Zmiany w 500 plus? Była minister wskazuje, co jest możliwe...

bt
Ci którzy tak krytykują 500 plus, regularnie z tego świadczenia korzystają.
Ci którzy tak krytykują 500 plus, regularnie z tego świadczenia korzystają.
Udostępnij:
Rządowy program „Rodzina 500+” został wprowadzony 1 kwietnia 2016 roku, a już dwa lata później rozszerzono jego zasięg zwiększając znacznie kwotę, która trafia do polskich rodzin. Była minister Elżbieta Rafalska, jedna z autorów programu uważa, że być może trzeba się zastanowić nad waloryzacją świadczenia.

Dziennik „Fakt” podał dziś informację, że świadczenie mogłoby wzrosnąć do 600 zł, ale nie dla wszystkich. W rozmowie z Gazetą Lubuską obecna europoseł Elżbieta Rafalska wyjaśnia:

Byli ministrowie nie składają propozycji, to rola rządu. 600 plus – to była odpowiedź na pytania, które pojawiały się wielokrotnie o to, czy i kiedy powinna nastąpić waloryzacja świadczenia.

Zdaniem byłej minister, która wdrażała program, był on pozytywną odpowiedzią na potrzeby polskich rodzin, szczególnie tych, które zostały pozostawione same sobie, poza systemem. Niejednokrotnie krytykowany przez opozycję, także ludzi bogatych, mimo tej krytyki szczerze przez nich przyjęty.

Nie słyszałam, żeby ktoś nie przyjął 500 plus, nawet osoby o wysokich i bardzo wysokich dochodach. Ci którzy tak krytykują 500 plus, regularnie z tego świadczenia korzystają.

Możliwości podniesienia świadczenia dla wszystkich beneficjentów programu o 100 złotych nie widzi. W dzisiejszej sytuacji, w której znalazł się cały świat, byłoby to zbyt duże obciążenie dla budżetu państwa.

Zawsze mówiłam, że 1 lipca 2019 roku, kiedy znieśliśmy kryterium dochodowe i świadczenie objęło także pierwsze dziecko, to było podwojenie wydatków na program 500 plus. Gdybyśmy dziś chcieli dokonać takiej waloryzacji o 100 złotych, to byłoby to bardzo odczuwalne dla budżetu państwa. Uważam, że lepsze byłoby wsparcie tych rodzin, które mają troje lub więcej dzieci. Dzisiaj mamy sytuację kryzysową i też trzeba o tym pamiętać.

W rozmowie z Gazetą Lubuską minister zwróciła uwagę, że rząd uruchamia środki na szereg innych programów osłonowych, programów wsparcia różnych obszarów życia społecznego. Dodaje jednak, że może należałoby rozważyć taką celowaną zmianę w świadczeniu 500 plus. Dla rodzin wielodzietnych byłaby to znacząca pomoc – zauważa Rafalska. Budżet rodzinny pomniejszony o koszty stałe zachowuje jakąś kwotę na dzieci. Im więcej dzieci, tym kwota ta staje się mniejsza. W przypadku, kiedy jest to jedno czy dwójka dzieci, ograniczenia ekonomiczne nie są tak odczuwalne, jak w przypadku 3 i więcej, stąd była minister sugeruje taki wariant.

To jest, proszę mieć to na względzie, rozważanie byłego ministra, który bacznie się sytuacji programu przygląda. Zdaję sobie sprawę, że ten program dziś waży mniej niż na początku, kiedy startowaliśmy, ale podkreślę to raz jeszcze, że jesteśmy w szczycie kryzysu.

Program 500 plus wprowadzono 1 kwietnia 2016 roku. Zmiany rozszerzające świadczeniobiorców wprowadzono 1 lipca 2019. W efekcie tej zmiany nastąpił wzrost wydatków na politykę rodziną z 1,78% PKB do 4% PKB rocznie.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Materiał oryginalny: Zmiany w 500 plus? Była minister wskazuje, co jest możliwe... - Gazeta Lubuska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 grudnia, 13:56, Gość:

Masakra jakas kto dla 100 zl bedzie robil kolejne dziecko to jest wyrzucanie pieniedzy nie zaplanowane a co z ludzmi ktorzy maja dwoje dzieci w wieku przedszkolnym im sie nie nalezy na opiekunke przedszkole nikt o tym noe mysli masakra wzieli sie do rzadzenia a nie mysla o wszystkich

Tutaj już nie da się nic mądrego wymyślić.Zbłaźnili się na tak rzekomo nośnym programie. Przyrostu dzietności niema, Natomiast przyrost niezadowolenia jest i będzie się powiększał.Patologiczni to elektorat PISu i to oni są i będą niezadowoleni.Szkopuł tkwi gdzie indziej ale Taki bezdzietny stary frajer z Nowogrodzkiej tego nie wie.

G
Gość
Masakra jakas kto dla 100 zl bedzie robil kolejne dziecko to jest wyrzucanie pieniedzy nie zaplanowane a co z ludzmi ktorzy maja dwoje dzieci w wieku przedszkolnym im sie nie nalezy na opiekunke przedszkole nikt o tym noe mysli masakra wzieli sie do rzadzenia a nie mysla o wszystkich
Dodaj ogłoszenie