Długi trzeba spłacać, ale nie więcej niż ze spadku

Andrzej Gębarowski
Arkadiusz Gola
W minionym tygodniu zaczęła obowiązywać ustawa zmieniająca przepisy Kodeksu cywilnego w zakresie odpowiedzialności za długi spadkowe. Zmiany te są korzystne dla spadkobierców, gdyż nieznajomość prawa nie będzie im odtąd szkodziła. Uchronią one obywateli przed negatywnymi skutkami braku złożenia oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku.

Najważniejsza nowość polega na wprowadzeniu – jako zasady – odpowiedzialności za długi spadkowe z tzw. dobrodziejstwem inwentarza (tj. do wysokości wartości aktywów spadkowych), w miejsce obowiązującej wcześniej zasady odpowiedzialności nieograniczonej.

Jak wiadomo, spadkobierca na podjęcie decyzji o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku ma sześć miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o tytule swego powołania, tj. o tym, że został spadkobiercą. Do 17 października br. było tak, że „milczenie”, czyli brak formalnego oświadczenia spadkobiercy po śmierci spadkodawcy oznaczało przyjęcie spadku wprost, a tym samym nieograniczoną odpowiedzialność za długi wchodzące w skład spadku.

W konsekwencji, jeśli okazywało się, że wysokość długów zmarłego przewyższa wartość odziedziczonego majątku, spadkobierca ponosił stratę. Mogła to być strata na tyle duża, że prowadząca do katastrofy życiowej, o czym poszkodowany spadkiem dowiadywał się – w skrajnym przypadku – dopiero wtedy, gdy zgłaszali się do niego wierzyciele zmarłej osoby (np. banki, w których zmarły zaciągnął kredyty).

Począwszy od 18 października br. niekorzystne dla spadkodawcy przepisy uległy zmianie. Zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą, brak oświadczenia spadkodawcy w kwestii przyjęcia bądź odrzucenia spadku w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się on o spadku, będzie jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza. A zatem – za nie swoje długi spadkobierca odpowiada tylko do wysokości odziedziczonego spadku. Innymi słowy – będzie miał z czego spłacać ewentualne długi zmarłego.

Przykład. Jan wraz ze swoim bratem Czesławem odziedziczyli po ojcu po połowie wartości spadku, wymienionego w spisie inwentarza. Każdemu z nich przypadła scheda o wartości 55 tys. zł. W jakiś czas potem do Jana i Czesława zgłosił się bank, przedstawiając dowody na zadłużenie spadkodawcy wynoszące w sumie 150 tys. zł i domagając się jego spłaty. Gdyby nie nowa ustawa, bracia nie dość, że musieliby oddać cały swój spadek na poczet długów zmarłego, to jeszcze powinni dopłacić bankowi po 20 tys. zł z własnych oszczędności. Po wejściu w życie nowych przepisów, będą stratni jedynie na tym, co zyskali po śmierci ojca.

W związku z nowymi przepisami pojęcie spisu inwentarza, dotąd funkcjonujące jakby na uboczu, staje w centrum czynności prawnych, ważnych dla spadkobierców w Polsce.

Otóż spadek z dobrodziejstwem inwentarza nie może się obyć bez spisu inwentarza. Chodzi głównie o to, aby wszyscy ewentualni wierzyciele zostali rzetelnie zaspokojeni. Zdarzają się bowiem sytuacje, kiedy spadkobiercy, chcąc maksymalnie powiększyć przypadającą im schedę, ukrywają niektóre co bardziej cenne przedmioty wchodzące w skład spadku, aby niemożliwe było ich sprzedanie na poczet długów spadkodawcy.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Spis inwentarza dokonywany jest na zlecenie sądu przez komornika; można jednak też złożyć do komornika wniosek bezpośredni.

Spadkobiercy powiadamiani są listownie przez komornika, kiedy i gdzie odbędzie się spis inwentarza. W ich obecności komornik ustala, jakie cenne przedmioty należące do zmarłego powinny być wciągnięte do spisu inwentarza i jakie prawa wchodzą w skład spadku. Sprawdzi także, jakie zobowiązania miał zmarły – w tym celu powinien przejrzeć jego rachunki bankowe, zaległości w płatnościach itp. Jeżeli spadkodawca zostawił po sobie pieniądze lub kosztowności, zostają one złożone do depozytu sądowego; pozostałe rzeczy pozostają zwykle we władaniu spadkobierców do czasu podziału spadku i ostatecznego rozliczenia wszystkich długów spadkowych.
Za sporządzenie spisu inwentarza pobierana jest opłata w wysokości 10 procent przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę za każdą rozpoczętą godzinę pracy komornika.
I oto teraz dochodzimy do zmian, które również i w tym zakresie zaczęły obowiązywać w październiku. Nowelizacja Kodeksu cywilnego zmienia też bowiem zasadę ustalania stanu majątku spadkowego. Dotychczas należało to – powtórzmy – do komornika sądowego. W myśl nowelizacji, spadkobiercy przyjmujący spadek z dobrodziejstwem inwentarza mogą złożyć w sądzie lub u notariusza tzw. prywatny wykaz inwentarza na specjalnym formularzu, przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Nowelizacja przewiduje także, że dopiero, jeśli wierzyciele spadkodawcy nie zgodziliby się z prywatnym wykazem inwentarza sporządzonym przez spadkobierców, sporządzałby go na ich wniosek komornik.

W prywatnym wykazie inwentarza trzeba z należytą starannością ujawnić przedmioty majątkowe należące do spadku, przedmioty zapisów windykacyjnych oraz długi spadkowe. Wedle ustawy, wykaz inwentarza może być złożony u notariusza, w sądzie spadku lub w sądzie rejonowym, w którego okręgu znajduje się miejsce zamieszkania składającego wykaz.
O złożeniu przez spadkobiercę prywatnego wykazu inwentarza powiadamiać będzie ogłoszenie zamieszczane przez sąd spadku. Sąd ma też obowiązek zamieścić takie ogłoszenie na swojej stronie internetowej oraz na tablicy ogłoszeń. Ma to na celu umożliwienie wierzycielom spadkowym zapoznania się ze spisem stanu aktywów i pasywów masy spadkowej.

Złożenie prywatnego wykazu inwentarza ma być nieobowiązkowe.

Oczywiście, nowelizacja przewiduje również, że można – tak, jak dotychczas – uzyskać spis inwentarza, który wykona (odpłatnie) komornik sądowy na polecenie sądu, o ile sąd orzeknie o sporządzeniu tego spisu. Jeżeli zaś pojawi się różnica między wykazem inwentarza a spisem inwentarza, decydujący będzie spis inwentarza.

W celu ochrony wierzycieli spadkowych ustawa zawiera rozwiązanie, zgodnie z którym, jeżeli spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, spłacając niektóre długi spadkowe, wiedział lub przy dołożeniu należytej staranności powinien był wiedzieć o istnieniu innych długów spadkowych, będzie ponosił odpowiedzialność za te długi ponad wartość stanu czynnego spadku, jednakże tylko do takiej wysokości, w jakiej byłby obowiązany je zaspokoić, gdyby spłacał należycie wszystkie długi spadkowe.

Na koniec ważna uwaga: zasada ograniczenia odpowiedzialności z tytułu dobrodziejstwa inwentarza nie ma zastosowania w przypadku wierzytelności zabezpieczonych hipotecznie. Zgodnie bowiem z art. 74 ustawy o księgach wieczystych i hipotece: „Wierzyciel hipoteczny może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości obciążonej hipoteką, bez względu na ograniczenie odpowiedzialności dłużnika wynikające z prawa spadkowego.”

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie