Dzik staranował skodę

mar, KWP
Dziennik Łódzki / archiwum
2 osoby zostały ranne w wypadku samochodowym, którego sprawcą był... dzik. Do wypadku doszło 27 listopada ok. godz. 14:40 na drodze w miejscowości Florentynów.

Kierująca skodą fabią jechała w stronę Parzęczewa. Nagle jej skoda została uderzona przez wbiegającego na drogę dzika. Siła uderzenia spowodowała, że samochód zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z dostawczym volkswagenem LT.

W wyniku wypadku do szpitala trafiła kierująca skodą i kierowca volkswagena. U kobiety stwierdzono stłuczenie śledziony i inne ogólne potłuczenia. Mężczyzna ma złamany nos.

Dzik zginął na miejscu.

/INFORMACJA PRASOWA POLICJI/

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kierowca cz

A Wy co mistrzowie kierownicy.Wina jest po stronie zarzadcy drogi.Dlaczego nie ma barier ochronnych,ktore nie pozwola dzikim zwierzetam wejsc na droge.

n
nowy

U mężczyzny stwierdzono stłuczenie rzepki kolana, wstrząśnienie mózgu, złamanie nosa z przemiesczeniem, ogólne potłuczenie.
U kobiety tylko ogólne potłuczenie, nie zaś stłuczenie śledziony.
Kobieta uderzyła w dzika, niedostosowała prędkości do warunków.
To nie siła uderzenia spowodowała ze skoda zjechała na przeciwległy pas ruchu, tylko kierowca skody.

E
Edek.

Dzik(i) taran :) prawie jak walec

Dodaj ogłoszenie