Co w wodzie piszczy? Naukowcy odkryli największy ekosystem trawy morskiej na świecie. Wszystko dzięki rekinom tygrysim

Justyna Madan
Justyna Madan
Rekiny tygrysie są groźnymi drapieżnikami, ale okazuje się, że mogą nam pomóc w zrozumieniu podwodnego świata. Kamery przymocowane do płetw tych zwierząt pozwoliło odkryć niezwykły ekosystem
Rekiny tygrysie są groźnymi drapieżnikami, ale okazuje się, że mogą nam pomóc w zrozumieniu podwodnego świata. Kamery przymocowane do płetw tych zwierząt pozwoliło odkryć niezwykły ekosystem Unsplash.com
Rekiny tygrysie od pewnego czasu pełnią nową rolę, a mianowicie zostały… naukowcami. Nie w dosłownym znaczeniu, ale dzięki kamer, które przymocowano do płetw grzbietowych tych zwierząt, udało się zmierzyć zasięg łąk trawy morskiej na Bahamach. Okazuje się, że jest ich zdecydowanie więcej, niż do tej pory przypuszczano. To dobra wiadomość dla klimatu?

Spis treści

Rekiny tygrysie to nie są miłe rybki. Poza tym, że są bezwzględnymi drapieżnikami, nie należą też do strachliwych. Niedawne badania wskazały, że podczas gdy inne gatunki rekinów uciekały z wód przybrzeżnych podczas silnych sztormów, rekiny tygrysie „nawet nie drgnęły”. A w dodatku ostatnio otrzymały nowe zadanie.

Rekiny pomogły odkryć niezwykły ekosystem

Próbując zmierzyć zasięg łąk trawy morskiej na Bahamach, naukowcy przymocowali kamery i urządzenia śledzące do płetw grzbietowych żarłaczy tygrysich, co umożliwiło im dostęp do wielu godzin nagrań z dna oceanu.

Zebrane dane ujawniły, że na dnie Morza Karaibskiego rozciąga się łąka trawy morskiej na obszarze 92 000 km², oznacza to, że jest to największy znany ekosystem trawy morskiej na świecie. Według badań opublikowanych w Nature Communications 1 listopada, odkrycie to zwiększa całkowity znany globalny zasięg tej rośliny o ponad 40%. Czy to oznacza, że o morzach i oceanach wiemy tyle, co nic?

- To odkrycie pokazuje, jak daleko jesteśmy od zbadania oceanów, nie tylko w głębinach, ale nawet na płytkich obszarach - powiedział współautor raportu, prof. Carlos Duarte z Uniwersytetu Nauki i Technologii im. Króla Abdullaha w Arabii Saudyjskiej.

Szacunki całkowitej powierzchni trawy morskiej na całym świecie wahają się od 160 000 km2 do 1,6 mln km2. Mapowanie jest ogromnym wyzwaniem: łąki w głębokiej lub mętnej wodzie nie zawsze mogą być zauważone przez samoloty lub satelity, podczas gdy mniejsze mogą być nieliczne lub przeplatane innymi roślinami morskimi, co utrudnia ich identyfikację.

Oznacza to, że łąki trawy morskiej muszą być potwierdzone przez „naocznych świadków”. Jednak wysyłanie nurków, aby sfotografowali rozległe obszary dna oceanu, jest drogie, trudne logistycznie i bardzo powolne.

I tutaj wkraczają rekiny tygrysie, które są wysoce mobilne i mogą dotrzeć na znaczne głębokości, poza tym mają duży zasięg i dużo czasy spędzają na łąkach trawy morskiej.

Badania trwały kilka lat

W latach 2016-2020 naukowcy umocowali zestawy kamer, wyposażonych w znaczniki satelitarne i radiowe, do płetw grzbietowych siedmiu rekinów. Złapali zwierzęta za pomocą bębnów o okrągłym haku, które wbijają się w szczęki zwierząt.

- Jest to „najbezpieczniejszy sposób na łapanie rekinów i nie powoduje długotrwałych szkód - powiedział Oliver Shipley, starszy naukowiec w Beneath the Waves, organizacji non-profit zajmującej się naukami o morzu i współautor raportu.

Wykorzystanie zwierząt w ten sposób otwiera nam nowe okno na morski świat, który do tej pory był dla nas nieznany. Może nam to również pomóc odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących kryzysu klimatycznego i bioróżnorodności. Richard Unsworth, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Swansea podkreślił, że mapowanie trawy morskiej jest niezbędne.

Trawy morskie łagodzą skutki kryzysu klimatycznego?

Trawy morskie są ważnym siedliskiem i żerowiskami dla wielu gatunków morskich, wspierają rybołówstwo komercyjne i stanowią bufor przed erozją wybrzeża. Ponadto wychwytują i magazynują ogromne ilości dwutlenku węgla na dnie morskim, co czyni je ważnym narzędziem w łagodzeniu kryzysu klimatycznego.

Są one jednak zagrożone różnymi czynnikami, w tym pływaniem łodziami, rozwojem wybrzeża i coraz trudniejszymi ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Szacuje się, że co roku na całym świecie ginie około 7% traw morskich. W ciągu ostatnich kilku stuleci Wielka Brytania straciła ich 90%.

Naukowcy mają nadzieję, że ich odkrycie zapewni lepszą ochronę trawy morskiej na Bahamach – która jest zagrożona przez pogłębianie rozwoju przybrzeżnego, a także dążeniem do wydobycia aragonitu.

- Trawa morska i inne ekosystemy przybrzeżne są prawdopodobnie jednym z najlepszych sojuszników i zasobów, jakie mamy, jeśli chodzi o naturalne próby łagodzenia skutków zmian klimatu – powiedział Shipley.

Przewiduje on, że będzie o wiele więcej projektów partnerskich ze zwierzętami morskimi w celu mapowania siedlisk oceanicznych. - Zabiorą nas do nowych miejsc, o których istnieniu nie wiedzieliśmy – tłumaczy.

Źródło: The Guardian

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku gastronomicznym

Materiał oryginalny: Co w wodzie piszczy? Naukowcy odkryli największy ekosystem trawy morskiej na świecie. Wszystko dzięki rekinom tygrysim - Strefa Agro

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie