Dobry znajomy w Lidze Mistrzów. Z nim PGE Skra nie przegrywa

Pawel Hochstim
Pawel Hochstim
Mariusz Wlazły po raz pierwszy przeciwko drużynie ACH Volley zagrał w 2010 roku, gdy PGE Skra zwyciężyła w Łodzi 3:1 i wywalczyła brązowy medal Ligi Mistrzów. W czwartek też musi pokonać Słoweńców
Mariusz Wlazły po raz pierwszy przeciwko drużynie ACH Volley zagrał w 2010 roku, gdy PGE Skra zwyciężyła w Łodzi 3:1 i wywalczyła brązowy medal Ligi Mistrzów. W czwartek też musi pokonać Słoweńców Sylwia Dąbrowa
Udostępnij:
W środę o godz. 9.30 siatkarze PGE Skry Bełchatów wsiądą do samolotu, którym polecą do Lublany. W czwartek zagrają mecz, którego przegrać nie mogą!

ACH Volley Lublana dziś zajmuje wyższą pozycję w tabeli grupy D, ale byłoby nadużyciem nazwanie go faworytem jutrzejszego starcia w Lidze Mistrzów. Siatkarze PGE Skry po prostu źle zaczęli ten sezon w europejskich pucharach, a w czwartek mają zamiar odwrócić złą passę.

Najlepszy w historii słoweński klub trzykrotnie zmierzył się w Lidze Mistrzów z PGE Skrą i za każdym razem górą byli bełchatowianie. Pierwszy mecz PGE Skry i ACH Volley - klub wtedy miał jeszcze siedzibę w Bledzie, a nie w Lublanie - odbył się 2 maja 2010 roku w Łodzi i decydował o brązowym medalu Ligi Mistrzów. W Atlas Arenie drużyna Skry wygrała 3:1. Dwa sezony później oba zespoły trafiły do jednej grupy w Lidze Mistrzów i znów górą była PGE Skra - w Łodzi bełchatowianie zwyciężyli 3:2, a w rewanżu w Słowenii 3:0.

Patrząc tylko na suche wyniki w tym sezonie to ACH Volley w Lidze Mistrzów prezentuje się lepiej - pokonał Universitateę Craiova 3:2 i zdobył punkt w Modenie, gdzie uległ Azimutowi 2:3. Z tymi samymi rywalami bełchatowianie nie zdobyli żadnego punktu, zawodząc zwłaszcza w Rumunii.

Reguły w tegorocznej Lidze Mistrzów powodują jednak, że o awans - oczywiście jeśli PGE Skra zacznie wreszcie wygrywać - można być raczej spokojnym. Zmniejszona liczba grup sprawia, że wystarczy, iż PGE Skra wygra dwa razy z ACH Volley i raz u siebie z Universitateą, by być spokojnym o miejsce w drugiej rundzie. Trudno nie odnieść wrażenia, że najmocniejsze i najbogatsze kluby Europy - polskie, rosyjskie, włoskie, czy tureckie - nie tego oczekiwały po reformie rozgrywek. Skończyło się na tym, że w grupach nadal jest wiele zespołów, które nie ściągają na trybuny tłumu kibiców, za to część mocnych zespołów, jak PGE Skra, rosyjskie Biegłorie Biełgorod, włoska Perugia, czy turecki Arkas Izmir musiały uczestniczyć w kwalifkacjach.

W eliminacjach do Ligi Mistrzów grał także najbliższy rywal PGE Skry, który najpierw pokonał dwa razy po 3:0 cypryjską Omonię Nikozja, a następnie wyeliminował francuskie Arago de Sete dzięki wygranej w złotym secie.

Czwartkowe spotkanie w nowoczesnej hali Stozice rozpocznie się o godz. 18. Transmisję ze stolicy Słowenii przeprowadzi telewizja Polsat Sport.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łodzianin
Lodz trzyma kciuki
za (gość)

Taaaaaaa, jasne!!! Bo ty reprezentujesz jednoosobowo Nasze Miasto...;)
z
za
Lublane
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie