ABS, ASR i ESP. Jak działają elektroniczni sprzymierzeńcy kierowcy?

mf; Partnerem cyklu jest FCA POLAND S.A.
Udostępnij:
Każdy współczesny samochód jest naszpikowany elektroniką, która podnosi komfort jazdy, a także zwiększa stopień bezpieczeństwa. ABS, ASR i ESP to skróty, o których słyszało wielu kierowców. Nie każdy jednak wie, co się za nimi kryje.

ABS jest systemem przeciwdziałającym blokowaniu kół. Czujniki umieszczone przy każdym z nich kilkadziesiąt razy na sekundę wysyłają informację o prędkości obrotowych poszczególnych kół. Jeżeli drastycznie spada lub maleje do zera, to znak, że koło zaczyna się blokować. Aby do tego nie dopuścić, sterownik ABS-u zmniejsza ciśnienie wywierane na tłoczek hamulcowy danego koła. Ale tylko do poziomu, w którym koło będzie mogło się ponownie obracać. Powtarzanie procesu wielokrotnie w ciągu sekundy pozwala na sprawne wytracanie prędkości przy zachowaniu możliwości manewrowania samochodem, na przykład w celu uniknięcia zderzenia z przeszkodą. Auto bez ABS-u po zablokowaniu kół sunie na wprost jak po szynach. ABS przeciwdziała także obracaniu się samochodu hamującego na nawierzchniach o różnych przyczepnościach. W aucie bez ABS-u, które np. prawymi kołami wjechało na zaśnieżone pobocze, mocniejsze naciśnięcie hamulca powoduje ściąganie w kierunku bardziej przyczepnego podłoża.

ABS, ASR i ESP. Jak działają elektroniczni sprzymierzeńcy kierowcy?
Motofakty.pl

Działania ABS-u nie należy utożsamiać ze skróceniem drogi hamowania. Zadaniem tego systemu jest zapewnienie kierowalności podczas awaryjnego wytracania prędkości. W określonych sytuacjach – np. w kopnym śniegu czy na szutrowej drodze, ABS może wręcz wydłużać drogę hamowania. Z kolei na przyczepnym asfalcie, w pełni wykorzystując przyczepność wszystkich kół, jest w stanie zatrzymać auto szybciej nawet od bardzo doświadczonego kierowcy.

W samochodzie z ABS-em awaryjne hamowanie ogranicza się do wciśnięcia pedału hamulca do podłogi (przy jednoczesnym wysprzęgleniu). Elektronika zadba o optymalne rozłożenie siły hamowania. Niestety wielu kierowców o tym zapomina – to poważny błąd, gdyż ograniczenie siły wywieranej na pedał przyczynia się do wydłużenia drogi hamowania.

Z analiz wynika, że system przeciwdziałający blokowaniu kół jest w stanie ograniczyć liczbę wypadków nawet o 35%. Nie powinno więc dziwić, że Unia Europejska narzuciła stosowanie go w nowych samochodach (w 2004 r.) W Polsce zaczął być obligatoryjny od połowy 2006 r.

W latach 2011-2014 standardem w nowo wprowadzanych na rynek modelach, a później wszystkich sprzedawanych w Europie autach stał się system elektronicznej kontroli stabilności. ESP, bazując na informacjach o prędkościach obrotowych kół, przeciążeniach czy kącie skręcenia kierownicy określa pożądany przez kierującego tor jazdy. Jeżeli odbiega on od faktycznego, ESP wkracza do akcji. Selektywnie hamując wybrane koła i ograniczając moc silnika przywraca pojazdowi stabilność. ESP jest w stanie ograniczyć skutki zarówno poślizgu podsterownego (wyjeżdżanie przodem z zakrętu), jak i nadsterownego (zarzucanie tyłem). Druga z wymienionych funkcji ma niezwykle duży wpływ na bezpieczeństwo, bo wielu kierowców nie radzi sobie właśnie z nadsterownością auta.

ABS, ASR i ESP. Jak działają elektroniczni sprzymierzeńcy kierowcy?
Motofakty.pl

ESP nie jest w stanie złamać praw fizyki. Jeżeli kierowca nie dostosuje prędkości do warunków czy krzywizny zakrętu, system może nie pomóc w opanowaniu samochodu. Warto również pamiętać, że na jego skuteczność wpływa także jakość i stan ogumienia, czy kondycja amortyzatorów oraz elementów układu hamulcowego.

Hamulce są też najważniejszą składową systemu kontroli trakcji – oznaczanego ASR bądź TC. Porównuje on prędkość obrotową kół. W przypadku wykrycia poślizgu ASR hamuje buksujące koło, czemu zwykle towarzyszy zmniejszenie mocy silnika. Efektem jest zdławienie poślizgu oraz przeniesienie większej siły napędowej na koło o lepszej przyczepności do podłoża. Nie w każdej sytuacji kontrola trakcji jest jednak sprzymierzeńcem kierowcy. W kopnym śniegu czy piasku lepsze efekty może przynieść wyłącznie ASR. Przy pracującym systemie nie uda się także „rozbujać” auta, co może ułatwić wyjechanie ze śliskiej pułapki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: ABS, ASR i ESP. Jak działają elektroniczni sprzymierzeńcy kierowcy? - Motofakty

Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie