Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Bestialskie morderstwo w Ozorkowie. W Łodzi zapadł wyrok w sprawie okrutne morderstwa

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Sprawcy okrutnej zbrodni, 32-letni Krystian P. i 35-letni Hubert P., na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Łodzi.
Sprawcy okrutnej zbrodni, 32-letni Krystian P. i 35-letni Hubert P., na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Łodzi. Polska Press
Dwaj oprawcy, którzy w bestialski sposób zamordowali mieszkańca Ozorkowa, zostali skazani na 25 lat więzienia. Taką decyzję podjął w środę 29 listopada Sąd Apelacyjny w Łodzi, który podtrzymał wyrok sądu niższej instancji.

-Oskarżeni działali ze szczególnym okrucieństwem oraz dokonali zbrodni z błahego powodu, co zasługuje na szczególne potępienie – podkreśliła sędzia Beata Szafaryn uzasadniając wyrok.

Na ogłoszeniu wyroku, który jest już prawomocny, nie było zarówno skazanych, czyli 32-letniego Krystiana P. i 35-letniego Huberta P., jak i ich obrońców oraz prokuratora.

Wyrok sądu: błahy powód zbrodni

- Było to okrutne i bezwzględne pobicie trwające kilka godzin. Sprawcy bili pięściami, kijem i łańcuchem oraz skakali po pokrzywdzonym zadając mu dodatkowe cierpienia. Działali więc ze szczególnym okrucieństwem i z wyjątkowo błahego powodu: była partnerka jednego z oskarżonych spotykała się z pokrzywdzonym – zaznaczyła sędzia Edyta Markowicz uzasadniając pierwszy, nieprawomocny wyrok w czerwcu 2022 roku w Sądzie Okręgowym w Łodzi.

W sprawie tej – za nieudzielenie pomocy skatowanemu i za zacieranie śladów zbrodni – odpowiadało jeszcze trzech mężczyzn i dwie kobiety. Oni zostali skazani na kary od dwóch lat i ośmiu miesięcy do trzech lat więzienia, zaś one na prace społeczne w ciągu sześciu miesięcy i półtora roku.

Wyrok sądu: sprawcy jak bestie

Do tragedii doszło podczas biesiady w nocy z 8 na 9 kwietnia 2020 roku w domu z ogrodem w Ozorkowie. Według prokuratury, zaczęło się od tego, że Krystian P. podszedł do Tomasza i uderzył go kolanem w twarz. Potem wpadł w furię bijąc ofiarę pięściami po twarzy i łańcuchem po rękach i nogach. Dołączył do niego Hubert P. i razem katowali Tomasza, który zmarł. Oskarżeni starali się ukryć ślady zbrodni: zmyli krew na meblach, ścianach i piecu, spalili pałkę drewnianą oraz telefon i dokumenty ofiary, a także ukryli łańcuch. Zwłoki Tomasza zawinęli w dywan i ukryli w komórce, aby potem zakopać. Nie zdążyli, gdyż zatrzymali ich policjanci.

- Sprawcy to prawdziwe bestie. Nasz syn został okrutnie skatowany na całym ciele: od stóp do głowy. Osoby, które dokonały sekcji zwłok, twierdziły, że jeszcze nie widziały tak skatowanego człowieka – mówili płacząc w Sądzie Okręgowym w Łodzi Adam i Paulina Gąszczykowie, którzy zgodzili się na publikację nazwiska i wizerunku.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Co dalej z cenami sprzętu AGD?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki