Awantury w łódzkim zoo. Które zwierzęta są największymi awanturnikami?

Magdalena Rubaszewska
Magdalena Rubaszewska
Wala musiała wejść w drogę matce albo siostrze. Stąpnąć na ścieżkę, którą jedna z nich uznała za swoje terytorium. Scysji tygrysic nikt nie widział. Tylko rana na brzuchu Wali pozwala przypuszczać, że jedna z samic zadrapała ją pazurem. Walę trzeba było uśpić do zabiegu, nie wybudziła się z narkozy.

Między tygrysicami amurskimi – Pele i jej córkami Walą i Wierą mieszkającymi w łódzkim zoo przez trzynaście lat wspólnego życia nie dochodziło do szczególnych aktów agresji. Ale scysje, kłótnie, awantury, bójki czy walki zdarzały się u innych lokatorów ogrodu.

Wrzaski i gonitwy na wybiegach
Przed laty wrzaski z piekła rodem wydobywające się z wybiegu zajmowanego wówczas przez dużą grupę pawianów słyszano w całym ogrodzie. Kilka podrostków wyczuwało, że jej „wódz” z racji wieku nie jest już tak silny. Co pewien czas próbowały więc przejąć przywództwo, wszczynając bijatyki. Skutkiem tych starć były obrażenia wymagające interwencji lekarskiej.
- Pamiętam, jak na nocnym dyżurze pilnowałam młodego pawiana, by nie rozdrapał sobie zszytej rany - wspomina Barbara Wicińska, kierownik działu hodowlanego zoo.

W wolierach zajmowanych przez stada ptaków w okresie lęgów także często słychać wrzaski, widać gonitwy aż w powietrzu latają pióra. To para, która dobrała się na czas ptasich amorów, przegania innych członków gromady, by mieć przestrzeń, w której zbuduje gniazdo, a potem wychowa pisklęta.

Krzyki dochodzą z małpiarni. W mieszkających tam stadach panuje hierarchia i wszelkie próby dokonanie w niej zmian są natychmiast stanowczo ukracane. U dużych małp, np. kapucynek, samiec stojący na czele przywołuje do porządku młodzików, którzy mu podskakują albo usiłują wejść ze swoimi siostrami w bliskie relacje. U pazurkowców, np. tamaryn i lwiatek, spokój przywracają matrony, czyli samice rządzące żelazną ręką.

Podtapianie i boksowanie
Zabawa niespełna rocznych trojaczków ariranii, czyli wydr amazońskich, może budzić niepokój u zwiedzających. Brat i siostra atakują drugiego brata, ściągają go pod wodę, podtapiają.
- Wygląda to brutalnie. Ale to jest zabawa. W ten sposób te młode osobniki uczą się, jak przetrwać, jak bronić członków rodziny, którą same założą, jak chronić ją przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Te strategie muszą opanować za młodu – wyjaśnia Barbara Wicińska.
Do boksowania doszło kiedyś u kangurów. Ojciec bronił swojej pozycji przed próbującym zająć ją synem.
- Obserwujemy zachowanie zwierząt, a gdy konflikt narasta, rozdzielamy je. Ale dajemy też czas, by młode osobniki mogły dojrzeć, by przygotowały się do założenia własnej grupy rodzinnej. Zbyt wczesne oddzielenie od rodziców powoduje, że młode nie mają wzorców, jak potem zachować się jako partner, jak zdobywać pokarm – dodaje Barbara Wicińska.

Nękają psychicznie
Gdy lwice Czaja i Tycia przebywały we własnym towarzystwie, panowała cisza, harmonia i spokój. Ale gdy dołączał do nich samiec Maksimus, Czaja, zapewne w przypływie zazdrości, rozpoczynała nękanie Tyci, przeganiała ją, groźnie przy tym porykując. Także znęcała się psychicznie, nie pozwalała swojej towarzyszce wychodzić na wybieg.

Po terror psychiczny sięgają także lemury katta. Takiemu ostracyzmowi zostały poddane Julian zwany na wyrost królem i dwie samice Izy, która była już w ciąży i młodsza od niej Ilena. W rodzinie lemurów berło dzierży bowiem dominująca samica Tonga, którą wspiera Fauna, jej matka. Julian odrzucony, trzęsący się, osowiały siedział samotny na wybiegu. Taka przymusowa izolacja zagrażała jego zdrowiu. Został więc przesiedlony na wybudowaną niedawno wyspę lemurów wraz z synem Gambitem, który też odstawał od stada. Obaj wrócili do równowagi. Prześladowane Izy i Ilena zamieszkały z nimi po sąsiedzku.

Trzecia fala - ważne zmiany

Wideo

Materiał oryginalny: Awantury w łódzkim zoo. Które zwierzęta są największymi awanturnikami? - Express Ilustrowany

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie