Znów można pójść do salonu piękności, zjeść i wypić w restauracji. Najbardziej jednak chcemy do fryzjera - co nas tam czeka: 24.05.2020 r.

Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Salony fryzjerskie i kosmetyczne będą musiały dostosować swoje usługi do ostrożnościowych procedur funkcjonowania w nowych warunkach. A to bezsprzecznie przełoży się na wydatki. Karolina Misztal / Polska Press
To już się dzieje! Od kilku dni w restauracjach i salonach piękności trwają gorączkowe przygotowania na przyjęcie pierwszych klientów po zamrożeniu zakładów z powodu pandemii koronawirusa. Jak pokazują badania, poza potrzebą bliższych kontaktów ze znajomymi i przyjaciółmi, właśnie wizyta w fryzjera jest tym najbardziej upragnionym wydarzeniem w czas po pandemii. Jednak entuzjazm może trochę przygasnąć gdy przyjdzie do płacenia za usługę. Kosztowne procedury ostrożnościowe obowiązujące po otwarciu salonów skłonią ich właścicieli - jak szacują analitycy - do podwyższenia cen usług. Tym bardziej, że w wielu salonach już z najbardziej niecierpliwych ustawiły się długie kolejki.

Salony fryzjerskie, restauracje, bary w całej Polsce zostaną otwarte w poniedziałek 18 maja. Będą obowiązywały w nich jednak specjalne zasady.

Wielu Polaków czeka na ten dzień - poniedziałek 18 maja, początek kolejnego odmrożenia gospodarki. Zniesienia kolejnych obostrzeń, w tym tych dotyczących zamknięcia salonów fryzjerskich.
W środę, 13 maja, przedstawiciele rządu poinformowali o terminie, kiedy nastąpi zniesienie kolejnych obostrzeń. Od 18 maja mogą być otwarte salony fryzjerskie i kosmetyczne.

Salony z reżimem

W salonach obowiązywały będą jednak specjalne zasady.

  • Wśród zasad, jakie będą w nich obowiązywały, wymienić należy:
  • obowiązek noszenia przez klientów i obsługę maseczek, gogli lub przyłbic (u fryzjera, a w salonie kosmetycznym – jeśli zabieg na to pozwala);
  • używanie ręczników jednorazowych, gdy jest to możliwe;
  • przyjmowanie klientów po wcześniejszym umówieniu się na wizytę telefonicznie lub online. Uwaga! Klient nie może oczekiwać na usługę w poczekalni.

Dbasz o swoje pieniądze, kliknij!:

Szczegółowe procedury bezpieczeństwa w salonach fryzjerskich pod linkiem:
https://www.gov.pl/web/rozwoj/salony-fryzjerskie

Spełnione marzenia Polaków

Polacy nie mogą się doczekać. Na pytanie: Co byś zrobił/zrobiła w pierwszej kolejności gdyby zniesione zostały obostrzenia związane z pandemią? wizytę u fryzjera i kosmetyczki (37 proc.) wymieniają na drugim miejscu, za spotkaniem z rodziną i znajomymi (60 proc.). Choć wciąż daleko do normalności, to widać, że z dotychczasowego luzowania obostrzeń społeczeństwo korzysta, na brak klientów zakłady piękności nie powinny więc narzekać.

Najnowsze - by przeczytać, Kliknij!:

Szczególnie, że z badania zrealizowanego dla BIG InfoMonitor przez agencję Maison&Partners wynika, że

dbanie o włosy to jedna z tych usług, których Polakom brakuje bardziej niż wyjazdu na wycieczkę po kraju (21 proc.) i zakupów innych niż spożywcze (20 proc.)

a także seansu w kinie, koncertu czy spektaklu (19 proc.), nie wspominając o wizycie w klubie fitness, za którą tęskni jedynie 6 proc. respondentów. To nie wróży obiektom sportowym najlepiej.

Fryzjerów dużo, ale teraz za mało

W wielu salonach klienci od razu zarezerwowali terminy wizyt - najpierw na cały pierwszy tydzień, ale teraz już na miesiące! Brew pozorom zakładów fryzjerskich w Polsce nie jest tak dużo - nawet na normalne czasy.

Nowe - klikni, przeczytaj!:

Według danych na koniec marca 2020 r. 87 505 podmiotów gospodarczych deklarowało prowadzenie działalności zaliczanej do kategorii „Fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne”. Stanowią one blisko 2,2 proc. ogólnej liczby podmiotów gospodarki narodowej znajdujących się w rejestrze REGON.
Branża ta jest silnie rozdrobniona – 99,6 proc. to mikrofirmy. Prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą pracują w lokalach, a część bez jakiegokolwiek adresu. Bo to jeden z tych sektorów, którego usługi doskonale radzą sobie też bez siedziby, świadczone dzięki marketingowi szeptanemu w domach klientów. Nieliczni fryzjerzy i kosmetyczki wykorzystali tę możliwość w okresie blokady usług spowodowanej pandemią i przeszli do szarej strefy. Z jednej strony usługodawcy zdecydowali się podjąć ryzyko, nawet mając na uwadze prawdopodobieństwo kar finansowych, z drugiej, klienci nie zważali na potencjalne zagrożenie zdrowotne.

Musi być drożej?

Większość pracowników branży beauty jednak nie pracuje i zamrożenie gospodarki szybko zaczęła ich wpędzać w finansowe tarapaty. Część firm stanęła na progu upadłości – choć nie miały przychodów, nadal musiały płacić czynsz i inne rachunki, co tylko pogłębiało ich zadłużenie. Stan krytyczny popchnął niektórych nawet do sprzedaży swoich zakładów.
Jak odbiło się to na rozliczeniach z dostawcami i bankami, okaże się wkrótce. W każdym razie między marcem 2019 r. a marcem 2020 – ostatnim miesiącem przed wprowadzeniem ograniczeń – odsetek firm z branży fryzjerskiej i kosmetycznej, które miały problem ze spłatą zaległych zobowiązań, nie zmienił się i wynosił 2,3 proc. Co oznacza, że niesolidność płatnicza zdarza się tu znacznie rzadziej niż w innych branżach czy całej gospodarce (5,8 proc.).

Nowe - klikni, przeczytaj!:

– Według BIG InfoMonitor oraz BIK widać jednak przyrost kwoty zaległych zobowiązań – w ciągu roku zwiększyła się ona z 79,3 mln do 86,1 mln – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.
Krok w stronę normalności i odmrożenie usług beauty nie oznacza automatycznego powrotu do sytuacji sprzed pandemii. Salony fryzjerskie i kosmetyczne, tak jak wszystkie inne branże objęte złagodzeniem ograniczeń w świadczeniu usług, będą musiały podjąć szereg działań zmierzających do dostosowania się do funkcjonowania w nowych warunkach. A to bezsprzecznie przełoży się na wydatki.

W związku z tym, że dla zapewnienia minimum bezpieczeństwa sanitarnego konieczne będzie stosowanie bardzo dużej ilości środków zabezpieczenia osobistego oraz płynów dezynfekujących, fryzjerzy i kosmetyczki postulują wprowadzenie czasowej regulacji cen tych środków lub innych rozwiązań zapewniających dostęp do nich w umiarkowanych cenach . Ich zdaniem pełna swoboda na tym polu może skutkować podnoszeniem cen oferowanych usług lub poszerzaniem się i tak już niemałej szarej strefy w tej branży.
- Te argumenty jasno pokazują, że samo liberalizowanie ograniczeń może w wielu przypadkach nie wystarczać, i że dla wielu przedsiębiorców powrót do względnie normalnej działalności wiąże się z koniecznością ponoszenia dodatkowych kosztów. A to nie pozostanie bez wpływu na, i tak bardzo poważnie nadwyrężoną, kondycję firm – mówi Sławomir Grzelczak.

Najnowsze - by przeczytać, Kliknij!:

Ukraińcy rezygnują z pracy w Polsce

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Szoook!!!

Siedzisz w domu??? Zacznij zarabiać przez internet na stronie

http://zarabianiezdalne.pl

wystarczy laptop lub telefon, mozna zarabiać dniówki na poziomie do 1000 zł dziennie, wypłaty codziennie, praca dla każdego od 18lat, zapisz się bezpłatnie już teraz!
T
Tom

Drożej? Przed pandemią za zwykłe strzyżenie męskie trwające około 10 min. płaciłem 38-40 zł. Teraz kupiłem maszynkę do strzyżenia i jest ok. Dla mnie możecie podnosić ceny i pewnie niejeden zakład fryzjerski niedługo się zwinie.

G
Gość
18 maja, 14:51, Glizdy:

Bojkotujcie drani! Najpierw dostali od nas zwolnienie z ZUS, potem tarcze ratunkową-tez z naszych pieniędzy. A teraz bezczelnie podnoszą ceny? W Szwecji (gdzie podobno drożyzna) za moją godzinowka 2 razy pójdę do fryzjera męskiego. A zarabiam raczej słabo. W PL jesienią, baba za strzyżenie maszynka zawołała 40 złotych. Osiedlowy fryzjer, praktycznie brak ruchu. Powaliło niektórych po głowie.

czesc ich jak nie obudzi to zbankrutuje !

G
Gość
17 maja, 11:44, Gość:

Mam nadzieję że fryzjerzy nie zachowają się jak stomatolodzy bo według ich wyliczeń minimalna usługa fryzjerska powinna kosztować 150zł

chyba doliczaja zel antybakteryjny i butelke wodki :)

G
Gość
17 maja, 11:44, Gość:

Mam nadzieję że fryzjerzy nie zachowają się jak stomatolodzy bo według ich wyliczeń minimalna usługa fryzjerska powinna kosztować 150zł

hahaha

G
Gość
18 maja, 14:51, Glizdy:

Bojkotujcie drani! Najpierw dostali od nas zwolnienie z ZUS, potem tarcze ratunkową-tez z naszych pieniędzy. A teraz bezczelnie podnoszą ceny? W Szwecji (gdzie podobno drożyzna) za moją godzinowka 2 razy pójdę do fryzjera męskiego. A zarabiam raczej słabo. W PL jesienią, baba za strzyżenie maszynka zawołała 40 złotych. Osiedlowy fryzjer, praktycznie brak ruchu. Powaliło niektórych po głowie.

:) reklama i ogladanie debilnych progranow nauczylo ich jeszcze wincyj !wszystkie chca miec ferrari i walkcje w kasynie w monako hahaha

G
Gość

podnosza ceny ? a kto im zaplaci po 100 150 zl za obciecie wlosow ? cwaniacy zawsze mozna pojechac do mniejszych miesjcowosci gdzie ludzie sa realni i ceny takze ,,ludziom juz odbija z tego dobrobytu

G
Glizdy

Bojkotujcie drani! Najpierw dostali od nas zwolnienie z ZUS, potem tarcze ratunkową-tez z naszych pieniędzy. A teraz bezczelnie podnoszą ceny? W Szwecji (gdzie podobno drożyzna) za moją godzinowka 2 razy pójdę do fryzjera męskiego. A zarabiam raczej słabo. W PL jesienią, baba za strzyżenie maszynka zawołała 40 złotych. Osiedlowy fryzjer, praktycznie brak ruchu. Powaliło niektórych po głowie.

G
Gość

Mam nadzieję że fryzjerzy nie zachowają się jak stomatolodzy bo według ich wyliczeń minimalna usługa fryzjerska powinna kosztować 150zł

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3