ZDiI pozostanie własnością miasta

Jolanta Sobczyńska
ZDiI pozostanie własnością miasta
ZDiI pozostanie własnością miasta Dziennik Łódzki / archiwum
Zakład Drogownictwa i Inżynierii, czyli miejska spółka, którą dwukrotnie próbowano sprzedać, prawdopodobniej pozostanie własnością miasta. Nie znalazł się chętny, który dałby nie mniej niż 15,9 mln zł za udziały w ZDiI.

Decyzja o sprzedaży ZDiI zapadła w kwietniu 2011 roku.

- Wiceprezydent Łodzi Marek Cieślak obiecał nam, że jeśli w drugim przetargu nie uda się znaleźć nabywcy - miasto odstąpi od sprzedaży - mówi Sylwester Gołębiowski ze związku zawodowego "Solidarność" w ZDiI.

CZYTAJ TEŻ: Łódź: Zakład Drogownictwa za 16 mln?

- Rzeczywiście, taka była deklaracja prezydenta Cieślaka - potwierdził Krzysztof Grzywaczewski, dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego w Urzędzie Miasta Łodzi podczas posiedzenia komisji rozwoju i działalności gospodarczej Rady Miasta Łodzi.

CZYTAJ TEŻ: Miasto sprzeda ZDiI

Sprawa sprzedaży spółki bardzo niepokoiła jej pracowników, szczególnie, że w drugim przetargu nabywca nie musiał dawać gwarancji zatrudnienia i podpisywać z załogą pakietu socjalnego.

- W spółce funkcjonuje nowy zarząd - dodaje Gołębiowski. - Zakład będzie przynosił miastu zyski - zapewnia.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anonim

Tak, funkcjonuje nowy zarząd, ale co z tego. Przyjęto również mnóstwo nowych dodatkowych osób, mimo, że dla tych zatrudnionych przez Skowrońskiego nie było już pracy. Nowych się przyjmuje z otwartymi rękoma, po znajomości, tworzy fikcyjne miejsca pracy, a starych zwalnia i wyrzuca na bruk. Kradną jeszcze bardziej niż poprzednia ekipa. Spółka jest tak zadłużona, że nie ma pieniędzy na zakup materiałów na rozpoczęte prace, a lista dłużników rośnie w przerażającym tempie. W taki sposób chcą rozłożyć firmę. Od kilku miesięcy pracownicy otrzymują gołą pensję, w przeciwieństwie do kierownictwa, które ma płacone ryczałt - minimum 6000 zł m-cznie i ci premii nie zostali pozbawieni. Wydano pieniądze z funduszu socjalnego, przez co nie ma pieniędzy dla najbardziej potrzebujących. Gdzie są władze miasta, dlaczego z takim spokojem patrzą na to, co tutaj się dzieje. Same malwersacje. To straszne. Powinno się tu nasłać kontrolę, szczególnie z powodu fikcyjnych raportów dotyczących strony finansowej.

Dodaj ogłoszenie