Agresywny mężczyzna na dachu kamienicy w centrum Łodzi

Lila SayedZaktualizowano 
Nie wiadomo, jak długo po dachu kamienicy przy ul. Skłodowskiej-Curie biegał w środę półnagi mężczyzna, ale ok. godz. 21 zauważył go jeden z pobliskich mieszkańców. W obawie, że mężczyzna może spaść, zadzwonił po służby.Czytaj więcej na następnej stronie
Nie wiadomo, jak długo po dachu kamienicy przy ul. Skłodowskiej-Curie biegał w środę półnagi mężczyzna, ale ok. godz. 21 zauważył go jeden z pobliskich mieszkańców. W obawie, że mężczyzna może spaść, zadzwonił po służby.

Na miejsce przyjechały 3 zastępy straży pożarnej ze skokochronem i policja.

- Policjanci potwierdzili zgłoszenie. Zobaczyli 22-latka na schodach między pierwszym a drugim piętrem budynku - informuje Adam Kolasa z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Był agresywny i wulgarny.

22-latek zażądał, żeby na miejsce przyjechała jego dziewczyna. I tak się stało. Wtedy udało się go ująć. Okazało się, że jest pijany. Trafił na izbę wytrzeźwień.

Zobacz też:

Wideo

Materiał oryginalny: Agresywny mężczyzna na dachu kamienicy w centrum Łodzi - Express Ilustrowany

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Brak pracy miesza w glowie

Widać ze chłoptaś nie ma pracy . A jest mocny w rozbiórkach dachów etc ,,,dać mi robotę !!ma pare !

G
Gość
2019-07-18T18:38:44 02:00, Gość:

Jestem mieszkańcem pobliskiego bloku i to co wczoraj się wydarzyło to była parodia policji i straży pożarnej. Na miejsce przyjechało nie 3 tylko 5 zastępów straży pożarnej, radiowóz i dwie kijanki. Opisywany mężczyzna awanturował się od godziny 20. Wszedł na dach nie kamienicy tylko opuszczonej fabryki na której to zrywał dachówkę oraz cegły, które zrzucał na dół. Używając wulgaryzmów w stosunku do przechodniów, krzyczał i obrażał wszystkich dookoła. Pierwsza po pół godziny na miejsce przyjechała straż pożarna a następnie pół godziny później dopiero policja. Mieszkańcy sugerując straży pożarnej, aby wysięgnikiem dostała się do opuszczonej fabryki żeby ściągnąć wymienionego mężczyznę, stwierdziła, że to nie ich obowiązek, bo tym zajmuje się policja. Kiedy przyjechała policja dwóch funkcjonariuszy przeszło przez płot i z małymi latarkami poszło przeszukać trzypiętrową fabrykę po godzinie 21, kiedy było już bardzo ciemno. Po pół godziny ów mężczyzna uciekł im przez podwórko w kierunku ulicy Kopernika. Strażacy przez półtorej godziny tarasowali Skłodowskiej nie robiąc dosłownie nic. Świecili tylko stojąc na chodniku za płotem latarkami w kierunku ściany fabryki. Nie chciało im się nawet wejść na teren fabryki. To co wczoraj zobaczyłem to jest istna parodia naszych łódzkich służb mundurowych. Takiej dezorganizacji patologii dawno nie widziałem. Wstyd !!!

Powinni go zastrzelić zatem , po co utrzymywać wariata . A wogole gnój powinien zapłacić za cała akcje z własnej kieszeni , patole zaczynaja miec roszczenia !

😎
2019-07-18T17:21:00 02:00, Doktor:

Patologia, zamknąć na leczenie

Razem z Lilą Sayed

G
Gość

Jestem mieszkańcem pobliskiego bloku i to co wczoraj się wydarzyło to była parodia policji i straży pożarnej. Na miejsce przyjechało nie 3 tylko 5 zastępów straży pożarnej, radiowóz i dwie kijanki. Opisywany mężczyzna awanturował się od godziny 20. Wszedł na dach nie kamienicy tylko opuszczonej fabryki na której to zrywał dachówkę oraz cegły, które zrzucał na dół. Używając wulgaryzmów w stosunku do przechodniów, krzyczał i obrażał wszystkich dookoła. Pierwsza po pół godziny na miejsce przyjechała straż pożarna a następnie pół godziny później dopiero policja. Mieszkańcy sugerując straży pożarnej, aby wysięgnikiem dostała się do opuszczonej fabryki żeby ściągnąć wymienionego mężczyznę, stwierdziła, że to nie ich obowiązek, bo tym zajmuje się policja. Kiedy przyjechała policja dwóch funkcjonariuszy przeszło przez płot i z małymi latarkami poszło przeszukać trzypiętrową fabrykę po godzinie 21, kiedy było już bardzo ciemno. Po pół godziny ów mężczyzna uciekł im przez podwórko w kierunku ulicy Kopernika. Strażacy przez półtorej godziny tarasowali Skłodowskiej nie robiąc dosłownie nic. Świecili tylko stojąc na chodniku za płotem latarkami w kierunku ściany fabryki. Nie chciało im się nawet wejść na teren fabryki. To co wczoraj zobaczyłem to jest istna parodia naszych łódzkich służb mundurowych. Takiej dezorganizacji patologii dawno nie widziałem. Wstyd !!!

G
Gość

Mógł latać dalej do godz 22...Skąd się biorą tacy głupi ludzie???I co mu uda dziewczyna pomogła???

D
Doktor

Patologia, zamknąć na leczenie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3