Chcemy po prostu mieć swoją wartość. Tak, żeby kibice pokochali naszych zawodników za ich poziom sportowy i oddanie dla reprezentacji Polski

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro (na zdjęciu Karol Bielecki w meczu o brązowy medal) to ostatni znaczący sukces naszej reprezentacji. Czekamy na następne.
Czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro (na zdjęciu Karol Bielecki w meczu o brązowy medal) to ostatni znaczący sukces naszej reprezentacji. Czekamy na następne. fot.andrzej szkocki/ polska press
Udostępnij:
Przez ostatnie lata piłka ręczna w Polsce znalazła się – przynajmniej w wydaniu reprezentacyjnym – w cieniu innych gier zespołowych. Jest jednak szansa, że już niebawem się to zmieni, bo nasze obie reprezentacje (męską i żeńską) czekają wielkie imprezy. A przed Związkiem Piłki Ręcznej w Polsce nie lada wyzwanie, jakim jest organizacja (razem ze Szwecją) mistrzostw świata. Będzie się działo.

– Z piłką nożną raczej się na popularność nie będziemy mierzyli. Na to nie ma szans – uśmiecha się Henryk Szczepański, nowy prezes ZPRP (w lutym tego roku zastąpił na tym stanowisku Andrzeja Kraśnickiego). – Siatkówka to u nas również dyscyplina z bardzo bogatymi tradycjami. My zresztą nie chcielibyśmy z nikim się ścigać, chcemy po prostu mieć swoją wartość. Tak, żeby kibice pokochali naszych zawodników za ich poziom sportowy i oddanie dla reprezentacji Polski. Mówię tu o obu naszych zespołach narodowych – męskim i żeńskim – podkreśla.

Szczepański widział z bliska ostatni duży sukces naszych szczypiornistów, jakim było czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro (2016 rok). Bardzo blisko, bo był wówczas szefem ekipy olimpijskiej naszej reprezentacji w piłce ręcznej.

– Pamiętam, że były takie momenty – mówię teraz o przegranym półfinale z Duńczykami – serce stawało mi w tym meczu wielokrotnie. Mieliśmy ogromną szanse na finał, a ja cały czas mam w pamięci nasz powrót w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry, gdy w zasadzie już staliśmy na straconej pozycji. Potem były jednak jakieś tam niekoniecznie korzystne dla nas gwizdki czeskich sędziów, przez które stało się to co się stało. W efekcie nie zagraliśmy o złoty medal, a ten mecz był dla naszych zawodników tak ogromnym przeżyciem, że nie pozbieraliśmy się na tyle, żeby skutecznie powalczyć z Niemcami o brązowy medal – wspomina.

Była w tym swego rodzaju ironia losu, bo choć Biało-Czerwoni polecieli do Brazylii jako trzecia drużyna rozegranych rok wcześniej w Katarze mistrzostw świata, to jednak przed igrzyskami najwięcej mówiło się i pisało o szansach siatkarzy, ówczesnych mistrzów świata (z 2014 roku). Dla nich jednak po raz kolejny barierą nie do pokonania okazał się ćwierćfinał. Szczypiornistom do medalu zabrakło naprawdę niewiele.

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że cała Polska na nas patrzy, bo gry zespołowe mają specjalną siłę. Kibice uwielbiają, gdy nasz zespół jest w stanie wygrywać, obojętnie w jakiej dyscyplinie. Wtedy się nie udało, a kolejne igrzyska w Tokio przypadły na okres, kiedy przebudowujemy nasz zespół – przyznaje prezes ZPRP.

Dodaje, że liczy na to, iż obie nasze reprezentacje zakwalifikują się do kolejnych igrzysk, w Paryżu. Na razie jednak trzeba skupić się na najbliższej przyszłości. Jest na czym, bo już w grudniu prowadzona przez Norwega Arne Senstada żeńska reprezentacja rozpocznie zmagania w mistrzostwach świata (w Hiszpanii, dostała się do turnieju z pierwszego miejsca rezerwowego). W styczniowych mistrzostwach Europy (Węgry/Słowacja) w wystąpi z kolei nasza reprezentacja mężczyzn, prowadzona przez Patryka Rombla.

Piłkarki zagrają na początek w grupie B, ze srebrnymi medalistkami igrzysk Rosjankami, Serbkami i Kamerunkami. Piłkarze zmierzą się z Austrią, Białorusią i Niemcami.

- Jeśli chodzi o panie, to choć trener Senstad jest z nami od niedawna, to mamy nadzieję na dobry wynik. Docelowo drużyna budowana jest z myślą o igrzyskach w Paryżu, ale po drodze są różne zawody, które również są rozstrzygane wynikowo i trzeba się postarać, żeby wypaść jak najlepiej. W tym momencie chcielibyśmy, żeby nasza żeńska reprezentacja zaistniała przynajmniej w drugiej fazie turnieju. A jako kibice mamy nadzieję, że zajdzie jeszcze trochę wyżej – przyznaje prezes Szczepański. - Mężczyźni mają bardzo trudną grupę, ale również mamy nadzieję, że zagrają jak najwięcej meczów, bo będą się ogrywać – podkreśla.

Mają przed czym, bo naszych szczypiornistów czeka nie tylko walka o kolejne igrzyska. Rok wcześniej Polska będzie po raz pierwszy w historii współgospodarzem mistrzostw świata (razem ze Szwecją). W 2016 roku byliśmy gospodarzem mistrzostw Europy (zakończyliśmy je na siódmym miejscu), ale mundial to coś nowego.

Turniej ma się odbywać w dziewięciu miastach (czterech) w Polsce i pięciu w Szwecji). Na tę chwilę wszystko wskazuje na to, że będą to Gdańsk, Płock, Katowice i Kraków (a także Sztokholm, Göteborg i Malmö, Kristianstadt, Jönköping), choć prezes ZPRP podkreśla, że związek nie chce na razie odkrywać wszystkich kart.

– Chcemy o tym informować na konferencjach prasowych. Na razie na pewno mamy Katowice, bo to w tamtejszym Spodku rozpoczną się mistrzostwa. Tam zostanie rozegrany mecz otwarcia, tam też będzie grała polska grupa. Odbędzie się też turniej o puchar prezydenta Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej (IHF), rozegrany w Płocku pomiędzy drużynami, które zajmą czwarte miejsca w swoich grupach. To ukłon w stosunku do wielkich piłkarskich tradycji tego miasta. O wyborze miast gospodarzy decydują jednak nie tylko kwestie sportowe, ale również infrastruktura hotelowa, a w tej kwestii światowa federacja jest bardzo rygorystyczna – podkreśla Szczepański.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie