ZOBACZ
    MENU

    Ramen Festiwal: menu i ceny

    Rozwiń
    Zeznania świadków w sprawie łowickiej drogówki za...

    Zeznania świadków w sprawie łowickiej drogówki za zamkniętymi drzwiami

    Rafał Klepczarek

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Zeznania świadków w sprawie łowickiej drogówki za zamkniętymi drzwiami

    ©Rafał Klepczarek

    Przed Sądem Rejonowym 20 kwietnia kontynuowany był proces ośmiu policjantów, którzy oskarżeni są o łapówkarstwo i przekroczenie uprawnień.
    Zeznania świadków w sprawie łowickiej drogówki za zamkniętymi drzwiami

    ©Rafał Klepczarek

    Jednym z głównych tematów czwartkowej rozprawy Dariusza M., Tomasza S., Jarosława G., Grzegorza W., Jacka W., Artura J., Mariusza T. i Tomasza P. było nagranie, na którym utrwalono miesięczną odprawę w łowickiej drogówce.

    Po kryjomu, prawdopodobnie w październiku 2012 roku, zarejestrował ją telefonem komórkowym jeden z byłych już funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego KPP w Łowiczu. Uwieczniono na nim jak ówczesny szef drogówki Paweł Cichański oraz jego przełożony Andrzej Rokicki, zastępca komendanta powiatowego policji w Łowiczu „motywują” do działania swoich podwładnych.

    Z nagrania jasno wynika, że w KPP w Łowiczu funkcjonowały tzw. progi satysfakcji. Od policjantów oczekiwano, że będą wykrywać konkretne wykroczenia i określono ich minimalną liczbę. Na odprawie nie mówiono o sposobach poprawienia bezpieczeństwa na drodze, a dla przykładu ważnym wątkiem było to, że policjanci z woj. łódzkiego są w tyle statystyki liczby osób legitymowanych podczas służby.

    Oskarżeni policjanci bronią się tym, że byli zmuszani np. wlepiać mandaty kierowcom zatrzymanym za przekroczenie prędkości za... przejście przez jezdnię w niewłaściwym miejscu.

    Na świadków powołani zostali dwaj wysocy rangą byli już funkcjonariusze łowickiej policji. Komendant Rokicki oraz naczelnik Cichański na czwartkowej rozprawie mogli odnieść się do stenogramu z nagrania. Stało się to jednak za zamkniętymi drzwiami, gdyż sędzia Anna Motylewska-Kwiecień wyłączyła jawność rozprawy na czas złożenia zeznań przez świadków. Motywowała ona swoją decyzję interesem prywatnym przesłuchiwanych, którzy mogliby zostać zdyskwalifikowani w ocenie społecznej.

    Po ich przesłuchaniu proces przerwano do 10 maja. Tego dnia ma zostać zamknięty przewód sądowy i wygłoszone zostaną mowy końcowe każdej ze stron. Obrońcy oskarżonych wnieśli o wyłączenie ich jawności, gdyż będą nawiązywać do utajnionych zeznań Andrzeja Rokickiego i Pawła Cichańskiego.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    25 lat Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego

    25 lat Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego

    Młodzi fonoholicy potrzebują pomocy. Rodzicu, zadbaj o swoje dziecko.

    Młodzi fonoholicy potrzebują pomocy. Rodzicu, zadbaj o swoje dziecko.

    Do Łodzi zjadą specjaliści od zarządzania. Wśród gości profesor Zimbardo

    Do Łodzi zjadą specjaliści od zarządzania. Wśród gości profesor Zimbardo

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny