Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Chwycił pierwszy mróz i już pojawiły się dziury w łódzkich jezdniach. Co będzie się działo po zimie na ulicach Łodzi? ZDJĘCIA

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Znów powstała wyrwa przy dawnym torowisku na skrzyżowaniu al. Politechniki i ul. Wróblewskiego w Łodzi
Znów powstała wyrwa przy dawnym torowisku na skrzyżowaniu al. Politechniki i ul. Wróblewskiego w Łodzi Grzegorz Gałasiński
Pierwsze przymrozki spowodowały pierwsze w tym sezonie dziury w łódzkich drogach. Zarząd Dróg i Transportu zapewnia, że są one naprawiane na bieżąco.

Spora dziura pojawiła się w ostatnich dniach na skrzyżowaniu alei Politechniki z ulicą Wróblewskiego. Przy dawnym torowisko wykruszył się asfalt. W poniedziałek w południe na jezdni koło dziury wciąż leżały duże bryły asfaltu.

- Ta dziura pojawia się tu z regularnością szwajcarskiego zegarka - denerwuje się jeden z kierowców. - A bryły są niebezpieczne, ktoś najedzie i strzeli w samochód lub człowiekowi w głowę - dodaje.

Ale doniesienia o dziurach napływają z różnych rejonów Łodzi. Na ulicy Wycieczkowej w ostatni weekend kierowcy musieli omijać więcej dziur niż jesienią.

- Jeszcze zima na dobre się nie zaczęła, a już są nowe dziury. To co będzie potem? - pyta mieszkaniec ulicy Wycieczkowej.

Krzysztof Komorowski, specjalista ds. logistyki jeżdżący dużo po Łodzi samochodem zauważył w ciągu ostatnich dwóch tygodni zwiększone powstawanie nowych dziur w jezdniach. - To co na drogach było niezałatane jeszcze od wiosny, teraz się powiększyło, pojawiły się też nowe skupiska dziur - relacjonuje. On sam też stał się ofiarą jednej z nich. Wpadł kołem w wyrwę na ulicy Puszkina, gdzieś między rondem Sybiraków a Dąbrowskiego. - Była zalana wodą, nie zauważyłem jej - mówi kierowca.

Komorowski uważa, że budżet miasta powinien być przeformatowany.

- Priorytetem powinno być utrzymanie dróg, a nie woonerfy, malowanie pasów i dróg rowerowych - mówi logistyk.

Dziury w jezdniach to zmora łódzkich kierowców w miesiącach zimowych i wiosennych. Najczęściej powstają wtedy, gdy zamarzająca w szczelinach i wyrwach woda rozsadza je przy zmienianiu się w lód. Najgorsze dla dróg są częste przejścia temperatury przez zero, gdy ciągłe zamarzanie i rozmarzanie wody i zamiana w mający większą objętość lód coraz bardziej kruszy nawierzchnię.

Tomasz Andrzejewski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi podkreśla, że ubytki w jezdniach są uzupełniane na bieżąco, także w chłodniejszej porze roku.

- Zimą prowadzone jest łatanie jezdni, a jeśli warunki na to pozwalają - także większe naprawy - wyjaśnia.

Zwykle większe akcje łatania dziur trzeba przeprowadzić w drugiej połowie zimy lub wczesną wiosną. Na przykład w styczniu załatano ubytki w 253 lokalizacjach, zużywając do tego 338 ton asfaltu lanego, wykonano też remonty cząstkowe 16 miejsc. Natomiast w połowie lutego w ramach dużej kampanii walki z dziurami tylko w dwa dni załatano aż 50 ulic, ale łatanie prowadzono jeszcze w marcu. Natomiast w roku 2022 od początku stycznia do połowy lutego łatano dziury w 621 lokalizacjach i zużyto 1 227 ton masy bitumicznej.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki