3/7 Zamknij

- Ponieważ nie do końca wierzę w ideę i sens teatru online, czas pandemii, w którym nasza działalność teatralna została zawieszona wraz ze swoim zespołem

Grzegorz Gałasiński

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

- Ponieważ nie do końca wierzę w ideę i sens teatru online, czas pandemii, w którym nasza działalność teatralna została zawieszona wraz ze swoim zespołem wykorzystałem na robienie porządków - mówi Kamil Maćkowiak. - Dzięki firmie, która realizowała dla nas usługę doradczą tworzyliśmy nowy biznesplan fundacji oraz wprowadzaliśmy wiele zmian w strukturze naszej firmy. To uchroniło mnie przed załamaniem i zwątpieniem, bo trzy miesiące bez aktywnej działalności, dla teatru utrzymującego się ze sprzedaży biletów, to duży finansowy cios. Dlatego wiadomość o powrocie do teatru w Monopolis przyjąłem z ogromną radością. Zaczęliśmy od prób wznowieniowych „Niżyńskiego”, którego reaktywuję specjalnie dla Sceny Monopolis. Pierwszym spektaklem, który zagramy z udziałem publiczności będzie „Śmierć i dziewczyna” z Jowitą Budnik, Mariuszem Słupińskim i mną. Tym spektaklem zresztą zainaugurowaliśmy działalność w Monopolis na początku roku. Staram się skupiać wyłącznie na swoich zadaniach i nie dopuszczać „czarnowidztwa”, dlatego nasz teatr przygotował pełną ofertę na miesiące letnie oraz kolejną premierę - spektakl „Klaus - obsesja miłości”, którego pierwsze pokazy odbędą się 29 i 30 sierpnia. Jeśli tylko sytuacja nam pozwoli nie zwolnimy tempa, mamy już pomysły na trzy kolejne realizacje.

>>>> Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy