Coraz mniej osób chce mieszkać w Łodzi! Łódzkie, w rok straciło blisko 22 tys. mieszkańców, najwięcej w samej Łodzi

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska

Wideo

Udostępnij:
Blisko 22 tys. mieszkańców straciło województwo łódzkie w okresie od czerwca ubiegłego roku do czerwca tego roku. Tak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Najgorzej pod tym względem wypada sama Łódź.

Statystycy opublikowali właśnie dane dotyczące liczby ludności w województwach i gminach pod koniec czerwca tego roku. Okazuje się, że w województwie łódzkim mieszkało wówczas 2.426.806 osób - o 21.907 osób mniej niż pod koniec czerwca ubiegłego roku. Największe straty pod względem liczby ludności poniosła stolica województwa.

- Pod koniec czerwca 2021 mieszkały tu 667.923 osoby - podaje Główny Urząd Statystyczny. - Pod koniec czerwca 2020 roku było to 677.286 osób.

Zła sytuacja Łodzi

Oznacza to, że w ciągu roku populacja Łodzi zmniejszyła się o 9.363 osoby, a to niemal 43 proc. liczby ludności, która ubyła w ciągu roku w całym województwie łódzkim. To efekt nie tylko większej liczby zgonów i urodzeń, ale także tzw. migracji, czyli przesiedlania się mieszkańców stolicy nie tylko do innych województw czy krajów, ale także do pobliskich miejscowości i powiatów.

- W ciągu pół roku Łódź straciła tylu mieszkańców, ile normalnie traci w ciągu całego roku - podkreśla prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego. - To ewidentny, a na dodatek podwójny, wpływ pandemii: nie tylko zmarło więcej osób, ale i urodziło się mniej dzieci. Część osób w ogóle zrezygnowała z posiadania pierwszego lub kolejnego potomka, m.in. ze względu na sytuacje na rynku pracy czy dostęp do opieki medycznej, a część odsunęła ją na później. Mamy do czynienia z zakłóceniem dotychczasowego trendu.

A w małych miejscowościach...

Tak wynika z liczb bezwzględnych. Sytuacja wygląda nieco inaczej, jeśli weźmiemy pod uwagę tzw. przyrost naturalny, czyli różnicę w liczbie urodzin i zgonów, zwłaszcza w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców. Okazuje się wówczas, że najgorsza sytuacja panuje w gminie Dąbrowice w powiecie kutnowskim. Pod koniec czerwca 2021 roku mieszkało tam 1881 osób, urodziło się zaledwie siedmioro dzieci, a zmarło 26 mieszkańców. Oznacza to, że przyrost naturalny w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców wyniósł -20,1.

Niewiele lepiej jest w Przedborzu, mieście w powiecie radomszczańskim, które liczy 3414 mieszkańców. Od czerwca ubiegłego roku do czerwca tego roku urodziło się tam 9 dzieci, a zmarło 43 mieszkańców, co przekłada się na przyrost naturalny -19,8.

Niechlubne demograficzne podium zamyka gmina Grabów w powiecie łęczyckim. Tam przyrost naturalny w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców wyniósł -15,8, zmarło o 46 osób więcej niż się urodziło.

- To specyfika małych obszarów - tłumaczy prof. Szukalski. - Wystarczy, że jednego roku umrze o kilka osób więcej, by udział procentowy wzrósł znacząco. Na pewno pandemia pogłębiła niekorzystne tendencje demograficzne, jakie występują w kraju.

Piotrków i Skierniewice też na minusie

Od Łodzi lepiej wypadają także pozostałe miasta na prawach powiatu. W Piotrkowie przez rok ubyło 1.130 mieszkańców, liczba mieszkańców pod koniec czerwca 2021 wynosiła 71.655 osób, przyrost naturalny to -10,6. W Skierniewicach ten wskaźnik osiągnął poziom -6,2, a w ciągu roku miasto straciło 439 mieszkańców.

Nie wszystkim ubywa mieszkańców

Okazuje się jednak, że nie wszędzie sytuacja jest tak zła. W naszym województwie są także takie gminy, gdzie przyrost naturalny wyniósł 0, czyli zmarło tyle samo osób, ile się urodziło albo przewaga osób zmarłych była wręcz symboliczna. W kilku zaś między czerwcem 2020 a czerwcem 2021 urodziło się więcej osób niż zmarło. W Szadku, mieście w powiecie zduńskowolskim urodziło się i zmarło po 8 osób, a pod koniec czerwca tego roku mieszkało tam 1.895 osób.

W gminie Dobryszyce w powiecie radomszczańskim zmarła jedna osoba więcej niż się urodziła, za to w siedmiu gminach liczba urodzeń przewyższyła liczbę zgonów. Największy przyrost naturalny odnotowano w Lututowie (mieście), gdzie urodziło się 12 osób, a zmarło 9, co oznacza przyrost na tysiąc mieszkańców w wysokości 2,7.

W gminie Rzgów przewaga urodzeń nad zgonami wyniosła 8, co przełożyło się na współczynnik przyrostu naturalnego 2,2. W gminie Witonia w powiecie łęczyckim ten współczynnik to 1,2, urodziło się 16 dzieci, zmarło 14 osób, a w gminie Łowicz wynosi 1 (46 urodzeń, 42 zgony). W gminie Lgota Wielka w powiecie radomszczańskim zmarło 31 osób, urodziły się 33, współczynnik wyniósł 0,9.

Gminy z dodatnim wynikiem zamykają Lipce Reymontowskie w powiecie skierniewickim: 0,6 przy 25 narodzinach i 24 zgonach oraz Brąszewice (powiat sieradzki) ze współczynnikiem 0,4 przy 29 narodzinach i 28 zgonach.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Łódź - miasto brudu i bałaganu - w pigułce. Kiedy remonty dróg na osiedlach? Czy innych które przecinają dzielnice? Dziura na dziurze. Trzeba uciekać z tego miasta. Dzisiaj na prowincji są lepsze drogi. A tu jeszcze te idiotyczne tramwaje i skrzyżowania z torowiskami nie remontowane od dekad. Dramat nie miasto.
J
Jerzy Chwaliński
Myślę, że to skutek braku planu dla Łodzi na najbliższe 50 lat. Sztukowanie i zaklejanie to nie taktyka dla rozwoju aglomeracji. Władze miasta chwalą się pojedynczymi budynkami wonerfami a tu chodzi o rozmach. W jakim kierunku budować aglomeracje. Czy na zielono a wtedy setki km ścieżek rowerowych i super komunikacja elektryczna, czy przemysł elektroniczny lub inną gałąź współczesnego przemysłu czy medycyny. A jest teraz jak w XVI w. Coś się tli.
G
Gość
Skoro nas ubywa to dla kogo budują te dziesiątki bloków w mieście ?
Dodaj ogłoszenie