33. Wyścig Solidarności i Olimpijczyków. Spełniło się marzenie szefa Solidarności

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Na mecie na ulicy Piotrkowskiej
Na mecie na ulicy Piotrkowskiej
Udostępnij:
Na ulicy Piotrkowskiej zakończył się 33. Wyścig Solidarności i Olimpijczyków.

Pierwszy linię mety minął Patryk Stosz (Voster ATS), drugi był mistrz Polski Alan Banaszek (HRE Mazowsze Serce Polski), a trzeci Simon Dehairs (Alpecin Fenix Devo).
Spełniło się więc marzenie przewodniczącego zarządu NSZZ Solidarność w okręgu łódzkim i przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków Waldemara Krenca, który przed wyścigiem marzył: Chciałbym, aby na Piotrkowskiej w Łodzi wygrał Polak.

Na etapie do Łodzi liderom każdej z klasyfikacji udało się utrzymać pozycje mimo ogromnej rywalizacji. Wielkim triumfatorem tegorocznej edycji został Timo Kielich z zespołu Alpecin - Fenix DEVO!
Drugie miejsce zajął Polak Tomasz Budziński (HRE Mazowsze Serce Polski) ze stratą 3 sekund, a trzecie Słowak Matus Stocek (ATT Investments) - strata 7 sekund.
W klasyfikacji punktowej wygrał Belg Simon Dehairs (Alpecon Fenix Devo), w górskiej - Holender Thijs Lange (Metec Solarwart), młodzieżowej - Nowozelandczyk Logan Currie (Bolton Equities Black Spole Pro C.), drużynowej - Alpecin Fenix Devo.

Czy Wyścig mógł się zakończyć lepiej? Nie mógł!? Finisz na na ulicy Piotrkowska miał dwóch bohaterów, liderów swoich ekip. Najszybszy był Patryk Stosz z Voster ATS Team, a drugi Alan Banaszek z HRE Mazowsze Serce Polski. I było wspaniale, bo polscy kolarze pokazali, że potrafią finiszować… - Ekipa wyprowadziła mnie na finiszu i miałem do pokonania 300 metrów. – mówił na mecie Patryk Stosz.

Ryszard Roczniak, sponsor Voster ATS Team, był poprzedniego dnia w Tarnobrzegu smutny. – Nic nie wygraliśmy w tym sezonie – powiedział. I teraz może czuć satysfakcję. A co na to Patryk. - Został nam ostatni etap…

I ten ostatni etap był szybki, dynamiczny, a temperatura spadła o prawie 20 kresek. Kolarze odetchnęli. . Mimo wielu ataków, było niemal pewne, że peleton nie podaruje nikomu. I nie podarował. Najbardziej spektakularna ucieczka trójki kolarzy: Tobiasza Pawlaka HRE Mazowsze Serce Polski, Węgra Zsolta Istlstekkera z Epronex i Niemca Jonasa Sonnleitnera z Santich-Wibatech ponad pięć minut przewagi. Ale peleton brutalnie przyśpieszył i w Łodzi pochłonął śmiałków. I zaczęło się czarowanie. Ekipa Voster wyprowadziła Patryka Stosza, który nie oddał pozycji lidera. Alan starał się mu sprostać, ale zabrakło…

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Q&A z Bartoszem Kurkiem

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie