"Zielone" zwierzęta

    "Zielone" zwierzęta

    Joanna Barczykowska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Łódzkie zoo od kilkunastu miesięcy przechodzi trzęsienie ziemi. Najpierw spadła na nie tragedia, po której żyrafy zaczęły padać jak muchy. Czarna seria trwa, niestety, do dziś. Potem mieszkańcy, których na całym świecie opisuje się jako zwierzęta, stały się "Zielenią Miejską". Wszystko przez dziwną konstrukcję, a raczej strukturę, w jaką władze miasta postanowiły ubrać łódzkie zoo. Od prawie roku nie jest ono ogrodem zoologicznym, tylko sekcją zoo w Zarządzie Zieleni Miejskiej. Złośliwi mówią, że zwierzęta padają, bo "Zielenią" być nie chcą.
    Joanna Barczykowska

    Joanna Barczykowska ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Warto zauważyć jednak pozytyw - od kilkunastu miesięcy poprawiają się warunki w jakich żyją zwierzęta. Zamiast przyciągać zwiedzających sprowadzaniem co rusz nowych okazów, które upychane były w za małych i nieciekawych klatkach, zaczęto stawiać na jakość. Nowości to woliery, pawilony, klatki. W ich wnętrzach zwierzęta prezentują się inaczej - są bliżej oglądających, żyją w warunkach przypominających naturalne i sprawiają wrażenie szczęśliwszych. W ciągu ostatniego pół roku otwarto wolierę dla sępów ze ścieżką trapera i Pawilon Ameryki Południowej. Nowy dom dostały surykatki.

    Na lepsze warunki zasługują kolejni mieszkańcy łódzkiego zoo. Mam nadzieję, że władzom Łodzi starczy zapału, by do końca odnowić ogród. Przy odrapanych klatkach ze smutnymi zwierzętami wychodzą brzydkie zdjęcia...

    Joanna Barczykowska

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo