Dawne więzienie w Łęczycy idzie po raz kolejny pod młotek

Justyna Sobczak
Budynek po byłym więzieniu w Łęczycy ponownie został wystawiony na sprzedaż. Obiekt wpisany do rejestru zabytków Łódzkiego próbowano zbyć już kilkakrotnie.

Starostwo Powiatowe w Łęczycy, które z ręki wojewody zarządza budynkiem po dawnym zakładzie karnym w Łęczycy, ponownie chce znaleźć kupca na niszczejący obiekt. Przetarg ustny nieograniczony zaplanowano 21 sierpnia o godz. 10. Warunkiem udziału w przetargu jest wpłacenie wadium w wysokości 200 tys. zł oraz przedłożenie uzgodnień dokonanych z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Łodzi.

- Mam nadzieję, że obiekt w końcu zostanie sprzedany - nie ukrywa Wojciech Zdziarski, starosta łęczycki. - Dotychczas było w sumie sześć przetargów i jedna bezprzetargowa próba zbycia nieruchomości. Na przestrzeni lat zainteresowanie inwestorów było spore. Chciano zrobić tu hotel, dom pomocy społecznej, szkołę i zakład produkujący sprzęt medyczny. Inwestorów ostatecznie zniechęcały jednak wymagania, jakie stawiał konserwator zabytków.

Budynek dawnego zakładu karnego znajduje się przy ulicy Pocztowej, blisko centrum miasta, tuż obok drogi krajowej numer 1. Wraz z działką zajmuje ponad osiem tysięcy metrów kwadratowych.

W średniowieczu mieścił się tu klasztor Dominikanów, który na przestrzeni lat był wielokrotnie niszczony i przebudowywany. Budowla spłonęła w XVII wieku, a nowa, wzniesiona od strony północnej, wykorzystywała jako ścianę wschodnią miejskie fortyfikacje. Klasztor i kościół otoczono murami obronnymi, do których dobudowano obecną bryłę budynku. W 1799 roku obiekt został zamieniony przez władze pruskie w zakład karny i w tej formie funkcjonował przez ponad dwieście lat.

Zakład karny w Łęczycy był znany w całym kraju, uchodził za jedno z najcięższych więzień ze względu na panujące w nim warunki. Nikt nigdy z niego nie uciekł. Najwięcej skazanych przebywało tu w okresie międzywojennym - ponad 1.200 osób, znajdujące się w nim cele często musiały pomieścić nawet 50 osób.

W dawnych dominikańskich murach przetrzymywani byli np. internowani w stanie wojennym działacze Solidarności, m.in. Władysław Frasyniuk. Pod koniec XIX wieku wyrok za długi karciane odsiadywał tu także mąż Marii Konopnickiej. W 1961 roku kompleks został wpisany do rejestru zabytków województwa łódzkiego.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sędzia Lynch
Tak jak w niektórych stanach Ameryki.

Więzień będzie musiał zarobić na swoje utrzymanie.
s
solidarna hańba
Może choć więzienie dostanie się suwerenowi w podziale majątku jaki wypracował? też nie ?!!!
b
biuro podrozy
warunki z najciezszego okresu wiezienia i zareklamowac w Europie i USA jako miesiac za kratami dla zadnych wrazen zblazowanych turystow
Dodaj ogłoszenie