Anilana w Łodzi może znów działać

Marek Kondraciuk
Anilana była niegdyś najpopularniejszym kąpieliskiem Łodzi
Anilana była niegdyś najpopularniejszym kąpieliskiem Łodzi Krzysztof Szymczak
Od lat nie udaje się kompleksowo zmodernizować pływalni Anilany przy ul. Sobolowej 1, a zadaszenie popularnego kąpieliska, które przed laty tętniło życiem, pozostaje w sferze marzeń pływaków i waterpolistów. Tego lata obiekt był zamknięty, a więc wszedł w stadium agonii. Niedawny remont budynku może stać się symbolem nieudanej próby reanimacji.

Z projektem reaktywowania basenu Anilany przy wykorzystaniu środków z budżetu obywatelskiego wystąpił Robert Urbaniak, prezes Łódzkiego Związku Pływackiego.

- Pomysł zgłosiłem jako osoba prywatna, obywatel Łodzi, a nie prezes ŁOZP - zastrzega Robert Urbaniak. - Konsultowałem go jednak nie tylko ze środowiskiem pływackim lecz także z posłanką Małgorzatą Niemczyk, z senatorem Ryszardem Bonisławskim, z wiceprezydentem Krzysztofem Piątkowskim, z dyrektor wydziału sportu Longiną Lefik, z dyrektorem MOSiR Radosławem Podogrockim. Budżet to byłyby 2 miliony 30 tysięcy złotych. Możemy ubiegać się o środki także w Urzędzie Marszałkowskim i wojewódzkiej komórce ochrony środowiska.

Jaka jest wizja dla Anilany? - Ja i środowisko pływackie chcemy, żeby Anilana znów był popularnym kąpieliskiem rekreacyjnym, ale służyła również sportowi. Uważam, że można umieścić w harmonogramie pływalni treningi wyczynowców poza czasem rekreacyjnym, między godzinami 7 i 10 oraz 16 i 19.

Projekt reaktywacji pływalni Anilany ma realny wymiar i precyzyjny kosztorys. - Po konsultacjach z Urzędem Miasta przyjęliśmy założenie, że na modernizację tak zwanej wymiennikowni potrzebne jest pół miliona złotych - mówi Robert Urbaniak. - Około 200 tysięcy będzie potrzebne na przygotowanie do zasilania niezależnymi źródłami energii w postaci pomp ciepła lub solarów. Koło 300 tysięcy kosztować powinna rewitalizacja terenu, a więc usunięcie trybun, które wprost straszą, utworzenie boisk do siatkówki i piłki nożnej plażowej, zbudowanie baseników ze zjeżdżalniami dla najmłodszych.

Projekt nie przewiduje zadaszenia obiektu, ale otwiera taką szansę w przyszłości. - Około miliona złotych kosztowałaby modernizacja niecki, wymiana folii, płytek i przygotowanie fundamentów oraz podpór do zadaszenia w przyszłości - wyjaśnia pomysłodawca. - Kiedy pojawiłaby się szansa i środki na dach nie trzeba by już robić wykopów i zamykać pływalni.

Do budżetu obywatelskiego środowisko pływackie zgłosiło także inne min. projektem jest budowa pływalni dla SP 55 i modernizacja basenu w SP 190.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paparazzi

co wy macie z tym zadaszaniem? To zawsze był basen odkryty, super sprawa latem - spędzaliśmy tam z kolegami całe dnie. Wyremontujcie po prostu trochę sam basen a reszta może zostać jak jest, bo akurat te kamienne schodki i PRL-owska infrastruktura mają swój urok. I bilety kosztowały zawsze grosze.

g
głupota sie ściele

a autostrady kosztują tak drogo. Weź się gościu ogarnij bo porównujesz ognisko do świeczki.

i
ile razy

i za jakie pieniądze była dotychczas modernizowana , obecna fuszerka POdobno od 1,7 do 2,7 mln. zł tylko gdzie one są ? wszak za takie pieniądze buduje się wspaniałe rezydencje z basenami , wystarczy popatrzeć na ogłoszenia

Dodaj ogłoszenie