A.Nowak przez nią forowany do dzisiaj, dobrze, że jej nie ma bo niszczyła nie tylko instytucje ale i ludzi- co będzie jej pamiętane. Jak głosi plotka załatwiła mu (
    bo od nie zależała lokalówka)mieszkanie (100m2 albo więcej) i całoroczne finansowe apanaże/przez lata/ by zrobić festiwal , który trwa chwilę - no chyba to trochę przesada. Wyniszczył artystycznie i do ostatniego widza Teatr Studio, potem Teatr Nowy / te pseudo sukcesy to tylko nabijanie przez znajomych krytyków linków w internecie, finanse i publiczność wyparowały z Teatru Nowego, e tam uciekło to wszystko i to w podskokach. Właściwie to nie wiem ile lat był Pan Brzoza dyrektorem festiwalu, o którym kiedy przed jego dyrektorowaniem był organizowany to pisały wszystkie media i nie tylko ogólnopolskie ale i międzynarodowe. Artystycznie to na podwórka to się może coś z tego nadaje ale podwórko obok już o tym co on robił nie wiedziało. To była jedna wielka żenada, skandal i wstyd. Czerwieniliśmy się w Polsce za marnowanie tak wielkiego potencjału Festiwalu 4 Kultur przez Pana. Panie Brzoza żył Pan i mieszkał na nasz koszt, nic z tego nie zostało i jeszcze pan nas obraża. Jak musimy być głupi, że taką żenadę i tandetę daliśmy sobie wciskać. Tu ma pan racjęzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prawda

    melania311@interia.pl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    prawda........ pan Brzoza ma inna wizje NIE WSZYSTKIM SIE TO PODOBA Ocenia ludzi na podstawie swojego widzimisie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zawiść i klamstwa

    rzeczowy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 6

    Brzoza pozyskał ponad na festiwal 2 mln zł w cztery lata. To wymagało chyba codziennej pracy. Pozyskał wiele razy więcej niż kosztowała cała obsługa festiwalu. Nigdy wcześniej tak nie było i nie...rozwiń całość

    Brzoza pozyskał ponad na festiwal 2 mln zł w cztery lata. To wymagało chyba codziennej pracy. Pozyskał wiele razy więcej niż kosztowała cała obsługa festiwalu. Nigdy wcześniej tak nie było i nie sądzę, żeby następca pozyskiwał podobne środki.Bez tych pieniędzy festiwal byłby o połowę mniejszy. Studio zostawił z sukcesami artystycznymi- wyjazdy zagraniczne, pokazy na najważniejszych festiwalach i projekcje spektakli w teatrze TVP i prawie 90% frekwencją. Jakie sukcesy miał Nowy, każdy, kto chodził do teatru wie. Od tamtego czasu Nowy nie zbliżył się do takich sukcesów - pokazy na najważniejszych festiwalach, złota maska za najlepszy spektakl. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo