Co tydzień Grudzień: Zszywanie miasta [FELIETON JACKA GRUDNIA]

Jacek Grudzień
Krzysztof Szymczak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Tak dużo pisałem państwu o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i po tym co się działo i wydarzyło w sobotę, nie sposób choć na chwilę do tematu wrócić.

O rekordach, także tych w Łodzi państwo już wiedzą. O milionach ludzi, którzy bezinteresownie wspierają tę najniezwyklejszą charytatywną orkiestrę pewnie też. To o czym często nie wspominano była atmosfera. Gigantyczna, niespotykana codziennie ludzka życzliwość. Nie było tego co można spotykać na przykład w centrach handlowych przed wolnymi dniami, czyli groźne spojrzenia, nerwowość itp. Odniosłem nawet wrażenie, że tegoroczna orkiestra była dla wielu ludzi czymś w rodzaju odreagowania na to jak bardzo kontakty między ludźmi przypominają w naszym kraju najdelikatniej mówiąc syndrom Kargula i Pawlaka. W moim przekonaniu w ostatnią niedzielę pod tym względem wydarzyło się coś bardzo dobrego. Szkoda, że to tylko jedna niedziela.

Z pewnością dobrą informacją tego tygodnia była ta podana przez prezydent Łodzi Hannę Zdanowską. Ta dobra wiadomość to rekordowa liczba pozwoleń na budowę i dziesiątki inwestycji w Łodzi. Dowodem ma być 60 dźwigów pracujących na łódzkich budowach. To rekord od wielu lat i dobra zapowiedź tego co ma się dziać w przyszłości. W 2017 roku miasto wydało 3751 pozwoleń na budowę, a to najwięcej w historii Łodzi. W toku jest kilkadziesiąt inwestycji biurowych i mieszkaniowych. I 2018 rok ma być rokiem wielkiej budowy. Z pewnością na wyobraźnię może świetnie działać liczba dźwigów. Bo jeszcze przecież nie tak dawno do tych dźwigów tęskniliśmy i zazdrościliśmy tego co się dzieje w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu. I pod tym względem chyba mamy się z czego cieszyć, chociaż jak zwykle można usłyszeć mnóstwo narzekań. Już wielokrotnie się państwu przyznawałem, ale byłem sceptykiem jeśli chodzi o powodzenie tak zwanego Nowego Centrum Łodzi. Projektu tak wizjonerskiego i planowanego z takim rozmachem, że wydawało mi się, że długie lata muszą minąć, żeby ludzie chcieli w to miejsce przychodzić. Dobrze zaczęło się dziać już gdy zainaugurowało działalność planetarium. Bilety wyprzedane na kilka miesięcy. W pamięci nie tylko łodzianom zapadały niezwykłe wydarzenia podkreślające piękno hali maszyn, jak przepiękny dyplomowy spektakl Szkoły Filmowej - „Cyberiada”, czy kolorowe tłumy podczas imprez Festiwalu Komiksu i Promised Land. O kolejnym przełomie możemy mówić po otwarciu wystawy Leonardo da Vinci i Centrum Nauki i Techniki.

I jak to zazwyczaj bywa kłopot bogactwa, bo o takim chyba można mówić, powoduje kłopoty. W tym samym czasie zainaugurował działalność mBank. I pewnie tłumy chętnych do korzystania z atrakcji EC1 połączyło ten fakt i brak miejsca na parkingach. I zaczęła się afera, że pracownicy nowego biurowca blokują miejsca. Jeszcze większy protest rozległ się gdy w internecie pojawiły się zdjęcia samochodów z blokadami straży miejskiej stojącymi przed elektrownią na drodze pożarowej. Odniosłem wrażenie, że więcej czasu się poświęca temu, że po pierwsze blokują, po drugie nie ma gdzie parkować niż temu, że kolejny supernowoczesny biurowiec zapełnił się ludźmi. Że bank, który tak bardzo przez lata kojarzył się w Łodzią wzmacnia swoją obecność w mieście. Najważniejsze było to, że nie można zaparkować pod drzwiami planetarium. Nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, że takie uwagi pisali ci, którzy tak bardzo krytykowali fakt, ze pod dworcem jest największy w Łodzi podziemny parking. W komentarzach sprzed roku często podkreślano, że to zupełnie niepotrzebne miejsce. Dziś okazuje się, że jest za daleko, a inwestor biurowca jest krytykowany za to, że zrobił za mały parking. To jest niewątpliwie dowód na to, że Nowe Centrum Łodzi działa i ma się coraz lepiej. Bardzo dobrą informacją jest to, że w tym rejonie będą powstawać budynki mieszkalne. Oczywiście większość komentatorów koncentruje się na tym, że pewnie będą tu mieszkać lub rezydować pracownicy firm lokujących się w biurowcach. I nie zauważyłem, żeby ktoś zwrócił uwagę na to, że będzie to pierwsze nowoczesne osiedle położone tak blisko Piotrkowskiej. O korzyściach dla okolic EC1 chyba nikogo nie trzeba przekonywać, ale uważam, że to świetna informacja dla Piotrkowskiej i tego co kiedyś nazywano zszywaniem miasta. Mieszkańcy bloków będą tymi, którzy naturalnie połączą części Łodzi położone po dwóch stronach Kilińskiego.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A może jak tacy są innowacyjni powyżsi to niech wybudują nową Łódź na nieużytkach a miasto zostawią mieszkańcom ? Ile wyprodukowały te super biurowce, czego i kto płaci za ich "produkt". Za
taki prywatny publiczny rower zapłacono kasę za którą powstałyby dwa miejskie publiczne i miały by cały zysk. Mieszkania komunalne niemal w standardzie apartamantowców, niemal bo normalna kuchnia, darmowa komórka i miejsce parkingowe, za 3000 m2 . Od tzw dewelopera 5000 -6000 plus 10 000 komórka i 30 000 parking. Wyprzedać, rozdać potrafi i imbecyl i przychodzi mu to z wielką łatwością. Żeby przynosiło zysk i było nadal miejskie, ludzi i dla ludzi nie żądnych kasy pazernych patologicznych gangów to już potrzeba inteligencji, wiedzy i bycia człowiekiem. Jak widać w solidarnej Polsce władza nie ma niczego co ją by predysponowało do rządzenia. To zwykłe s****** !

G
Gość

pamietam z założeń prezentowanych przez łódzki magistrat jeszcze w latach 2005-2007(chyba przez Tomaszewskiego), że teren Nowego Centrum Łodzi miał być otwarty dla wszystkich mieszkańców, miał być przestrzenią wspólną, której w naszym mieście brakuje, a nie zamknietym obszarem dla wybranych. boom w budownictwie wynika z ogólnej, bardzo dobrej sytuacji w kraju i Łódź nie jest w tej kwestii jakąś szczególną "zieloną wyspą" - cytując klasyka propagandy (nie chodzi o Goebelsa).

Dodaj ogłoszenie