ZUS odmówił odszkodowania łodziance. Sąd był innego zdania!

(KZ)
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi odmówił odszkodowania kobiecie, która uległa wypadkowi przy pracy twierdząc, ze doszło do niego wyłącznie z jej winy. Przegrał w dwóch instancjach.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi odmówił odszkodowania kobiecie, która uległa wypadkowi przy pracy twierdząc, ze doszło do niego wyłącznie z jej winy. Przegrał w dwóch instancjach.

Łodzianka była zatrudniona w spółce w charakterze montera. Jej praca polegała na pobieraniu z produkcji komponentów zapakowanych w pudełka, a następnie montowaniu ich w całość. Pudełka pozostałe po składnikach były wyrzucane do specjalnie przygotowanego, wielkiego kartonu. Gdy był on zapełniony, należało to zgłosić odpowiedniemu pracownikowi, który wymieniał karton na następny. Sposób wykonywania tej pracy podlegał kontroli lidera zespołu. Istniała również niepisana zasada przedłużania wzwyż boków tych wielkich kartonów innymi kartonami, tak aby zwiększyć ich pojemność.

Kobieta, która uległa wypadkowi przeszła pełne szkolenie bhp, jednak nie poruszano na nim zasad składowania kartonów. W dniu wypadku, widząc przepełniony wielki karton, próbowała do niego wrzucić jeszcze pozostałe po pracy mniejsze opakowania od komponentów. Karton był za wysoko, a trzymane przez kobietę opakowania zbyt ciężkie. Zamachnęła się tak niefortunnie, że się przewróciła na prawy bok. Lekarz stwierdził złamanie obojczyka.

W firmie została przeprowadzona kontrola przez Państwową Inspekcję Pracy. Ustaliła, że przyczyną wypadku, oprócz zachowanie pracownicy, były również naruszenia zaistniałe po stronie pracodawcy dotyczące sposobu postępowania z odpadami.
ZUS jednak odmówił wypłaty jednorazowego odszkodowania pokrzywdzonej kobiecie twierdząc, że ona ponosi wyłączną winę za to co się stało. Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia miał rozstrzygnąć, czy w tej sytuacji przyczyna wypadku leżała wyłącznie po stronie kobiety i była spowodowana jej rażącym niedbalstwem.

Sąd stwierdził, że wprawdzie to zachowanie kobiety doprowadziło do wypadku, ale jej przełożeni na stanowisku dopuścili do przepełnienia kartonu i tolerowali niedopuszczalne praktyki dodatkowego podwyższania wielkiego kartonu, by zwiększyć jego pojemność. .Z tego też względu zdaniem Sądu Rejonowego odpowiedzialność rozkładała się między pracownicę a jej przełożonych, a zatem kobiecie, wbrew decyzji ZUS, należy się jednorazowe odszkodowanie za wypadek przy pracy.

Od tego wyroku ZUS odwołał się do Sądu Okręgowego w Łodzi. Tu jednak również sprawę przegrał. W rezultacie sąd nakazał ubezpieczycielowi obliczenie wysokości uszczerbku na zdrowiu poszkodowanej kobiety i wypłatę odpowiedniego odszkodowania.

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Materiał oryginalny: ZUS odmówił odszkodowania łodziance. Sąd był innego zdania! - Express Ilustrowany

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 kwietnia, 18:56, michal:

zus to wyjatkowe bydlo nie dali mi swiadczenia rehabilitacyjnego na przepukline kregoslupa a ja wstawac z podlogi nie moglem kazali mi isc do pracy. To dziadowska instytucja.

bo zus to prywatna instytucja szukajaca pieniedzy w niemczech niema zusu to sie inaczej nazywa ale niema co niemcow porownywac do polski wiem bo mam rodzine tam od 8 lat

m
michal

zus to wyjatkowe bydlo nie dali mi swiadczenia rehabilitacyjnego na przepukline kregoslupa a ja wstawac z podlogi nie moglem kazali mi isc do pracy. To dziadowska instytucja.

Dodaj ogłoszenie