Zdanowska: Opłaty za odbiór śmieci będą niższe [ZDJĘCIA]

Jolanta Baranowska
Opłaty za odbiór odpadów w Łodzi będą niższe - zapowiedziała na piątkowej konferencji Hanna Zdanowska, prezydent miasta. Od kiedy? Najwcześniej od początku 2014 r. Jednak dodaje, że "nieuprawnionym jest twierdzenie, że opłata będzie o połowę niższa".

Konferencja prezydent Łodzi była odpowiedzią na decyzje grupy ośmiorga radnych, którzy na najbliższą środową sesję zgłosili uchwałę - stanowisko w sprawie obniżenia opłat za gospodarowanie odpadami. Jak wyliczyli radni firmy wywozowe biorą za odbiór odpadów jedynie 43 proc. kwoty, którą pierwotnie przewidywało miasto. Radny Jacek Borkowski konkludował więc, że stawki opłat za śmieci są dwukrotnie wyższe niż być powinny.

Dziś łodzianin, który sortuje odpady płaci 12,69 zł miesięcznie, a ten, który nie segreguje - 16,50 zł.

- Opłaty zostaną obniżone, gdy będziemy znać kompletne koszty funkcjonowania systemu - mówi Hanna Zdanowska. - Będziemy mogli je przeanalizować pod koniec listopada. Chcę przygotować uchwałę o obniżeniu opłat na jedną z ostatnich sesji w 2013 r. Nowe ceny weszłyby więc w życie na początku 2014 r.

Do dziś deklaracje o odbiorze odpadów złożyło 645 tysięcy łodzian. Ale dane są ciągle weryfikowane, a spółdzielnie składają korekty deklaracji.

- Ilość śmieci odebrana w lipcu nie jest miarodajna - dodaje prezydent Zdanowska. - Mieszkańcy byli na wakacjach. Nie ma też studentów. Potrzebujemy 3-4 miesięcy, by ustalić realną ilość odpadów.

Mieszkańcy wpłacili w lipcu do kasy miasta ponad 10 mln zł za odbiór odpadów. Ale magistrat jeszcze nie policzył, jaka część tych opłat dotyczyła rachunków za lipiec.

- Część osób wpłacała od razu za kilka miesięcy, np. do końca roku - wyjaśnia prezydent Łodzi.

Miasto musi zapłacić firmom wywozowym ponad 3,5 mln zł za odbiór odpadów. Ale to nie jedyne koszty funkcjonowania sytemu śmieciowego.

- Musimy utrzymywać sortownię śmieci - wymienia Ewa Jasińska, zastępca dyrektora wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miasta Łodzi. - A w poniedziałek otwieramy kolejny punkt selektywnej zbiórki odpadów przy ul. Kasprowicza 10. Będzie tam można oddać darmo zużytą odzież, odpady budowlane czy wielkogabarytowe.

Miasto musi też ponosić koszty funkcjonowania wysypiska śmieci czy zatrudnienia dodatkowych pracowników obsługujących system śmieciowy.

A co się stanie z pieniędzmi wpłaconymi przez mieszkańców, które nie zostaną wykorzystane na funkcjonowanie systemu? Łukasz Magin, radny miejski, w jednej z czwartkowych audycji radiowych powiedział, że w ustawie śmieciowej nie ma przepisów, które uniemożliwiałyby wykorzystanie ich na bieżącą działalność miasta.

- Pieniędzy z podatku śmieciowego nie można wydać na inny cel niż funkcjonowanie systemu odbioru i zagospodarowania odpadów - zapewnia prezydent Zdanowska. - Kontrolować to będzie m.in. RIO.

W Łodzi nie zdarzyło się jeszcze, by mieszkaniec, który zadeklarował sortowanie musiał za karę (czyli za brak rzeczywistej selekcji) płacić jak za śmieci nieposortowane.

- Ale od września kontrolerzy sprawdzają prowadzenie selekcji przez tych, którzy ją zadeklarowali, a co za tym idzie wnoszą mniejszą opłatę - wyjaśnia Ewa Jasińska.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anty
Tę "władzę" powinno się raz na zawsze w cholerę przegonić ze stanowisk!
Niedouczone tłumoki ,tylko kasę potrafią brać z naszych podatków i kradną jak za komuny!
Poprzyspawani są do swoich stołków ? NIE ,więc WOOOON parchy!
....
Pewnie piją kawę :P
j
ja
miasto odbije sobie w czynszach, bo w założeniach polityki mieszkaniowej miasta jest bodaj 10 albo 20% podwyżki
c
czytelnik
Mam problem z tą częścią informacji: "Mieszkańcy wpłacili w lipcu do kasy miasta ponad 10 mln zł za odbiór odpadów. Ale magistrat jeszcze nie policzył, jaka część tych opłat dotyczyła rachunków za lipiec." Jak to w dobie komputerów nie potrafili policzyć przez ponad miesiąc? Cóż oni tam robią w godzinach pracy? Może ktoś odpowiedzieć?
ł
łodzianin
Kim jest z wykształcenia Hania? Przecież nie trzeba znajomości matematyki wyższej do PRAWIDŁOWEGO ustalenia stawek za wywóz śmieci. Jak to się stało, że armia wysoko opłacanych urzędników nie potrafiła prawidłowo oszacować ilości śmieci i wysokości opłat za nie? Czyżby dane z firm, które usuwały śmieci przez 2011 i 2012 i połowę 2013 były tajne dla wysoko opłacanych urzędników p. Hani? Rozumiem, że były wakacje ale przecież opłata nie ma takiej pozycji jak zmniejszenie z powodu wakacji. Przecież kumpel p. Hani Stępień zajmował się tym tematem. Nie poradził sobie jak widać! Ale kary nie będzie. Za to Prezydent pobiera opłaty niezgodnie z ustawą. Bo nie może być nadwyżki. Skoro firmy wzięły 43% to 57% ma wrócić do mieszkańców. Ustawodawca furtki nie zostawił. Uwaga ! nie mówimy o zaliczce na wywóz śmieci a o opłacie. W takim razie po miesiącu zwroty są należne. Jaką sortownie musi utrzymywać miasto? Po co ? Kto ją do tego zobowiązuje? Ktoś tutaj mocno kręci. A sprawa jak śmieci robi się śmierdząca! Pani Hania niechże wreszcie zacznie interesować się miastem i posłucha innych nie tylko spółdzielców Grabarczyka! Przeszacowali o ponad 100% takich zdolnych ludzi zatrudnia magistrat zarządzany przez p. Hanię!
Dodaj ogłoszenie