Ciało 4-letniego Daniela sprowadzono z Anglii do Łodzi [ZDJĘCIA]

Agnieszka Jasińska
Ciało chłopca zostało w poniedziałek sprowadzone do Łodzi Grzegorz Gałasiński
W poniedziałek rano ciało 4-letniego Daniela - katowanego i głodzonego przez matkę i jej konkubenta w Wielkiej Brytanii - zostało sprowadzone do Łodzi. Pogrzeb dziecka odbędzie się we wtorek na cmentarzu przy ul. Zakładowej.

Daniel zmarł w marcu 2012 roku. Matka i jej konkubent traktowali chłopca okrutnie. Podtapiali Daniela aż do nieprzytomności i sadystycznie karali. Daniel był głodzony i musiał szukać jedzenia w śmietnikach. W domu dostawał do jedzenia sól i często był zamykany w osobnym pomieszczeniu.

Bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była rana głowy. Wcześniej Daniel wiele razy przychodził do szkoły z podbitymi oczami i z głębokimi ranami na całym ciele. Nikt nie zareagował. W chwili śmierci czteroletnie dziecko ważyło 11 kilogramów, tyle co półtoraroczny maluch.

ZOBACZ: W Anglii łodzianka zagłodziła synka [ZDJĘCIA+FILM]

Na początku sierpnia matka Daniela i jej konkubent zostali skazani przez sąd w Birmingham na dożywotnie więzienie. O przedterminowe zwolnienie będą mogli się ubiegać dopiero po 30 latach. Proces trwał dwa miesiące.

Biologiczny ojciec chłopca mieszka w Grudziądzu. To on zdecydował się na sprowadzenie ciała syna do kraju. W Łodzi mieszka rodzina chłopca, m.in. jego babcia, dlatego Daniel zostanie tutaj pochowany. Organizacją pochówku w Łodzi zajmuje się firma H. Skrzydlewska. To ona ponosi też koszty związane z pogrzebem.

W poniedziałek o godz. 10 karawan przywiózł białą trumnę z ciałem czteroletniego Daniela do kaplicy przy ul. Zakładowej w Łodzi. Obok trumny umieszczona była fotografia chłopca. Pogrzeb Daniela rozpocznie się we wtorek o godz. 16.

Przed transportem ciała Daniela do Polski, w kościele św. Stanisława Koska w Foleshill w Coventry w Wielkiej Brytanii odprawiona została pożegnalna msza św. Wzięło w niej udział ponad 200 osób.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lili

śpij już spokojnie Aniołki!!!dziecko jak mi jest szkoda Ciebie jak okrutną matką trzeba być jak słabą psychicznie jaką bezsilną kobietą jest twoja matka skoro pozwoliła i sama znęcała się na Tobie..Nie byłeś winny jej błędów a za nie ucierpiałeś.Twoje życie było takie ciężkie bezbronne oby Twoja dusza zaznała spokoju!!!!

D
Dora

jak tak możesz pisać masz dowody na to że Eryk dostał odszkodowanie !!!!! skąd wiesz że nie miał kontaktu z synem nie znasz go a oceniasz byś się wstydziła on cierpi a ty piszesz bzdury brak słów na to wszystko ja masz tak pisać to zamknij sie i nie komentuj jak nie wiesz jak było na prawdą

J
Jolanta.

Eryk Pelka to klamca i oszust!Wzial od rzadu brytyjskiego odszkodowanie, 12 tysiacy funtow, a zbieral pieniadze na sprowadzenie zwlok "syna".Eryk mial w d**** to dziecko.Nie placil alimentow, nie pytal, nie dzwonil, nie utrzymywal z nim kontaktu.Luczakowa nie mogla nic zrobic, bo gdyby pojawila sie z Krejzolkiem z Polsce, to tego by zamknieto w areszcie.Nie aplikowala migdy o alimenty.Pelka dlatego nie placil, sam z wlasnej woli.Skurwiel zarobil na smierci dziecka, ktore splodzil.Nie byl ojcem Daniela.Nie wychowywal go, nie odwiedzal.Wyjechal sobie z UK i na co liczyl?POWINIEN ZAMKNAC GEBE, SCHOWAC SIE.JEGO ZONECZKA ROWNIEZ.NAGLE WIELKA CIOCIE UDAJE.PATOLOGIA SPOLECZNA!

b
beata anglia-łódź

Matko różańcowa wzielas go do siebie, my go kochalismy na ziemi, ty go kochaj w niebie.

R
Rob

Nigdy nie byłem rasistą i jak się śmieje, musiałem przyjechać do UK by nim zostać. Tu czrnuchy robią co chcą ,lenie śmierdzące, zdegenerowane ćpuny, złodzieje! idzie takich czterech ulicą, cały chodnik dla nich a trąc którego to zaraz po policję dzwonią bo białas ich zaatakował i rasizm zaraz wywalają!! Więc co robi białas? Schodzi na jezdnię. Tak samo jest z zachowaniem do dzieci spróbuj zwrócić mu uwagę!! I jak mniemam tak potraktowali polaczków, żeby nie narazić się na dyskryminacje to dali sobie spokój. Bo może by się okazało że to ubój rytualny, religijny. Mam nadzieję że ktoś jeszcze odpowie za śmierć tego dziecka.

a
ania

dzieci sa w rodzinach zastępczych,szkoda ze nie byly na pogrzebie,ta siostra ktora tak mu probowala pomoc powinna tam być ...

a
aga

a czyja córką była starsza siostra Danielka? kto zajmuje się tą dziewczynką? oni mieli też wspólne, młodsze od Danielka dziecko, ktoś wie gdzie te dzieci się znajdują?

a
ania

siostra byla jedyna osoba ktora mu okazała troche milosci i probowala wykradac dla niego jedzenie,wiec nie pisz gdzie byla bo tylko ona o niego dbała mimo ze starsza byla tylko o 2 lata,szacunek dla tego dziecka

a
aga

murzynki biją dzieci, często że się tak wyrażę, z liścia czyli w twarz, ale nigdy nie widziałam białego angola poniewierającego swoje dziecko, wręcz przeciwnie, dzieci maja pełną swobodę a biali anglicy pełną cierpliwość. Sorry ale ja jakoś nie zaliczam czarnych ludzi w uk do rodowitych anglików. Dziwne że często widujesz sytuację kiedy rodzic uderza w pupę dzieciaka, ja raz nie dawałam sobie rady z córką kładącą się ludziom pod nogi i dałam klapsa, podszedł do mnie ochroniarz i zwrócił uwagę, że nawet za klapsa mogą mi dziecko odebrać. Zaznaczył że nie on, ale jakby jakaś 'zapobiegliwa' osoba to zobaczyła, to dziecko odbierają mi od ręki. Byłam zszokowana choć trudno mi było w to uwierzyć, jednak bardzo niedługo po tym incydencie, był taki właśnie przypadek; ojciec miał widzenie z synem i w miejscu publicznym lekko go klepną, ktos zobaczył, przyjechała policja od razu, ojca na glębę w kajdanki a dziecko pod opiekę kuratora. Matka dziecka całkowicie wsparła byłego męża i zaświadczyła że jest on odpowiedzialnym i dobrym ojcem, a jednak chłop musiał odpowiedzieć.

m
mieszkajaca w londynie

Nie wiem gdzie mieszkasz ale totalnie sie z toba nie zgadzam, mieszkam w londynie od 8lat i ciagle na ulicach sie widzi matki (czarne) krzyczace i szarpiace dziecko czy uderzane w pupe. I TO NA ULICY a co sie dzieje za zamnkietymi drzwiami to az strach pomyslec !
Wejdz sobie na strone dla matek na facebooku i poczytaj sobie jak anonimowo przeslylaja posty jak ojcowie ich dzieci znecaja sie nad nimi czy ich dziecmi! niedawno byl nadeslany post jak ojciec dziecka seksulanie wykorzystal 6CIO MIESIECZNA dziewczynke !

c
czarna

jak mozna bylo skrzywdzic takiego malutkiego bezbronnego chlopczyka,nie rozumiem dlaczego nikt mu nie pomogl.Przeciez to widac ze z dzieckiem cos sie dzieje nie tak, w szkole sa od tego pedagodzy ktorzy powinni byli zareagowac jak Danielek szukal jedzenia w smietniku.Kochany Aniolek mogl zyc ale zawiedli ludzie ktorzy powinni mu dac bezpieczenstwo

N
Nina

A ty i cała reszta gdzie byliście? Chyba jesteś niedoinformowany bo wychowawcy,dyrektor szkoły jak i pracownicy opieki zostali ukarani-kilku z nich straciło posadę.
Pytanie do siostry która widziała Daniela a nie reagowała. Pytanie do Polskich władz-konkubent był poszukiwany listem gończym na terenie Polski-wymiar sprawiedliwości otrzymał wiadomośc gdzie przebywa konkubent-co zrobił? dlaczego skazaniec nie został aresztowany i przewieziony do Polski?
To jest chore!!
A ty zastanów się czy aby za ścianą twojego mieszkania nie płacze katowane dziecko a później osądzaj innych.
My sami powinniśmy wskazywać palcem tych którzy łamią prawo.
Nie chowajmy głowy w piasek

a
aga

mieszkam w Anglii już 6 lat i muszę powiedzieć, że wytłumaczenie tego jest bardziej pozaiczne niż się zdaje. Jak długo tu jestem, nie widziałam ani razu agresywnej postawy angielskiego rodzica, tu dzieci są nietykalne i z pewnością nauczycielom nie przyszło na myśl, że ktoś może być tak okrutny do własnego dziecka. Tutaj nie znajduje się dzieci zamordowanych i schowanych do zamrażarki, wersalki,beczki, stawu, strychu, pod gruzami na starych kopalniach, w tapczanie! to co w Polsce się pod tym względem dzieje, to jest coś potwornego, tutaj w ostatnim 10leciu zdarzyły się dwa przypadki śmiertelnego pobicia dziecka, dla anglików samym szokiem jest polski rodzic szarpiący nerwowo malucha, dlatego perwersyjne traktowanie dziecka, z pewnością nie przychodzi im nawet na myśl. Pozatym ta wyrodna matka Daniela, była bardzo przebiegła, zadbana i nie wzbudzająca podejrzeń, nie widziałam ani jednego zdięcia Daniela, na którym wyglądałby na zaniedbanego, ładnie i czysto ubrane dziecko, wszystko na zew. wyglądało w porządku.
Mam znajomą, która miała męża i córkę, jednak poznała i zakochała się w Angliku, mąż odszedł. Ona zupełnie zaniedbała dziecko, które nagle nieuczesane w podartych rajstopach zaczeło przychodzić do szkoły, przynosiło zgniłe kanapki. Szkoła zareagowała od razu, dziecko matce odebrano bardzo szybko, opiekę nad Laurą przejął ojciec.

o
obserwator z daleka

To ze to biedne dziecko mialo perwersyjna matke i potwora " ojczyma " , to nie ulega watpliwosci . Watpliwosc budzi postawa "pedagogow " i "wychowawcow " w tej cudownej Great Britain . Tak samo sa wspolwinni smierci tego bezbronnego chlopca . Jest sprawa niemozliwa zeby nie zauwazyc okaleczen i sincow na ciele dziecka . mysle , ze to nie bylo brytyjskie dziecko i dlatego tak bylo po prostu prosciej nie zauwazyc . Cala te bande tez bym wsadzil na ladnych kilka latek , bo zauwazenie i zawiodomienie kogo trzeba o gasnacym zyciu chlopca chyba nie bylo trudne .

g
gość

4 letnie dziecko przychodziło do szkoły z podbitymi oczami ?

Dodaj ogłoszenie