Dyskusje o systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2. Czy uda się zawiesić ETS?

Bartłomiej Ciepielewski
Bartłomiej Ciepielewski
Czy funkcjonowanie ETS ma sens w obecnych czasach?
Czy funkcjonowanie ETS ma sens w obecnych czasach? 123rf
Polska od miesięcy wnioskuje o reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS). Pojawiają się też głosy, by całkowicie odejść od tego rozwiązania, gdyż napędza ono ceny energii i inflację w czasach trwającego kryzysu. Czy funkcjonowanie ETS ma sens w obecnych czasach?

Zdaniem polskich polityków ETS już teraz napędza inflację, a po wdrożeniu ostrzejszych rozwiązań może być jeszcze wyższy. Dlatego też pojawia się coraz więcej propozycji reformacji, a nawet odejścia od opracowanych przez Unię Europejską rozwiązań klimatycznych.

ETS uderza w kieszenie Polaków

Mierzymy się z kryzysem energetycznym, który powoduje gwałtowny wzrost cen i grozi zubożeniem wszystkich mieszkańców UE. Komisja Europejska musi odstąpić od ETS i planów klimatycznych w rodzaju FitFor55, bo te projekty powodują wzrost kosztów życia Europejczyków - mówiła europoseł PiS Beata Szydła na forum Parlamentu Europejskiego.

Podobną propozycję przedstawił niedawno eurodeputowany PiS Jacek Saryusz-Wolski, proponując zablokowanie Fit for 55 oraz porzucenie lub zawieszenie udziału Polski w systemu ETS do czasu jego reformacji.

Zdaniem ekspertów „Fit for 55” był w znacznej mierze trudny i niewykonalny przed wojną, a teraz jest niewykonalny do kwadratu, bo rzeczywistość poszła w kierunku odwrotnym od zamierzonego, to znaczy utrudniła. - Mam na myśli ceny i dostępność energii, zmiany dostawców oraz gaz. Dostawy zmieniły wszystko i uczyniły realizację tych założeń trudniejszą do kwadratu - mówił Jacek Saryusz-Wolski w jednym z wywiadów.

Podczas październikowej konwencji Solidarnej Polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaproponował, by system ETS został zawieszony co najmniej do końca wojny w Ukrainie.

Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba przygotował projekt, który w prosty sposób pozwala na zawieszenie, co najmniej na czas prowadzenia wojny, konsekwencji wynikających z pakietu klimatyczno-energetycznego w postaci systemu ETS. Systemu haraczu, który muszą kupować polskie przedsiębiorstwa - mówił Zbigniew Ziobro.

Dotychczasowe wnioski o wstrzymanie systemu handlu uprawnieniami CO2 zostały odrzucone przez Komisję Europejską. Zdaniem przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen kluczowym czynnikiem, który sprawia, że prąd drożeje jest rosyjski gaz.

Co to jest za system?

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU-ETS) został utworzony 17 lat temu, by stopniowo ograniczać emisję gazów cieplarnianych, które są emitowane przez przemysł, linie lotnicze, a także producentów energii. Przedsiębiorstwa mają możliwość otrzymywania lub kupowania tych uprawnień za określoną przez UE stawkę. Pułap jest regularnie obniżany tak, by ilość emisji cały czas spadała.

W przypadku, gdy emisje CO2 uczestnika systemu przekraczają darmowe uprawnienia przyznawane na początku roku, może on kupować dodatkowe z aukcji lub od pozostałych uczestników. Uczestnicy EU-ETS mogą też przechować dodatki, by wykorzystać je lub sprzedać w kolejnych latach.

Każdego roku UE ustala przydział emisji CO2 dla wszystkich emitentów. Ilość uprawnień w puli jest ograniczona. Te bezpłatne stanowią 43 proc. wszystkich uprawnień, pozostałe to licencje aukcyjne. Na początku tego roku za tonę emisji CO2 trzeba było zapłacić nawet 100 euro. Obecnie koszt uprawnień spadł do 65 euro, co jednak nadal jest wysokim wynikiem i znacznie wpływa na wysokość domowych rachunków..

Unia Europejska szykuje ETS2

Do tej pory system nie obejmował emisji dwutlenku węgla z ogrzewania budynków oraz transportu drogowego, które odpowiadają za ok. 15 proc. i 25 proc. emisji CO2 na terenie Unii. Wkrótce ma się to zmienić za sprawą systemu ETS2, który uderzyłby w mniejsze firmy oraz biedniejsze gospodarstwa domowe. Nowy program UE zakłada jeszcze niższy limit emisji, a także dużo bardziej restrykcyjne warunki ubiegania się o pulę darmowych uprawnień. Całkowite odejście od bezpłatnych zezwoleń ma nastąpić w 2036 roku.

Środki zebrane ze sprzedaży uprawnień trafiają bezpośrednio do państw członkowskich. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami 50 proc. puli standardowej oraz 100 proc. puli ze Społecznego Funduszu Klimatycznego ma być przeznaczone na kontynuację transformacji energetycznej. W ubiegłym roku dochód ze sprzedaży uprawnień w Polsce wyniósł 25 mld złotych. Jak wylicza serwis Forum Energii, w kolejnych latach wartość ta może wzrosnąć prawie dwukrotnie.

Komisja Europejska nadal chce przyspieszenia procesu rezygnacji z paliw kopalnych na rzecz odnawialnych źródeł energii, lecz kraje członkowskie nie wykazują już jednomyślności w tej sprawie. Jednym z kluczowych argumentów przeciw wprowadzaniu nowych rozwiązań jest potrzeba uniezależnienia się od surowców importowanych z Rosji. W związku z tą sytuacją wiele krajów musi wrócić do węgla, zatem stosowanie się do nowych regulacji będzie wyjątkowo trudne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe narządzie do walki z cyberprzestępczością od CERT Polska

Materiał oryginalny: Dyskusje o systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2. Czy uda się zawiesić ETS? - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie