reklama

Arkadiusz Reca: Gdyby było jakieś zagrożenie, nie polecielibyśmy na mecz do Izraela

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Arkadiusz Reca
Arkadiusz Reca Lucyna Nenow / Polska Press
Na początku czytałem negatywne opinie o moich powołaniach. Nie ukrywam, że to trochę bolało. Odciąłem się jednak od tego i moja pewność siebie rośnie - zapowiada przed meczem z Izraelem obrońca SPAL i reprezentacji Polski Arkadiusz Reca.

Jak zareagował pan na doniesienia dotyczące pozasportowych aspektów meczu z Izraelem? Z powodu ataków rakietowych ze Strefy Gazy rozważano nawet przeniesienie spotkania na teren innego kraju. Ostatecznie zapadła jednak decyzja, że lecicie do Izraela i zgodnie z planem zagracie mecz w Jerozolimie.
Wczoraj mieliśmy spotkanie ze Zbigniewem Bońkiem. Prezes wyjaśnił, jak wygląda sytuacja. Zadeklarował, że jeżeli będzie chociaż jeden procent zagrożenia, to do Izraela nie polecimy. Dziś dowiedzieliśmy się, że mecz odbędzie się zgodnie z planem. Skoro PZPN tak zadecydował, to nie będzie problemów z bezpieczeństwem. Jesteśmy zawodnikami, jedziemy tam zagrać w piłkę. Może to całe zamieszanie będzie nam siedziało z tyłu głowy. Ale jeżeli już polecimy, to uważam że każdy zawodnik podejdzie do tego meczu jak do każdego innego. Postaramy się przywieźć z Izraela korzystny rezultat. Cel jest prosty. Chcemy zdobyć trzy punkty i zagrać bardzo dobre spotkanie.

90 minut w poprzednim meczu eliminacyjnym z Macedonią Północną dodało panu pewności siebie?
Pewność siebie łapię też w klubie poprzez to, że zacząłem grać regularnie. Ale spotkanie z Macedończykami też na pewno mi pomogło. Mam nadzieję, że moja pewność siebie będzie rosła, a z formą będzie już tylko lepiej.

Swego czasu powołania dla pana wzbudzały wśród kibiców i mediów spore kontrowersje. Jak pan na to reagował? Czytał niepochlebne artykuły i komentarze?
Nie ukrywam, że na początku czytałem i trochę mnie to bolało. Ale z czasem stwierdziłem, że to nie ma sensu. W niczym mi to nie pomagało. Udało mi się od tego wszystkiego odciąć. Kiedy dostawałem powołanie, czułem się bardzo dumny. Cieszyło mnie to, że mam okazję przyjechać do Polski i reprezentować mój kraj.

Arkadiusz Reca wyjeżdżający latem 2018 r. z Wisły Płock do Włoch był innym piłkarzem niż ten obecny?
Nawet przez rok w Atalancie, kiedy nie grałem wiele, bardzo dużo się nauczyłem. Zwłaszcza w kwestii zachowania taktycznego i przygotowania fizycznego. We Włoszech naprawdę bardzo ciężko się trenuje.

Arkadiusz Reca: W środę dowiedzieliśmy się, że jednak polecimy do Izraela

Jerzy Brzęczek jest trenerem, któremu najwięcej pan zawdzięcza?
Jest kilku trenerów, którym zawdzięczam dużo. Ale trener Brzęczek jest jednym z tych, którzy pomogli mi najbardziej. To on przestawił mnie na pozycję lewego obrońcy. Bardzo dużo ze mną rozmawiał, udzielał wielu cennych wskazówek. Zaufał mi, cały czas na mnie stawiał.

Czuje się pan pewniakiem do występu w Izraelu? Zwłaszcza w kontekście problemów zdrowotnych Macieja Rybusa?
Pewniakiem do gry może czuć się Robert Lewandowski. Ja jestem gotowy do gry i chcę pomóc drużynie. Ale to, czy zagram nie zależy ode mnie. Ostateczna decyzja należy do selekcjonera. Mogę tylko powiedzieć, że czuję się coraz pewniej. Właśnie dzięki temu, że regularnie gram w klubie, zdobywam doświadczenie w meczach z mocnymi rywalami w Serie A. Coraz lepiej czuję się też przyjeżdżając na zgrupowania reprezentacji. Z każdym kolejnym jest mi coraz łatwiej. Mam tylko nadzieję, że wszystko będzie szło we właściwym kierunku.

Co sądzi pan o drużynach Izraela i Słowenii, z którą zagramy we wtorek na PGE Narodowym?
Nie możemy lekceważyć żadnego rywala. Przed meczem z Izraelem mieliśmy już kilka odpraw taktycznych, podczas których analizowaliśmy grę tej drużyny. Poznaliśmy lepsze i słabsze strony. Jedziemy tam po zwycięstwo.

Awans na Euro 2020 już sobie zapewniliście. W najbliższych meczach będziecie grali o prestiż i rozstawienie w wyższym koszyku w losowaniu grup przyszłorocznych mistrzostw. Podejdziecie do tych spotkań na luzie, czy presja wyniku wciąż jest dla was odczuwalna?
Zdaję sobie sprawę z tego, że awans na mistrzostwa Europy mamy już w kieszeni. Musimy jednak podejść do tych meczów jak do każdych innych. Nie możemy pozwolić sobie na dekoncentrację czy niechlujną grę. Chyba każdy będzie chciał dać z siebie wszystko, żeby dobrze pokazać się kibicom.

Trwa głosowanie...

Czy mecz Izrael - Polska powinien odbyć się w Jerozolimie?

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Materiał oryginalny: Arkadiusz Reca: Gdyby było jakieś zagrożenie, nie polecielibyśmy na mecz do Izraela - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3