WARTO PRZECZYTAĆ
    W Dzienniku Łódzkim

    NAUCZYCIEL NA MEDAL

    Rozwiń
    Antyrządowe protesty w Rumunii [ZDJĘCIA] Manifestacja i...

    Antyrządowe protesty w Rumunii [ZDJĘCIA] Manifestacja i zamieszki w Bukareszcie. Doszło do starcia z policją, wiele osób rannych [WIDEO]

    Aleksandra Gersz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Antyrządowe protesty w Rumunii [ZDJĘCIA] Manifestacja i zamieszki w Bukareszcie. Doszło do starcia z policją, wiele osób rannych [WIDEO]
    1/22
    przejdź do galerii

    ©Photo by Daniel MIHAILESCU / AFP / EAST NEWS

    Od 30 do 50 tysięcy osób wyszło w piątek na ulice rumuńskich miast, aby protestować przeciwko polityce prowadzonej przez lewicowy rząd oraz korupcji w kraju. Wśród protestujących były setki Rumunów mieszkających za granicą. W Bukareszcie doszło do brutalnych zamieszek z policją, której „brutalną interwencję” skrytykował już prezydent Rumunii Klaus Iohannis, krytyk rządu.
    Piątkowe protesty odbyły się w całym kraju, lecz największe miały miejsce w stolicy Rumunii, Bukareszcie. Ludzie powiewali flagami Rumunii oraz Unii Europejskiej i wykrzykiwali antyrządowe hasła, takie jak: „Sprawiedliwość, nie korupcja” czy „Partia złodziei”. Doszło do eskalacji przemocy. Niektórzy z demonstrantów rzucali w policjantów butelkami i kamieniami, z kolei policjanci użyli wobec cywilów gaz łzawiący i gaz pieprzowy, w ruch poszły też armatki wodne.
    BBC podaje, że grupa protestujących próbowała wejść do budynku rządowego, została jednak zatrzymana przez kordon policyjny. Rumuńskie służby medyczne podały w sobotę, że do szpitala trafiło 65 osób, w tym dziewięciu funkcjonariuszy.

    Źródło: RUPTLY



    Od objęcia władzy przez Partię Socjaldemokratyczną (PSD) w 2016 r. w Rumunii często organizowane są protesty. Rok temu w Bukareszcie zebrało się 150 tys. ludzi, aby wyrazić swoje oburzenie z przyjęcia prawa, na mocy którego osoby oskarżone o korupcję mogą wyjść z więzienia. Z kolei w piątek Rumuni krytykowali działania rządu, które ich zdaniem doprowadzą do osłabienia wymiaru sprawiedliwości i domagali się dymisji premier Vioricy Dăncili i ministrów z jej gabinetu. Demonstranci sprzeciwiali się także korupcji, a także niskim zarobkom.

    Głos w sprawie protestów zabrał już prezydent Klaus Iohannis, który stoi w opozycji do PSD. Nazwał on działania policji „brutalnymi”. BBC przypomina, że w lipcu Iohannis zgodził się na zwolnienie Laury Codruty Kovesi, która prowadziła śledztwo w sprawie korupcji wśród rumuńskich polityków. Na usunięcie jej ze stanowiska naciskali prezydenta członkowie rządu.

    Zobacz galerię

    W piątkowych protestach wzięły udział tysiące Rumunów mieszkających za granicą. Pytani przez media dlaczego wrócili na demonstrację, najczęściej odpowiadali, że chcą, aby w ich kraju poprawiła się sytuacja polityczna i ekonomiczna. – Chcemy, aby powstawały tutaj nowoczesne drogi i szkoły, a przede wszystkim, aby nie dawano tutaj łapówek na prawo i lewo – mówiła agencji AFP Ileana Anghel, która wraz z mężem mieszka w Hiszpanii. – Niepokoi mnie korupcja i nadużycia, które dają duże zyski klasie rządzącej – powiedział z kolei tej samej agencji 60-letni Vlad, który przez połowę swojego życia mieszka w Nowym Jorku. Według Banku Światowego od trzech do pięciu milionów spośród 20 milionów rumuńskich obywateli wyemigrowało z kraju.

    POLECAMY:


    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo