Bartosz Jagielski zatrzymał pijanego kierowcę jadącego S8. Policja dziękuje muzykowi

Marcin Stadnicki
Marcin Stadnicki
Muzyk Disco Polo zatrzymał pijanego kierowcę jadącego S8
Muzyk Disco Polo zatrzymał pijanego kierowcę jadącego S8 fot. Archiwum prywatne
Znany wieluński twórca Disco Polo Bartosz Jagielski wracając z jednego z koncertów zatrzymał pijanego kierowcę na S8 w nocy z soboty na niedzielę. Jak relacjonuje Jagielski, kierujący oplem nerwowo reagował na sytuacje na drodze i wyjeżdżał poza linie. Okazało się, że nieodpowiedzialny kierowca ma promil alkoholu w organizmie.

Do obywatelskiego ujęcia pijanego kierowcy doszło około północy w nocy z soboty na niedzielę na MOP-ie Chojny w powiecie wieruszowskim. Nietrzeźwego kierującego zatrzymał wracający z jednego z koncertów wieluński muzyk Bartosz Jagielski.

Wracając z koncertu zauważyliśmy, że pojazd przed nami wyjeżdża poza linie i dość nerwowo reaguje na sytuacje drogowe. Ponieważ nie mieliśmy pojęcia czy kierowca jest pijany czy np. zmęczony zadzwoniliśmy pod 112 z prośbą i interwencję. Niestety bardzo długo to trwało i musieliśmy minąć nasz "zjazd". Postanowiłem ostrożnie zmusić kierowcę opla do zjazdu na MOP Chojny. Tam też po jego zatrzymaniu poczekaliśmy na przyjazd pierwszego radiowozu z Sieradza. Na pierwszym urządzeniu pojawił się kolor czerwony co wskazywało ponad 1 promil. Następnie funkcjonariusze użyli innego urządzenia i ponowili badanie po 15 minutach - relacjonuje Jagielski.

WIDEO SPRZED ZATRZYMANIA PIJANEGO KIEROWCY:

Niedługo później na miejsce zdarzenia przyjechali funkcjonariusze policji z Wieruszowa. Policjanci ustalili, że kierowca opla astry zatrzymany przez wieluńskiego muzyka to 34-letni obywatel Ukrainy, który miał w organizmie prawie promil alkoholu.

Skrajnie nieodpowiedzialnemu mężczyźnie zostało zatrzymane prawo jazdy, a jego pojazd został zabezpieczony na parkingu strzeżonym. Składamy podziękowania czujnemu kierowcy seata za prawidłową reakcję i godną naśladowania postawę. Dzięki takiemu odważnemu działaniu, być może nie doszło do kolejnej tragedii na drodze - mówi podom. Kamil Ostrycharz z wieruszowskiej policji.

Bartosz Jagielski nie ukrywa, że zatrzymanie pijanego kierowcy zajęło trochę czasu i wiązało się z pewnymi niedogodnościami. Przekonuje jednak, że warto reagować. Jak mówi wieluński muzyk, kierujący oplem mężczyzna zamierzał przejechać jeszcze spory kawałek drogi.

Myślę, że wiele osób nie decyduje się na zatrzymywanie pojazdów ze względu na procedury, czas, na to, że trzeba później składać zeznania jako świadek, ale także przez głupie przekonanie i płytkie myślenie, że robiąc to staje się konfidentem. Pan, z informacji jakie nam przedstawił jechał z Łodzi więc przejechał blisko 100 km w tym stanie i miał jeszcze jechać pod Legnicę około 200 km- podsumowuje Bartosz Jagielski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie