Agenci polskiego podziemia szykowali grunt pod sojusz z...

    Agenci polskiego podziemia szykowali grunt pod sojusz z Niemcami? Tajemnica siatki Muszkieterów

    Lucjan Strzyga

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Stefan Witkowski
    W młodości związany był z POW na terenie Rosji. Po powrocie do Polski w 1920 roku wstąpił na ochotnika do odrodzonego Wojska Polskiego. Brał udział w
    1/6

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Fot. Wikipedia Commons

    Już jesienią 1939 roku w Warszawie powstała tajna organizacja wywiadowcza złożona z oficerów WP. Tak zakonspirowana, że do dziś historycy niewiele o niej wiedzą.
    Jedno jest pewne. Od samego początku mózgiem Muszkieterów był kapitan Stefan Witkowski, który w kampanii wrześniowej dowodził legendarnym dywersyjnym oddziałem uzbrojonym m.in. w polskie karabiny przeciwpancerne wz. 35. Muszkieterem miał go nazwać gen. Franciszek Kleeberg, dowódca Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie", gdy zobaczył go właśnie z takim karabinem w ręku. Nic dziwnego, długość tej broni wynosiła blisko dwa metry. W późniejszym okresie członkowie organizacji Witkowskiego nazywani byli jeszcze dziwniej: Nurkami, Żupanami, a nawet Regimentem Mu.

    Do Muszkieterów, jednej z najlepiej zakonspirowanych polskich organizacji wywiadowczych, należeli przede wszystkim młodzi oficerowie służby czynnej i rezerwy oraz wojskowi wywodzący się ze środowisk technicznych. Wynikało to stąd, że Witkowski (ps. Kapitan, Doktor Zet, Dyrektor, Inżynier, Tenczyński, Kaniewski), inżynier i projektant, absolwent Politechniki Warszawskiej (przed wojną zasłynął skonstruowaniem szybkiej łodzi motorowej), dobierał sobie współpracowników głównie z tego środowiska. Dla Muszkieterów pracowali m.in. inż. Antoni Kocjan (przedwojenny konstruktor szybowców) i Tadeusz Derengowski (pilot i instruktor samolotowy). W 1940 roku Muszkieterowie wchodzili w skład Centralnego Komitetu Organizacji Niepodległościowych, od którego otrzymywali środki finansowe. Prowadzili głównie działalność wywiadowczą, w tym także na obszarze Rzeszy i polskich obszarach zajętych po 17 września 1939 roku przez Sowietów, oraz kontrwywiadowczą.

    O wyczynach Witkowskiego krążą wśród historyków legendy. Siatka wywiadowcza Muszkieterów w terenie składała się z ośmiu rejonów wywiadowczych, a te z tzw. grup. W celu wizytacji podwładnych Witkowski potrafił podróżować po Niemczech przebrany za wysokiego oficera SS pod fałszywym nazwiskiem Artur von Tierbach. Znając świetnie niemiecki i pruską mentalność, nierzadko wzbudzał wśród Niemców strach. To także Witkowski w październiku 1941 roku powitał w Krakowie marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, który przybył w tajemnicy z Węgier, a następnie przydzielił mu w Warszawie ochronę spośród własnych podkomendnych. Muszkieterowie posiadali bezpośredni kontakt z brytyjskim wywiadem Intelligence Service, któremu przekazywali regularnie meldunki wywiadowcze, dzięki czemu mogli się cieszyć względną niezależnością od innych organizacji podziemnych, głównie ZWZ-AK. Zachowane dokumenty świadczą jednak, że nierzadko jednak z nimi współpracowali. Na przełomie 1940 i 1941 roku cała komórka kontrwywiadu Muszkieterów z jej szefami Stefanem Dembińskim i Kazimierzem Leskim została ostatecznie podporządkowana KG ZWZ.

    W tym miejscu niektórzy historycy lubią snuć domysły i hipotezy. Jedna z nich mówi, że w tym samym czasie Muszkieterowie próbowali porozumieć się z Niemcami, realizując rzekome plany marszałka Rydza-Śmigłego. Pułkownik Marian Steifer miał za pośrednictwem Węgrów sondować Berlin na okoliczność utworzenia polskiego rządu współpracującego z Rzeszą w celu wspólnej walki z bolszewikami. Hipotezę potwierdza ponoć niepublikowany raport z grudnia 1941 roku autorstwa majora Stanisława Sławińskiego, który był oficerem kontrwywiadu ZWZ, a według którego Witkowski miał w październiku lub listopadzie 1941 roku jeździć do Berlina na rokowania z dostojnikami hitlerowskimi.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (16)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polityka i patriotyzm

    Marek Sternicki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 5

    Polacy - bohaterski naród ma wielką skłonność do dzielenia sie na obozy, kliki, odłamy i walczenia ze sobą czesto nie przebierając w środkach. Mieli pod tym względem duże problemy z Polakami w...rozwiń całość

