Życie po polityce. Co dziś robią byli rzecznicy rządów?

    Życie po polityce. Co dziś robią byli rzecznicy rządów?

    Barbara Dziedzic

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Agnieszka Liszka
    1/4
    przejdź do galerii

    Agnieszka Liszka ©Wojciech Barczyński/ Polskapresse

    Jan Dziedziczak i Jarosław Sellin pozostali w polityce, Agnieszka Liszka postawiła na własny biznes. Konrad Ciesiołkiewicz jest instruktorem ZHR w stopniu harcmistrza. Co dziś robią byli rzecznicy rządu i jak wspominają pracę w Kancelarii Premiera Rady Ministrów?
    Trwa posiedzenie Rady Ministrów rządu Jerzego Buzka. Politycy omawiają poważny kryzys finansowy, który szaleje w Rosji. Rzecznik prasowy rządu Jarosław Sellin na pięć minut opuszcza salę, po chwili wraca i dalej pilnie notuje wszystko, co się dzieje. Po zakończeniu obrad, podczas konferencji prasowej, relacjonuje, o czym była mowa. Zapewnia, że Polska pomoże Rosji, przede wszystkim organizując pomoc żywnościową dla obwodu kaliningradzkiego. Po spotkaniu z dziennikarzami dowiaduje się, że część posiedzenia była tajna, o czym premier poinformował podczas jego krótkiej nieobecności. - Ta sytuacja pokazuje, że rzecznik prasowy rządu musi być czujny i skupiony przez cały czas - śmieje się Jarosław Sellin, dziś poseł PiS. Sprawa zakończyła się lekkim oburzeniem strony rosyjskiej. - Praca rzecznika rządu trwa 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu - podkreśla przeszło dekadę po rocznym stażu na tym stanowisku.

    Sellinowi pracę u boku Jerzego Buzka zaproponował najpierw wstępnie szef kancelarii premiera Wiesław Walendziak, a zaraz potem już ostatecznie premier. A ponieważ funkcję rzecznika w zasadzie widział jako zajęcie w połowie drogi między dziennikarstwem a polityką, propozycję przyjął bez dłuższego wahania. Jako doświadczony dziennikarz szybko wpadł na pomysł codziennych (z wyjątkiem czwartków) konferencji prasowych ministerstw lub ich przedstawicieli. - Dziennikarze chyba byli zadowoleni, bo mieli o czym pisać, wszystko mieli podane na tacy. Chociaż przez te konferencje chyba trochę się oddaliłem od Jerzego Buzka - żartuje Sellin. Także późniejszą posadę w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji traktował jako zajęcie pomiędzy światem dziennikarstwa i polityki. Po wygaśnięciu mandatu członka KRRiT, w 2005 r. z powodzeniem startował w wyborach do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości. Po krótkim politycznym romansie z Polską Plus, we wrześniu 2010 r. wrócił do partii i do dziś zasiada w Sejmie.

    Nadszedł rok 2004 i miejsce Leszka Millera zajął Marek Belka. Zdecydował, że za komunikację z opinią publiczną odpowiadał będzie jego bliski współpracownik Dariusz Jadowski. Był idealnym kandydatem, jako człowiek z dużym doświadczeniem w kontaktach z prasą, wieloletni pracownik, a później wicedyrektor Biura Prasowego Rządu, redaktor naczelny "Przeglądu Rządowego". Tyle że za oceanem. Na stanowisko rzecznika został ściągnięty niespodziewanie, kiedy pracował w ambasadzie w Waszyngtonie. Na decyzję dostał trzy dni.

    - Było jasne, że Belka będzie tworzyć rząd według typowego dla siebie klucza fachowości, co dla mnie, państwowca, było najważniejsze. Zresztą znamienne, że inicjatywa powierzenia mi tej funkcji pochodziła od przyszłego szefa KPRM, który kierował się chyba przede wszystkim tym, że wcześniej przez lata zarządzałem Centrum Informacyjnym Rządu, miałem w tej służbie doświadczenie. Dla mnie osobiście to było ukoronowanie lat pracy przy informowaniu o transformacji - opowiada w rozmowie z "Polską". Jadowski stawił się w wyznaczonym terminie w gabinecie Belki. Ani przez chwilę nie miał wątpliwości, że to słuszna decyzja. Tym bardziej, że jego zdaniem premier stronił od tandetnych chwytów mających przysporzyć doraźnej popularności, ale czuł się odpowiedzialny za potrzebę podejmowania decyzji realnie rzutujących na kondycję państwa w perspektywie wielu lat. Od 2010 r. Jadowski jest dyrektorem Departamentu Edukacji i Wydawnictw Narodowego Banku Polskiego. Podkreśla, że relacje łączące rzecznika rządu i premiera muszą opierać się na zaufaniu i rzetelności.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kiedy chciałem do ZHP, wtedy ojciec; owszem, zapiszę cię jak wzmocnisz się fizycznie!

    caro (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 15

    Auli sportowej nie było, a uganiania się bez sensu za fooball na żużlowej murawie nie znosiłem, więc nic z zapisu nie wyszło!

    Kiedy chciałem do ZMS, wtedy ojciec; zgodzę się jak zrobisz maturę!...rozwiń całość

    Auli sportowej nie było, a uganiania się bez sensu za fooball na żużlowej murawie nie znosiłem, więc nic z zapisu nie wyszło!

    Kiedy chciałem do ZMS, wtedy ojciec; zgodzę się jak zrobisz maturę! Przed maturą miła sercu zaraziła mnie KOR-m i PAX-em, więc z zapisu ponownie nic nie wyszło!

    Kiedy w wojsku chciałem za nagonką do PZPR, wtedy ojciec; natychmiast wywalę cię z domu i zamieszkasz w koszarach. Na mojej przepustce chorobowej w wojsku ojciec dał z rodziną dyla do Amis, bo w kraju chcieli go nachalnie odznaczać, ale wraz ze skundleniem. No i po raz kolejny nic nie wyszło z zapisu.

    Dzięki ojcu wszystko owocnie poskutkowało! Dom po rodzicach mam porządny z cegły na działce 2 ha, a nie z tektury i oszukanej zaprawy. Synalek małżonki, wyjątkowo znośny i intelektualnie rozwinięty, dzięki Bogu nie chce ani do ZHP, ani do PO-PZPR, tylko do przyszłości w PiS. Dlatego będzie miał po mnie dom z cegły po kapitalnym remoncie, a nie za wysoko oprocentowaną lichwę z tektury i wapna.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    trochę wybiórczo

    Ruda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 37

    A o Małgorzacie Niezabitowskiej, Ewie Wachowicz i Jakubowskiej ( rzeczniczka 2 rzadów) to się zapomniało?

    Polecamy

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny