Zdesperowany ojciec protestuje przed piotrkowskim sądem

Aleksandra Tyczyńska
Protestujący Sławomir Dul domaga się przed piotrkowskim sądem równych praw w opiece nad dziećmi dla ojców
Protestujący Sławomir Dul domaga się przed piotrkowskim sądem równych praw w opiece nad dziećmi dla ojców Dariusz Śmigielski
Równych praw w opiece nad dziećmi dla ojców domaga się tomaszowianin Sławomir Dul, który przed piotrkowskim sądem rozpoczął swój protest.

Bezterminowy protest przed sądem w minioną sobotę rozpoczął Sławomir Dul z Tomaszowa Mazowieckiego, który jest członkiem Stowarzyszenia "Dzielny tata". Mężczyzna domaga się równych praw w opiece nad dziećmi.

- Chcę zwrócić uwagę na problem tysięcy polskich ojców, którzy po rozwodzie mają ograniczone kontakty z dziećmi i stają się praktycznie tylko płatnikami alimentów - alarmuje.

Sam trzy miesiące temu usłyszał wyrok, w którym jego kontakty z dziećmi zostały ograniczone. Z dwiema córkami i synem w wieku od 12 do 15 lat może widywać się dwa razy w tygodniu po dwie godziny. Złożył do sądu wniosek o orzeczenie tzw. opieki naprzemiennej.

Swój protest rozpoczął wywieszając przed sądem transparenty z hasłami: "Z wyroku sądu dziecko półsierotą", "Jestem ojcem przez tydzień w roku", "Stop dyskryminacji ojców", "Opieka naprzemienna to równe prawa". Zostały one zarekwirowane przez policję, choć Sławomir Dul twierdzi, że miał pozwolenie na prowadzenie protestu.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie sądu, że transparenty są nielegalnie zawieszone na ogrodzeniu. Zostały zabezpieczone do dalszego postępowania wyjaśniającego - mówi Ilona Sidorko, oficer prasowy KMP w Piotrkowie.

Tomaszowianin w niedzielę pojawił się z transparentem "Dzielny tata" i zapowiada, że będzie protestował w każdy weekend. Do tomaszowianina dołączy pan Andrzej z Piotrkowa, który walczy o kontakty z 6-letnim synem.

Zobacz też:

Powstała partia Dzielny Tata. Pierwszy cel - wybory prezydenckie. Źródło: AIP

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
szmata sądowa
zdaje się, że dokonano aresztu na protestującym ojcu będącym jednocześnie założycielem DT. Zwabiono podstępnie do milicyjnej suki celem zrealizowania zamiaru porwania / uprowadzenia. Rozbierano go do naga a siedział w normalnym więzieniu. Tak kurestw szmat popierane kurestwem szmat w togach usiłuje zakneblowac ojców w walce z żydokomunistycznym systemem tzw sądów antypolskich
S
Sławomir Dul
Nie jestem zdesperowany. Mój protest dotyczy zagwarantowania dzieciom w Polsce, prawa do opieki przez oboje rodziców po rozpadzie związku. 1/3 zawieranych małżeństw w kraju kończy się rozwodem, zaś sądy antyrodzinne, stały się fabrykami półsierot. Podejmowane przeze mnie działania są realizowane w ramach 'Projektu 3104' stowarzyszenia Dzielny Tata.pl . Nie robię tego sam, 8-go marca było nas 20 osób, na 13-go będzie około 100. Na razie. :) Z panem który startuje w wyborach prezydenckich, nic naszego stowarzyszenia nie łączy. Wszelkie kolejne artykuły z wykorzystaniem przez mojego nazwiska i wizerunku muszą być przeze mnie autoryzowane, gdyż usiłujecie manipulować czytelnikami.
a
alfie
Masz mozg to go użyj. Posylasz dziecko do szkoly czy przedszkola? Przecież to jest wlasnie opieka naprzemienna w cyklu dniowym. Opieka naprzemienna nie jest idealna bo idealna jest pelna rodzina, ale eliminuje wlascicielskie podejście feminazistek, którym sie wydaje ze jak przez 9 m-cy bawily sie w kangura to nabywają prawa własności do dziecka
J
Joanna
Jestem po rozwodzie ale nie wyobrażam sobie zabronić kontaktów córki z jej ojcem.To,że nam się nie ułożyło w życiu nie upoważnia mnie do tego że ma na tym cierpieć dziecko tym bardziej że ona kocha nas jednakowo.Były mąż widuje córkę co drugi weekend(pt-n),tydzień ferii zimowych i miesiąc wakacji
g
gość
Dziecko to nie mebel, który można sobie przestawiać "naprzemiennie". Dlaczego rodzice nie myślą o dzieciach przed rozwodem? To jest szok dla każdego dziecka. Jak takie dziecko ma dalej żyć? A jak żyło przed tym rozwodem?
Dodaj ogłoszenie