    Polacy - bohaterski naród ma wielką skłonność do dzielenia sie na obozy, kliki, odłamy i walczenia ze sobą czesto nie przebierając w środkach. Mieli pod tym względem duże problemy z Polakami w czasie II wojny swiatowej Anglicy, a konkretnie SOE (Special Operations Executive) i SIS, którzy współpracował z polskimi organizacjami podziemnymi i wywiadowczymi. Jak zwykle Polacy stwarzali problemy zarówno natury politycznej jak też organizacyjnej. Prawdopodobnie nielicznym wyjątkiem była organizacja Muszkieterzy która doskonale współpracowała z SIS, a walnie w tym pomagała jej Krystyna Skarbek (odznaczona Orderem Brytyjskim) działając jako kurierka. Oczywiście dla "góry" - Komendy Gównej ZWZ było to nie do pomyślenia, aby Muszkieterzy na własną rekę działali z SIS. Sytuacja zmuszajaca Muszkieterów do "samodzielności" wynikała z braku pełnego zaufania SIS i SOE do KG ZWZ. Materiały źródłowe SOE mog wiele na ten temat powiedzie. Istniała także konkurencja pomiedzy SOE a SIS. SOE wizieła pod swe skrzydła Komendę Główną AK natomaist SIS w obawie o penetrację KG AK przez sowietów wolał swe operacje realizować nizależnie. Tak też postapił Witkowski odmawiając włączenia Muszkieterów do pracy wywiadowczej z ZWZ. Pewne światło na rolę Witkowskiego i jego operacje specjalne pod kierunkiem SIS mogło by rzucić odtajnienie archwum SIS. Niestety. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bzdury

    Eden (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 11

    Roosvelt i dogadywał się ze Stalinem, naiwnie wierząc, że jest lepszy od Hitlera i dotrzymuje słowa. Churchil starał się zapobiec tragedii, która stała się faktem po IIWŚ. Polacy po klęsce...rozwiń całość

    Roosvelt i dogadywał się ze Stalinem, naiwnie wierząc, że jest lepszy od Hitlera i dotrzymuje słowa. Churchil starał się zapobiec tragedii, która stała się faktem po IIWŚ. Polacy po klęsce Wermachtu pod Stalingradem powinni namawiać Aliantów do szybszej interwencji na kontynencie i przyspieszonym marszu na wschód. Tak niestety się nie stało. Amerykanie mieli swoją wojnę na Pacyfiku a D-Day był zbyt mocno spóźniony. Naturalną sprawą wywiadu jest infiltracja środowisk wroga. Polacy powinni pertraktować w różnych sprawach z generałami niemieckimi gdyż Hitler był całkowicie oderwany od rzeczywistości...itp., itdzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wieczne pretensje do całego świata, czyli drugi "naród wybrany"...

    yrt (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 15

    Skoro oddziały NSZ-tu opuszczały Góry Świętokrzyskie w komitywie z Wehrmachtem, to dlaczego takie rzeczy nie mogły mieć miejsce. Czy Polacy są święci dlatego, że urodzili się w tym kraju?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oczywiście ze są świeci

    tvpich. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 7

    Urodzili się tym kraju i ta ziemia zbroczona krwią i blizną ich uświęciła.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czym się różnią Polska Times od Nowy Kurier Warszawski-tradycja musi trwać.

    mag (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 10

    "Nowy Kurier Warszawski – niemiecki dziennik polskojęzyczny wydawany w Warszawie, a po powstaniu warszawskim w Łodzi, przez władze okupacyjne Generalnego Gubernatorstwa od października 1939 do...rozwiń całość

    "Nowy Kurier Warszawski – niemiecki dziennik polskojęzyczny wydawany w Warszawie, a po powstaniu warszawskim w Łodzi, przez władze okupacyjne Generalnego Gubernatorstwa od października 1939 do stycznia 1945 roku.
    Gazeta ta, określana przez ludność jako gadzinówka (również szmatławiec, kurwar), zaczęła ukazywać się po likwidacji przez władze okupacyjne wszystkich polskich wydawnictw i nawiązywała do tradycji Kuriera Warszawskiego. Nakład wynosił do 200 tysięcy egzemplarzy w dni powszednie (sprzedawano około 149 tysięcy), w dni świąteczne i weekendy sięgał liczby 300 tysięcy egzemplarzy. Pierwszy numer ukazał się z datą 11 października 1939. Łącznie ukazało się 1610 numerów "NKW".Nowy Kurier Warszawski był narzędziem indoktrynacji mającej na celu wywołanie pożądanej przez okupanta postawy Polaków względem Niemców"...,za http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_Kurier_Warszawskizwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    srutu drutu

    lili (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 18

    szambo sie przepelnilo dekiel odwalil i michnikowszczyzna znow upaprala nas


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    vito

    ciebie juz nic nie upaprze (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 16

    jestes jednym ,wielkim szambem

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jutro 15 sierpnia. Święto Państwowe i Kościelne związane z rocznicą Cudu Nad Wisłą

    polo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 33 / 19

    Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Polsce zwane także Świętem Matki Boskiej Zielnej oraz Święto Wojska Polskiego.

    Czy to przypadek, że właśnie dzisiaj odkrywa się "tajemnice" o...rozwiń całość

    Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Polsce zwane także Świętem Matki Boskiej Zielnej oraz Święto Wojska Polskiego.

    Czy to przypadek, że właśnie dzisiaj odkrywa się "tajemnice" o zdradzieckich
    konszachtach jakiś muszkieterów? z Niemcami?
    Nie, to nie jest przypadek. Tak dzieje się już od kilku lat.
    Gdy tylko zbliża się kolejna rocznica ważnego dla POLAKÓW święta, natychmiast pojawiają
    się dyżurni obsrywacze polskiej historii.
    To już reguła !!!!
    Olać ich !!!!

    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    vito

    kolejny oblakany specjalista od spiskow... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 12

    a kiedy maja byc ujawniane rozne sprawy jak nie z okazji odpowiednich dat ????I co bylo zlego w probach porozumienai sie z Niemcami ???Byc moze udaloby sie uratowac kraj i miliony jego...rozwiń całość

    a kiedy maja byc ujawniane rozne sprawy jak nie z okazji odpowiednich dat ????I co bylo zlego w probach porozumienai sie z Niemcami ???Byc moze udaloby sie uratowac kraj i miliony jego obywateli.Byc moze od dawna bylibysmy normalnym,kwitnacym panstwem.
    Bez powstania warszawskeigo i z ocalala Warszawa .
    I zamiast wypisywac brednie,jakze typowe w naszym biednym kraju,warto najpierw troche poczytac : to na poczatek.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,12471,title,Hitler-proponowal-Polsce-sojusz,wid,8484693,wiadomosc.html?ticaid=111274zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 8

    Tak w to i inne święta nie wolno nic mówić...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    masz rację

    poloneza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 34 / 21

    To samo dzieje się 1 września. Rok temu tak zmieszali z błotem obronę Westerplatte, że aż przykro było patrzeć. Od kilku lat, zgadza się - bo od kilku lat już można... myli się ten co myśli że jest...rozwiń całość

    To samo dzieje się 1 września. Rok temu tak zmieszali z błotem obronę Westerplatte, że aż przykro było patrzeć. Od kilku lat, zgadza się - bo od kilku lat już można... myli się ten co myśli że jest tylko dane przyzwolenie. To jest niestety celowe działanie. A my to łykamy.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak zakonspirowani

    że (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 33 / 23

    tylko Wermacht o nich wiedział i teraz ujawnia na własne potrzeby. co jeszcze ma Stasi by nas rozweselić.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bzdura "w wykonaniu" a la Zychowicz

    "nazi" polityka historyczna c.d... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 20

    Miejscami wyczuwa się brak poprawnej składni. Tekst jakby stanowił tłumaczenie z obcego języka. Zbyt dużo w tekście, domniemań, przypuszczeń i zwykłych zmyśleń. Historia opiera się na faktach, a...rozwiń całość

    Miejscami wyczuwa się brak poprawnej składni. Tekst jakby stanowił tłumaczenie z obcego języka. Zbyt dużo w tekście, domniemań, przypuszczeń i zwykłych zmyśleń. Historia opiera się na faktach, a nie na fantazji i zakłamywaniu. To już nie pierwsza próba robienia z naszej historii szamba, w którym prymitywnymi metodami próbuje się nas utopić. "a-portal" ten, ma w tym zakresie swoje osiągnięcia". Taka sobie gadzinówka tylko w innych czasach.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nazywajmy rzeczy po imieniu

    GOŚĆ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 35

    Kiedy ogląda się na National Geographic jakie siły wojska i przemysłu musieli zaangażować alianci do walki z Niemcami, to 2 metrowe karabiny są trochę śmiesznym epizodem.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    @gość

    uwaga*pl* (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 21

    wroga, agenturalna próba dezinformacji.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nazwijmy rzecz po imieniu?

    loki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 14

    Jeżeli swą wiedzę na temat uzbrojenia, historii czerpiesz z NG to nie komentuj takich tematów bo wychodzisz na dyletanta. Polski karabin przeciwpancerny UR był bardzo dobrą konstrukcją. W...rozwiń całość

    Jeżeli swą wiedzę na temat uzbrojenia, historii czerpiesz z NG to nie komentuj takich tematów bo wychodzisz na dyletanta. Polski karabin przeciwpancerny UR był bardzo dobrą konstrukcją. W początkowym okresie wojny mógł zniszczyć ( i niszczył) PzKw I i II a i z boczku mógł poradzić sobie z PzKw III czyli mógł wyłączyć z walki podstawowe czołgi Panzerwaffe. Do książek !
    zwiń

    Polecamy

    Menadżer Roku 2018

    Menadżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny