Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

A mogło być tak pięknie... Nieudane finałowe przejazdy polskich alpejek w Kronplatz

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Maryna Gąsienica-Daniel podczas zawodów w Kronplatz.
Maryna Gąsienica-Daniel podczas zawodów w Kronplatz. Fot. PAP/EPA/Andrea Solero
Bardzo dobre pierwsze przejazdy i fatalne w finałowej serii - tak w skrócie można opisać postawę polskich alpejek podczas rywalizacji w slalomie gigancie w Kronplatz zaliczanej do Pucharu Świata. Ostatecznie Maryna Gąsienica-Daniel zakończyła zawody na 24. pozycji, a Magdalena Łuczak wypadła z trasy w drugiej części zmagań i nie została sklasyfikowana. Zwycięstwo odniosła Szwajcarka Lara Gut-Behrami.

W bieżącym sezonie naszej najlepszej alpejce nie wiedzie się najlepiej. Choć przed sezonem żywiła nadzieję, że uda się poprawić najlepsze w karierze osiągnięcie (6. miejsce), do zmagań w Kronplatz ani razu nie zdołała zakończyć rywalizacji w czołowej dziesiątce. Najlepiej wypadła pod koniec grudnia w Lienz, gdzie uplasowała się na 12. pozycji.

Świetne przejazdy Polek na początek zmagań w Kronplatz

Gąsienica-Daniel wystartowała we wtorek z numerem dwunastym. Gdy po pierwszym przejeździe na tablicy wyników wyświetliła się jej strata do liderującej Szwajcarki Lary Gut-Behrami wynosząca 1,37 s wydawało się, że ciężko będzie jej utrzymać siódmą lokatę, na której wylądowała tuż po przekroczeniu linii mety. Raczej należało spodziewać się miejsc najczęściej zajmowanych w bieżącym sezonie, a więc w drugiej dziesiątce.

Mijały kolejne minuty, inne zawodniczki starały się powalczyć o czołowe pozycje, Polka wciąż jednak pozostawała siódma i na tej pozycji ostatecznie zakończyła pierwszą część rywalizacji. Powodów do zadowolenia dostarczyła także druga z naszych alpejek. Magdalena Łuczak pierwszy przejazd zakończyła bowiem na 13. pozycji (strata: 1,63 s), z realną szansą na życiowy wynik.

Kosztowne błędy Polek w Kronplatz

Finałowa część zmagań w Kronplatz niestety nie ułożyła się pomyślnie dla Polek. Jako pierwsza na trasie pojawiła się młodsza z naszych zawodniczek. Choć drugi przejazd początkowo nieźle się układał, w pewnym momencie Polka wypadła z trasy i nie ukończyła rywalizacji. Taki sam los spotkał także m.in. Norweżkę Minę Fuerst Holtmann, która na półmetku plasowała się na 11. miejscu.

Powodów do zadowolenia nie miała także Gąsienica-Daniel, która również była bliska przedwczesnego zakończenia przejazdu i choć udało jej się pozostać na trasie, straty czasowe poniesione przez naszą alpejkę spowodowały, że ostatecznie zakończyła zawody na zaledwie 24. pozycji.

Zwycięstwo odniosła Szwajcarka Lara Gut-Behrami, która aż o o 1,09 s wyprzedziła Nowozelandkę Alice Robinson i Szwedkę Sarę Hector (ex aequo na drugim miejscu).

Zaplanowane na najbliższy weekend zawody w Garmisch-Partenkirchen zostały odwołane (wysokie temperatury i problem ze śniegiem), co oznacza, że najlepsze alpejki do rywalizacji wrócą 10 lutego. Tego dnia w Soldeu zaplanowano slalom gigant.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Fabian Drzyzga i Paweł Zatorski po meczu Asseco Resovii z Treflem

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: A mogło być tak pięknie... Nieudane finałowe przejazdy polskich alpejek w Kronplatz - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki