Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Fatalny start Kubackiego, Stocha i Żyły. Jest diagnoza! Oto powód

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Dawid Kubacki
Dawid Kubacki Grzegorz Momot / PAP
Jeśli nie ma odpowiedniej energii, jest problem z dojazdem, czy odpiciem, to przy osłabionym organizmie te wszystkie błędy się uwidoczniają. Gdyby słabsze wyniki w Finlandii dotknęły jednego, czy dwóch naszych skoczków, można byłoby pomyśleć, że problem leży gdzieś indziej, ale niedyspozycja dotyczyła wszystkich - mówi w rozmowie z nami Rafał Kot, fizjoterapeuta kadry skoczków w latach 2004-2010.

Za nami inauguracja PŚ w kokach narciarskich, bardzo nieudana dla reprezentantów Polski. Chyba nie takiego rozpoczęcia sezonu oczekiwaliśmy?
Może pana zaskoczę, ale.. ja się spodziewałem.

Jak to możliwe? Przecież gorzej było aż jedenaście lat temu
Mam swoją teorię na ten temat. Jeszcze dwa tygodnie temu nasi zawodnicy przebywali na upalnym Cyprze, trenowali w słońcu i w wysokich temperaturach. Po tygodniu wrócili do kraju, by następnego dnia od razu wyjechać do mroźnego Lillehammer, gdzie temperatury wynosiły minus 15 stopni Celsjusza.

Różnica temperatur wyniosła więc blisko 40 stopni.
Proszę sobie wyobrazić organizm człowieka, który najzwyczajniej nie zdołał się przestawić w upałów na zupełnie inną pogodę. Co więcej, zawodnicy skaczą z otwartymi ustami, w Norwegii wszyscy mieli jakąś infekcję, ból gardła, katar, przeziębienie, kaszel.

Nastąpił błąd w zaplanowaniu ostatniego etapu przygotowań?
Nie. Wyjazd na Cypr został zarezerwowany, zapłacony i zaplanowany jeszcze wtedy, gdy nie było wiadomo, że niedługo potem będzie już gotowa skocznia w Lillehammer. W trakcie pobytu na wyspie Afrodyty okazało się, że za chwilę będzie można skakać już na śniegu i skorzystano z tej opcji po zgrupowaniu na Cyprze.

Słabsze skoki Polaków można zatem wytłumaczyć gorszą dyspozycją organizmu?
Jak najbardziej i uważam, że to było właśnie przyczyną niepowodzenia w Ruce. Jeśli nie ma odpowiedniej energii, jest problem z dojazdem, czy odpiciem, to przy osłabionym organizmie te wszystkie błędy się uwidoczniają. Gdyby słabsze wyniki w Finlandii dotknęły jednego, czy dwóch naszych skoczków, można byłoby pomyśleć, że problem leży gdzieś indziej, ale niedyspozycja dotyczyła wszystkich Polaków i nie zmienia tego fakt, że Dawid Kubacki zdobył punkty w dwóch konkursach a Piotr Żyła w jednym, bo wiadomo, że stać ich na zdecydowanie więcej.

Zakładając, że pana teoria jest trafiona, jak długo będzie trwać powrót Polaków do w miarę dobrej dyspozycji?
Skoczkowie muszą dojść do siebie pod względem zdrowotnym, musi wrócić odpowiednia energia. Jak mówi też znane powiedzenie, noga musi podawać. Myślę, że już podczas tego weekendu w Lillehammer będzie poprawa, choć nie spodziewałbym się, że zawojujemy tam świat.

Po drugim konkursie w Ruce Dawid Kubacki i Kamil Stoch wydawało się, że mają jednak inną teorię na temat problemów, które ich dotknęły. Twierdzili, że za dużo było kombinowania i skupiania się nad każdym zaplanowanym przez Thurnbichlera elementem.
Cała grupa jest bardzo otwarta na rozmowy, sztab szkoleniowy nie zamyka się na sugestie zawodników, oni z kolei mogą zgłosić to, co czują. Są bardzo doświadczeni, czasami nawet sami w danej chwili lepiej wiedzą, gdzie leży problem. Zgadzam się z Dawidem, który powiedział, że jeśli tyle będzie miał na głowie, to z tego nic nie wyjdzie. Zgadzam się w tym sensie, że według mnie jeden element powinien być poprawiany w jednym skoku, czy treningu i gdy on zostanie poprawiony, możemy przejść do następnego. Sztab szkoleniowy chce jednak sprawdzić wszystko, od sprzętu do techniki skoku.

A może przyczyny nieudanych skoków Polaków w Ruce należy szukać w tym, że w Lillehammer trenowali na sztucznym, tępym śniegu, podczas gdy zawody w Finlandii rozegrane zostały na naturalnym i szybkim śniegu?
Zgadzam się, bo sylwetka skoczka jest wtedy inaczej ustawiona chociażby przy odbiciu z progu. W Ruce Kamil nurkował, skakał agresywnie, to samo było widać u Dawida, czy Aleksandra Zniszczoła. Poziom skoków jest obecnie na tak niebotycznym poziomie, że niuanse decydują o wynikach.

Tak nieudany początek sezonu naszych czołowych skoczków powoduje, że dosyć szybko otwiera się szansa na wskoczenie do kadry A chociażby pana syna Macieja. W jakiej jest dyspozycji na dwa tygodnie przed starem Pucharu Kontynentalnego w którym ma rozpocząć zmagania w tym sezonie?
Maciej jest w dobrej formie, niestety nie ma możliwości trenowania na śniegu. Z powodów finansowych nie wiadomo, czy dojdzie do wyjazdu grupy bazowej w której trenuje za granicę. Aktualnie trenuje w hali w Zakopanem, skocznie nie są jeszcze gotowe.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Fatalny start Kubackiego, Stocha i Żyły. Jest diagnoza! Oto powód - Portal i.pl

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki