ZDiT: System sterowania ruchem coraz bardziej się dostraja. Korki to efekt świąt

Agnieszka Magnuszewska
Łukasz Kasprzak
Choć w tym tygodniu korki sa coraz większe Zarząd Dróg i Transportu zapewnia, że system sterowania ruchem coraz bardziej się dostraja

Zieloną falę i priorytet dla komunikacji miejskiej miał zapewnić łodzianom system sterowania ruchem, którym objęto 240 skrzyżowań. I choć oddano go do użytku pod koniec listopada, to nadal się on dostraja zapamiętując godziny największego natężenia ruchu oraz ulice, gdzie tworzą się zatory. W tym tygodniu akurat korki dają się we znaki, bo są znacznie większe niż tydzień temu. Wzrosła też ilość kolizji i wypadków.

System sterowania ruchem. Zobacz, jak działa w Bydgoszczy [ZDJĘCIA]

- W poniedziałek odnotowano aż 80 takich zdarzeń, a standardowo mamy ich około 40 w ciągu dnia - mówi podinspektor Jarosław Wiktorski , zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji. - Wzmożony ruch na drogach jest spowodowany tym, że łodzianie robią zakupy na święta.

Zarząd Dróg i Transportu również podpisuje się pod tą tezą i dodaje, że obecne korki nie są spowodowane przez źle działający system sterowania ruchem.

System sterowania ruchem w Łodzi może być dostrajany nawet przez kilka miesięcy [ZDJĘCIA]

- System jest na bieżąco korygowany, szczególnie w okresie przedświątecznym, gdy obserwujemy wzmożony ruch nie tylko w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Przykładowo w poniedziałek mieliśmy wzmożony ruch na ul. Tuwima i powodowało to opóźnienia w kursowaniu komunikacji miejskiej. Jednak korki były spowodowane zwiększonym ruchem świątecznych. Nie jest to normalna sytuacja na co dzień, bo po otwarciu trasy W-Z ruch na ul. Tuwima wyglądał zupełnie inaczej - podkreśla Grzegorz Nita, dyrektor ZDiT. - Nasi operatorzy starają się reagować na różne sytuacje na skrzyżowaniach.

Nowe tramwaje w Łodzi. Czy Pesa zmontuje 15 pojazdów w ciągu 9 dni? [ZDJĘCIA]

W poniedziałek pracownicy ZDiT zdalnie sterowali ruchem na skrzyżowaniu Bandurskiego - Włókniarzy po wypadku, do którego doszło w pobliżu dworca Łódź Kaliska. Sam system jeszcze takich problemów nie rozwiązuje, bo się dostraja.

- Natomiast najpóźniej w środę dostroją się tablice z informacją pasażerską (na przystankach - red.) i będą wyświetlać właściwe komunikaty - zapewnia Nita.

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jadzia

POlacy do malkontenci co byś nie zrobił i tak zawsze będzie zle ,niedobrze itp . :)

w
wujo

A po co dłuzej? 4 auta spokojnie przejadą.Skoro nie było więcej aut to system skrócil czas zielonego.

j
j23

Strach pomyśleć co będzie jak się system dostroi do końca. Większe korki za 80 milionów... to tylko w Łodzi.

m
marcinjf

25 grudnia skrecajac z broniewskiego w rzgowska swiatlo zielone palilo sie 5 sekund przejezdzaly 3 gora 4 auta bardzo dziekuje za taki system sterowania ruchem!

b
berserker

Są takie systemy informatyczne, które uczą się tego, co mają wykonywać.
Żeby rozumieć współczesną rzeczywistość polecam dokształcić się z informatyki, bo w szkołach takich rzeczy nie uczą (a powinni).

m
melka

G...o prawda !!!

w
wazzi

To co się dzieje z tym skrzyżowanie jest nie do opisania. już w niedzielę nie można przejechać. System nie poradził sobie z nim. Wręcz jest jeszcze gorzej. Włókniarzy stoi.

w
wazzi

Tak, rano to bluzg za bluzgiem. Na kazdym pasie prawie stoi jakaś krowa , która nie umie ruszać wraz ze zmianą świateł. Myślę że to błędy w nauczaniu na kursach plus telefony, makijaże itp.

l
lop

Niech udostępnią widok z kamer na skrzyżowania to kierowcy widząc korki na ekranie telefonu/komputera sami wybiorą inną trasę.

d
dEstrukcjA

To efekt nagromadzenia się woskowiny w uszach . Przez to sef ZDiT nie słyszy co do niego mówią ludzie. Teraz zganiają bo święta , potem powie bo po świętach a potem zgonią , że to przez PiS bo wygrali wybory. Ludzie POobsadzani na stołkach nie umieją logicznie myśleć , jak rozwiązywać problemy z natężeniem ruchu w tym mieście.

T
Trollo

System albo ogarnia wszystkie zmienne i reaguje albo nie ogarnie. Ten nie ogarnia. Na żadnej ulicy która jechałem ostatnio (z dozwoloną prędkością zaznaczę) nie udało się płynnie przejechać na zielonej fali. ŻENUŁA za duże pieniądze. Zaraz chwilę korki to będzie wina Nowego Roku, Trzech Króli, Wielkanocy a później weekendu majowego i wakacji. Kiepskiej baletnicy......

j
j23

Zgadzam się, że kierowcy czasami ślimaczą przy ruszaniu. Ale to nie tłumaczy opisanej sytuacji - cykl jest tutaj zbyt krótki.
Obserwuję ten lewoskręt kilka dni uważnie i mam wrażenie, że ktoś tu ostatnio coś "usprawniał". A już było nieźle.

d
dEstrukcjA

Co się dostraja ? Gitarę se możecie dostroić . Albo coś od początku działa dobrze i system umie ogarnąć to wszystko , albo jest kolejny niewypał. Nie ma żadnej zielonej fali , jadąc poprawnie 50 km/h , co skrzyżowanie mam czerwone światło. Rondo Solidarności na środku zapala się czerwone a na wjeździe ludzie mają zielone , potem wszystko stoi i blokuje innych . Przecież ci ludzie ze ZDiT nie mają kompletnie zielonego pojęcia, jak poprawić ruch samochodowy w mieście . Od kiedy PO tym wszystkim zarządza , jest tragedia więcej się stoi niż jedzie.

T
Topik

znam tę trasę. Ale mnie tam akurat najbardziej wqrwiają kierowcy a nie długość cyklu. Kierowcy u nas nie mają pojęcia o poruszaniu się w ciasnym ruchu miejskim. Jeżżą jakby sami byli na jezdni. A później narzekają że stoją w korku. Nic dziwnego skoro takich jak on bezmyślnych jest wielu. Dojeżdżam Narutowicza do Kopcińskiego i chcę skręcić w prawo. Wcześniej uczyniły to już dwa samochody a trzeci stoi w kolejce za nimi. Nie widzi (nie wie, nie zna przepisów?) że jest jeszcze jeden pas (lewy) na który może wjechać aby umożliwić innym wjazd na skrzyżowanie. Dojeżdżam do Piłsudskiego. Dwa krótkie pasy do skrętu w lewo. Zamiast ustawić się ciasno samochód za samochodem by jak najwięcej samochodów zmieściło się na tych pasach to stoją w odległości 2-3 metry za poprzednikiem. Zapala się zielone. Zamiast ruszać jeden za drugim to dopiero gdy poprzednik się oddali to oni szukają odpowiednich pedałów. Skutek taki, że między pojazdami jadącymi z prędkością 20 km/h odległość wynosi tele samo metrów. A póżniej narzekania na krótkie cykle. Podobnie z dojeżdżaniem do skrzyżowań. Zamiast pewnie dojechac do poprzednika i ustawić się tuż za nim to robią to hamują dużo wcześniej i powolutku dojeżdżają. Powoduje to skokową jazdę kolejnych pojazdów jadących dalej za nim.

T
Topik

czytając narzekania kierowców zaczynam wątpić czy rozumieją oni zmiany do jakich dochodzi. Nie tłumaczę tu ZDiTu ponieważ też uważam, że robią co mogą aby utrudnić życie kierowcom. Ale nie piszcie, że dotychczas było tak a teraz jest inaczej. Na tym ma polegać system sterowania. Nie będzie teraz stałych faz ruchu. Komputery mają analizować natężenie i wydłużać zielone tam gdzie korek jest większy. To że stoi któryś w korku ponieważ puszczony jest ruch poprzeczny może oznaczać że właśnie na przecznicy jest jeszcze większy korek. Zapomnijcie więc o tym co było. O tym, że jeździliście na zielonej fali. Taka fala może być zakłócona przez zbliżający się do skrzyżowania tramwaj. Ktoś bowiem bez porozumienia się z kierowcami dał preferencje tramwajom. A że te jeżdżą w jedną i drugą stronę prawie bez przerwy tego nie wzięto pod uwagę.

Dodaj ogłoszenie