Biegacze z Łodzi pobiją rekord parkrunu?

Maciej Kałach
Grzegorz Gałasiński
W sobotę rano startuje 63. parkrun w Łodzi. Co tydzień biegacze spotykają się w parku Poniatowskiego, aby wziąć udział w bezpłatnej rywalizacji na dystansie 5 kilometrów. Sobotnie zawody mają być szczególne - łodzianie chcą odzyskać rekord frekwencji w polskich biegach parkrun i zapraszają do pomocy wszystkich miłośników przebieżek.

Rekord należał do łódzkiej edycji parkrunu od 6 lipca, gdy na starcie pojawiły się 152 osoby. Jednak w ostatnią sobotę w Gdańsku ścigało się o trzech zawodników więcej. Darmowe biegi z pomiarem czasu obecnie odbywają się także w Gdyni, Krakowie, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu, a jeszcze we wrześniu do rywalizacji dołączą Szczecinek, Żary i Leszno. Pomysł na cotygodniowe zawody organizowane dzięki wolontariuszom narodził się w Wielkiej Brytanii i dotrarł również do Danii, RPA, Australii i Stanów Zjednoczonych.

W ostatnią sobotę w parku Poniatowskiego pojawiło się 103 biegaczy. Maciej Woźnicki, koordynator parkrun w Łodzi, liczy, że w sobotę będzie ich więcej. - Pierwszy weekend września to doskonały moment, żeby "wbić się" w regularne treningi, jeśli ktoś zaniedbał je w wakacje - mówi Woźnicki.

Nowi uczestnicy zabawy powinni najpierw zarejestrować się na stronie internetowej imprezy: www.parkrun.pl/lodz. Po rejestracji należy wydrukować sobie kod kreskowy, który każdy zawodnik przynosi na bieg. Na mecie kod jest pokazywany wolontariuszowi z elektronicznym czytnikiem, dzięki czemu później powstaje klasyfikacja zawodów, dostępna na stronie internetowej imprezy.

Przed tygodniem najlepszy zawodnik przebiegł 5 km w czasie 17 minut i 55 sekund, a zawodniczka - w 22 minuty i 9 sekund. Tomasz Osmulski, lekkoatleta RKS Łódź, w lipcu zameldował się na mecie po 15 minutach i 7 sekundach i jego czas jest rekordem polskich parkrunów. W parku Poniatowskiego często można spotkać także olimpijczyka Piotra Kędzie.

- Parkrun to dla amatorów okazja, aby zaczerpnąć kilka porad treningowych od biegaczy z dużo większym bogatszym doświadczeniem - mówi Woźnicki.

Sobotnie biegi startują zawsze o godz. 9, ale zawodnicy zbierają się o 8.45 w okolicach miejsca, w którym alejka parkowa styka się z parkingiem przy szkole znajdującej się przy ul. Inżynierskiej. Trasa to zawsze dwa okrążenia parkowymi alejkami- przy dopingu zaproszonych przez biegaczy znajomych i rodziny, a często przypadkowych spacerowiczów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pikol
Takie inicjatywy to to , o co wszystkim chodzi . Może zachęcimy turystów z Hiltona i Qubus-a ??
Dodaj ogłoszenie