ZOBACZ
    KONIECZNIE

    Ile się zarabia w województwie?

    Rozwiń
    Zmarł Roger Moore, lord wśród Bondów

    Zmarł Roger Moore, lord wśród Bondów

    Maciej Kałach

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Smutna wiadomość dotarła ze Szwajcarii, gdzie w wieku 89 lat odszedł Roger Moore, znany m.in. z roli Jamesa Bonda. Przegrał walkę z nowotworem.
    Roger Moore wystąpił w siedmiu filmach o przygodach agentach 007. Oczywiście, u boku Jamesa Bonda - i w czasach ról Anglika - nie brakowało pięknych

    Roger Moore wystąpił w siedmiu filmach o przygodach agentach 007. Oczywiście, u boku Jamesa Bonda - i w czasach ról Anglika - nie brakowało pięknych kobiet. ©LFI/REPORTER

    W wieku 89 lat we wtorek odszedł słynny, brytyjski aktor Roger Moore. W swojej długiej karierze wystąpił w aż 70. filmach. Jednak znany był szczególnie z roli Jamesa Bonda, w którego wcielił się aż siedem razy.

    Roger Moore zagrał też w legendarnym serialu ,,Święty”. Popularność przyniósł mu także serial „Partnerzy - Detektywi z wyższych sfer”, gdzie występował jako lord Brett Sinclair.

    Przyszły aktor urodził się w 1927 roku pod Londynem jako jedyne dziecko małżeństwa policjanta z gospodynią domową.

    W trakcie studiów aktorskich w Królewskiej Akademii Sztuki Dramatycznej Roger Moore zaczynał od grania sporadycznych ról. Często występował, jako prowadzący, w programach telewizyjnych.

    O początkach swojej kariery Roger Moore opowiadał kilka lat temu brytyjskiemu dziennikowi „Guardian”. Mówił tam, że w jego przypadku do sukcesu przyczyniło się przede wszystkim szczęście - w 99 procentach. Reszta to osobowość i talent.

    Ale w przypadku Rogera Moore’a na pewno liczyło się też poczucie humoru i zdolność do autoironii.

    - „To przecież książka o mnie: kulturalnym, skromnym, wyrafinowanym, skromnym, utalentowanym, skromnym, utalentowanym, skromnym i uroczym człowieku o wytwornych manierach, o którym tak wiele da się napisać” - wyliczał aktor w swojej autobiografii pt. „Nazywam się Moore, Roger Moore”.

    W książce tej (z 2009 r.) aktor zdradził również wiele sekretów ze swojego życia prywatnego: Roger Moore miał cztery żony i trójkę dzieci. Z ostatnią żoną miał znaleźć szczęście, ponoć wcześniej bywało różnie. W 2012 r. aktor wyznał w telewizyjnym programie, że pierwsza z małżonek drapała go i rzucała w aktora zastawą stołową, w tym imbrykiem, gdy opalał się nago w ogrodzie.

    Lista filmów z udziałem Moore’a obejmuje ponad siedemdziesiąt pozycji, wiele z nich to wieloodcinkowe seriale.

    W „Świętym” (1962-1969) Roger Moore grał nietypowego złodzieja - który okrada tylko kryminalistów, doprowadzając do osadzenia ich w więzieniu i jednocześnie pozyskując pieniądze na własne potrzeby. Tytułowego „Świętego” próbuje aresztować jeden z inspektorów, jednak za każdym razem kończy się to niepowodzeniem śledczego.

    To właśnie sukces w roli „Świętego” otworzyła artyście drzwi do przejęcia roli Bonda. Roger Moore był najstarszym aktorem grającym agenta 007. Po raz pierwszy wcielił się w tą rolę w wieku 45 lat, a po raz ostatni gdy skończył 57 rok życia.

    - „Mnie odpowiadał najbardziej Moore” - tak przed dwoma laty zapytany o ulubionego aktora grającego Bonda, odpowiedział „Dziennikowi Łódzkiemu” Wiesław Kot, krytyk filmowy. - „Grał na luzie. Kiedy się odwracał, to odwracał się całym tułowiem. Chodził jak manekin, jakby miał wbity kij. Był cudownie odklejony od tego nieludzkiego wzorca Bonda. Ten dystans między aktorem i postacią to konieczne minimum, by to przełknąć. Nie do przyjęcia są dla mnie mięśniaki z magnesem w zegarku, który odchyla lot kuli. Albo buhaje, którzy mają na jedno skinienie haremy kobiet, a z każdą rano się żegnają jak z panienką z agencji towarzyskiej.”

    Według Wiesława Kota Bond w wykonaniu Rogera Moore’a był „zdystansowanym brytyjskim lordem”.

    - „Moore chadzał sobie w pancernym smokingu, grał Bonda, mając 50 lat, bo nie musiał wykonywać żadnych ewolucji. Nie pokazywano go w zbliżeniach z kobietą, bo był chudy jak szczapa. Craig jest umięśniony” - wspominał krytyk filmowy. Inni przedstawiciele tego fachu wskazują na dużo mniejszą liczbę scen akcji w „Bondach” z Rogerem Moore, niż w przypadku innych filmów z serii. Aktor miał nawet stwierdzić, że potrzebuje dublera do biegania, bo uważał, że gdy biegnie, wygląda niezgrabnie.

    Postać Bonda Anglik przejął po Szkocie Sean’ie Connery’m. Jako agent 007 zaczął od badania serii morderstw dokonanych na brytyjskich agentach w Stanach Zjednoczonych i na Karaibach w filmie „Żyj i pozwól umrzeć”.

    Wśród wielu „bondologów” za najlepszy film serii z Rogerem Moore’em uchodzi bezwzględnie „Szpieg, który mnie kochał”. W tej części wywiad brytyjski po raz pierwszy współpracuje z radzieckim w celu powstrzymania szaleńca planującego doprowadzić do wojny atomowej. Roger Moore tym razem ratuje świat wspólnie z Anyą Amasovą, piękną major KGB.

    Premiera ostatniego Bonda z udziałem Rogera Moore’a odbyła się 22 maja 1985 roku w San Francisco. Aktor stwierdził wtedy: „Cieszę się, że mogłem zagrać w siedmiu Bondach, co zabrało mi czternaście lat życia. Dla mnie to był dobry czas, znalazłem wielu przyjaciół”.

    W swoim ostatnim Bondzie Roger Moore ma za przeciwnika niespotykanie inteligentnego Maxa Zorina, owoc modyfikacji genetycznych prowadzonych za sprawą eksperymentów pseudonaukowych niemieckich narodowych socjalistów.

    Roger Moore zajmował się także reżyserią, nakręcił m.in. kilka odcinków „Świętego” i „Partnerów” oraz produkcją filmową i pisaniem scenariuszy.

    Aktor angażował się politycznie. W Wielkiej Brytanii wspierał partię konserwatywną. W 2011 roku udzielił poparcia Davidowi Cameronowi. Roger Moore namiętnie kłócił się z Seanem Connery’m o kwestię ewentualnego wyjścia Szkocji z Wielkiej Brytanii.

    - Szkocja pozostanie częścią Zjednoczonego Królestwa pomimo pragnień Sean’a Connery’ego, który chce oddzielenia tego kraju - powiedział Moore przed dwutysięczną publicznością na torze wyścigowym w Cheltenham w 2012 roku, podczas trwającego tam festiwalu literatury. Roger Moore dodał wtedy, że działania jego filmowego poprzednika w roli Jamesa Bonda na rzecz niepodległej Szkocji spalą na panewce tak samo, jak spaliły plany Aurica Goldfingera zdetonowania bomby nuklearnej w Forcie Knox w filmie „Goldfinger”.

    Podczas kręcenia w Indiach „Ośmiorniczki”, swojego szóstego filmu w roli Bonda, wstrząśnięty panującą wokół biedą (kręcono m.in. w Indiach), zaangażował się w akcje charytatywne pod patronatem UNICEF. Moore walczył też o humanitarny chów zwierząt. Szczególnie zaangażował się w walkę przeciwko produkcji i sprzedaży tzw. pasztetu strasburskiego. Jego produkcja polega na przymusowym karmieniu drobiu w celu jak najszybszego wzrostu wątroby, z których następnie robi się pasztet. Według obrońców zwierząt, taki przymusowy tucz drobiu jest niehumanitarny.

    Od lat dziewięćdziesiątych aktor miał problemy ze zdrowiem. W 1993 r. u Rogera Moore’a wykryto raka prostaty. Aktor musiał przejść poważną operację. W 2003 roku lekarze zainstalowali Anglikowi elektrostymulator serca, po tym jak zasłabł podczas jednego z występów na scenie.

    Rodzina poinformowała we wtorek na Twitterze, że Roger Moore zmarł po krótkiej lecz heroicznie przebytej walce z rakiem. Jego pogrzeb, zgodnie z wolą aktora odbędzie się w Monako.

    - „Dziękujemy ci Tato za to, że byłeś sobą, że byłeś tak wyjątkowy dla tak wielu ludzi” - napisała w oświadczeniu rodzina.

    Zmarły wczoraj aktor miał ogromny wpływ także na współczesną popkulturę. „Niszczysz facetów wzrokiem jak Roger Moore” - śpiewała przed dekadą brytyjska gwiazda Amy Winehouse w jednym ze swoich największych przebojów „You Know I’m No Good”.



    DZIEŃ MATKI 2017: Życzenia na dzień matki, życzenia dla mamy, wierszyki na dzień mamy [KRÓTKIE SMS]

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo