MKTG SR - pasek na kartach artykułów

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

KS
Tomasz Musiał w Gdyni nie zauważył ewidentnego zagrania piłki ręką przez Rafała Siemaszkę
Tomasz Musiał w Gdyni nie zauważył ewidentnego zagrania piłki ręką przez Rafała Siemaszkę Karolina Misztal
W niedzielę zakończyła się przedostatnia kolejka Ekstraklasy. Wielką pomyłkę popełniła w Gdyni sędziowska ekipa Tomasza Musiała, uznając bramkę, którą ręką zdobył Rafał Siemaszko. Wyniki których jeszcze spotkań musieliśmy zweryfikować? Przedstawiamy wam najnowszy odcinek 'Bezbłędnej tabeli'.

Aby zapoznać się z zasadami tworzenia ‘Bezbłędnej Tabeli’, kliknij tutaj

Śląsk Wrocław – Cracovia 2:0 (Bartosz Frankowski)

W meczu we Wrocławiu nie było większych kontrowersji.

Bartosz Frankowski (10 pkt) – bezbłędny mecz.

Piast Gliwice – Wisła Płock 4:0 (Paweł Raczkowski)

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W Gliwicach sędzia Paweł Raczkowski popełnił błąd dopiero w samej końcówce, już przy rozstrzygniętym wyniku, gdy po błędnej podpowiedzi asystenta wyrzucił z boiska Jose Kante. Cóż, taki atak można by było potraktować za niesportowy, gdyby nie fakt, że Kante zwyczajnie się poślizgnął. Sędzia Raczkowski nie miał szans tego widzieć ze swojej pozycji, a jeden z jego asystentów się pogubił, ale na szczęście miało to już miejsce w momencie, gdy było jasne, kto sięgnie po trzy punkty.

Paweł Raczkowski (8 pkt) – mniejszy błąd.

Górnik Łęczna – Zagłębie Lubin 1:3 (Tomasz Kwiatkowski)

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W meczach grupy spadkowej najwięcej kontrowersji miał do rozstrzygnięcia sędzia Tomasz Kwiatkowski. W pierwszej połowie arbiter z Warszawy nie dopatrzył się przewinienia Gabriela Matei w walce z Kamilem Mazkiem w polu karnym Górnika. Faktem jest, że skrzydłowy lubinian wygrał pojedynek z rywalem i był lekko szarpany, ale czy wystarczająco na rzut karny? Zdaniem sędziego nie i można się do tej interpretacji przychylić, choć jest to raczej decyzja z tzw. „szarej strefy”, w której i podyktowanie karnego nie byłoby błędem. Nie warto tu patrzeć już na nogi obu zawodników w końcowej fazie, bowiem kontakt jest inicjowany przez zachowanie napastnika i próbę bardziej przekonującego ugrania rzutu karnego.

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W przypadku jedenastki za zagranie ręką Adama Dźwigały sędzia się nie pomylił. Piłka oczekiwana, celowa „parada obronna” w celu zablokowania strzału i ręka wystawiona wysoko w górę. Obrońca musi być świadom tego, że jeśli piłka trafi w tak ułożoną rękę, to to musi być rzut karny.

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W końcówce było też starcie w polu karnym Zagłębia z udziałem Vojo Ubiparipa. Sędzia Tomasz Kwiatkowski był konsekwentny i również w tym przypadku nie wskazał na wapno, tak jak w sytuacji z Mazkiem w pierwszej połowie. Napastnik próbował ugrać jedenastkę, ale w tym przypadku było to jeszcze bardziej ewidentne i arbiter nie dał się nabrać.

Tomasz Kwiatkowski (10 pkt) – bezbłędny mecz.

Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 4:0 (Piotr Lasyk)

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W Gdańsku kontrowersje dotyczyły dwóch bramek dla Lechii. Pierwsza z nich to gol na 2:0 i pozycja Marco Paixao. Jeśli tu był spalony to doprawdy kilkucentymetrowy, więc na dobrą sprawę nie ma o czym gadać.

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W przypadku rzutu karnego dla Lechii za rękę Jarosława Fojuta sędzia Piotr Lasyk również podjął dobrą decyzję. O ile owszem – jest to piłka nieoczekiwana i odbita jeszcze od uda, to nienaturalne ułożenie ręki i tak kwalifikuje to zagranie na jedenastkę.

Piotr Lasyk (10 pkt) – bezbłędny mecz.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok 1:2 (Krzysztof Jakubik)

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

Analizę sytuacji spornych w meczu w Niecieczy zaczynamy od goli dla Jagi. W pierwszym przypadku nie ma wątpliwości, że trafiony piłką Sheridan nie był na spalonym.

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

Przy drugim golu takiej pewności już nie ma, ale jak widzimy na stopklatce wyżej, jeśli jest tam jakiś spalony, to podobnie jak w Gdańsku jest on dosłownie kilkucentymetrowy, więc nie można się przyczepić do puszczenia gry.

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

Jeśli chodzi o jedenastkę dla gospodarzy, sędzia Krzysztof Jakubik ewidentnie dał się nabrać na efektowne padolino w wykonaniu Patrika Misaka, który na pewno nie jest faulowany przez Mariana Kelemena. Całe szczęście, że ten rzut karny nie został wykorzystany, bo Jagiellonia mogła zostać wyeliminowana z wyścigu o mistrzostwo przez duży błąd sędziego.

Krzysztof Jakubik (5 pkt) – poważny błąd.

Lech Poznań – Wisła Kraków 2:1 (Mariusz Złotek)

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W Poznaniu sędzia Mariusz Złotek miał w końcówce do oceny dwie sytuacje z bardzo ostrą grą stoperów Wisły. W przypadku wejścia Arkadiusza Głowackiego arbiter miał prawo pokazać żółtą kartkę, uznając, że choć defensor Białej Gwiazdy atakował rywala od tyłu, to dynamika tego ataku jeszcze nie była dużym zagrożeniem dla zdrowia Macieja Makuszewskiego.

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W przypadku „sanek” Ivana Gonzaleza w doliczonym czasie gry sędzia już się nie popisał, bo to był klasyczny atak na czerwoną kartkę. Gonzalez wypuszcza sobie za daleko piłkę i próbując ją dopaść robi bardzo brutalny atak na nogi swojego rywala, co mogło się skończyć jego poważnym urazem. W takich sytuacjach trzeba pokazywać kartkę czerwoną.

Mariusz Złotek (5 pkt) – poważny błąd.

Zweryfikowane wyniki:

Arka Gdynia – Ruch Chorzów 1:1 (Tomasz Musiał) -> zweryfikowany na 0:1

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

O bramce Siemaszki w Gdyni powiedziano już wszystko. Nie ma sensu tego komentować. Zwykłe oszustwo napastnika Arki i wielbłąd ekipy sędziowskiej z Tomaszem Musiałem na czele.

Tomasz Musiał (4 pkt) – poważny błąd, wypaczony wynik.

Korona Kielce – Legia Warszawa 0:1 (Jarosław Przybył) -> zweryfikowany na 0:2

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

W Kielcach bardzo dużo kontrowersji wywołał nieuznany gol dla Korony po faulu Bartosza Kwietnia na Łukaszu Broziu. Jak jednak można było usłyszeć, system VAR by tę decyzję utrzymał w mocy i jest to w pełni zrozumiałe, bowiem Broź jest odepchnięty w plecy przez Kwietnia przed oddaniem strzału i to jak najbardziej można było zakwalifikować jako przewinienie zawodnika Korony. Czy sędzia wybroniłby się również, jakby puścił grę w tej sytuacji? Niewykluczone, ale pretensji za jej przerwanie nie można mieć.

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

I o ile decyzję sędziego Przybyła w poprzedniej sytuacji da się bez problemu wybronić, to trudno wytłumaczyć pozostawienie przez niego na boisku Bartosza Rymaniaka, który wykonał bardzo brutalny atak na nogi Michała Kopczyńskiego. Nie ulega wątpliwości, że był to atak bardzo niebezpieczny dla zdrowia rywala i w pełni zasługujący na wyrzucenie z boiska. A że do końca meczu pozostawało jeszcze 40 minut, to zgodnie z naszymi zasadami weryfikujemy również wynik tego pojedynku.

Jarosław Przybył (5 pkt) – poważny błąd.

Oto nasza ‘Bezbłędna tabela’ po 36. kolejce Lotto Ekstraklasy (po podziale punktów):

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

‘Bezbłędna tabela’ po 36. kolejce Lotto Ekstraklasy (bez podziału punktów):

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

Objaśnienie oznaczeń:

- ‘pkt u nas’ – liczba punktów zdobytych przez dany zespół po naszych weryfikacjach
- ‘pkt w ESA’ – liczba punktów zdobytych w oficjalnej tabeli Lotto Ekstraklasy
- ‘bilans pkt’ – bilans punktowy, różnica punktów pomiędzy tymi w oficjalnej tabeli, a tymi z naszej ‘Bezbłędnej tabeli’. Liczba dodatnia oznacza, że drużyna zyskała na korzystnych decyzjach sędziów, a ujemna, że na nich straciła
- ‘błędy na +’ - poważne błędy sędziów popełnione na korzyść danej drużyny
- ‘błędy na –‘ - poważne błędy sędziów popełnione na niekorzyść danej drużyny
- ‘mecze na +’ – mecze, w których sędzia wypaczył wynik na korzyść danej drużyny
- ‘mecze na –‘ – mecze, w których sędzia wypaczył wynik na niekorzyść danej drużyny
- '+/-' - różnica bramek zespołu

Ranking sędziów:

'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka)

Zasady:

- każdy sędzia otrzymuje za mecz 10 punktów
- uwzględniane są tylko błędy, które wpłynęły na wynik meczu
- poważny błąd to 5 punktów karnych, mniejszy błąd to 2 pkt karne, błąd asystenta to 2 pkt karne, spalone 'z duchem gry' pozostawiamy bez konsekwencji, wypaczenie wyniku meczu (inne rozstrzygnięcie) to dodatkowy 1 punkt karny.
- najniższa możliwa nota dla sędziego to 0 punktów

EKSTRAKLASA w GOL24

MAGAZYN SPORTOWY24 MICHAŁ LISTKIEWICZ ZAPOWIADA REWOLUCYJNE ZMIANY W SĘDZIOWANIU

Wielcy piłkarze, którzy nie wygrali Ligi Mistrzów

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: 'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (36. kolejka) - Gol24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki