Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Finał Pucharu Polski województwa łódzkiego. Lechia Tomaszów -Unia Skierniewice

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Finał Pucharu Polski województwa łódzkiego. Lechia Tomaszów -Unia Skierniewice
Finał Pucharu Polski województwa łódzkiego. Lechia Tomaszów -Unia Skierniewice Fot. Dariusz Piekarczyk
Na stadionie im. Władysława Króla w Łodzi rozegrany zostanie w środę (14 czerwca) finałowy mecz Pucharu Polski województwa łódzkiego.

Do walki o to cenne trofeum staną dwie trzecioligowe drużyny - Lechia Tomaszów Mazowiecki oraz Unia Skierniewice. Trudno wskazać faworyta tego starcia. Dla tej drugiej drużyny wygrana choć częściowo uratuje stracony sezon. Na półmetku rywalizacji drużyna prowadzona przez trenera Dawida Kroczka zajmowała drugie miejsce w tabeli ze stratą zaledwie dwóch punktów do Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Nic dziwnego, że w Skierniewicach głoś no zaczęto mówić o awansie do II ligi. Nic jednak z tego nie wyszło, bo Unia spisywała się w meczach rewanżowych katastrofalnie i awans z kretesem przegrała. Tomaszowianie spisali się w lidze na miarę swoich możliwości. Dodajmy, że oba zespoły mają obecnie po 52 punkty, a do końca rozgrywek pozostała jeszcze jedna kolejka. Oba zespoły spotkały się już w finale wojewódzkim Pucharu Polski cztery lata temu. Mecz rozegrany w Piotrkowie Trybunalskim zakończył się wówczas remisem 3:3 (2:0). Skierniewiczanie długo prowadzili, ale Lechia zaserwowała ekstra finisz, strzelając dwa gole tuż przed końcem spotkania. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a w rzutach karnych triumfowała Unia 4-3. Rok później skierniewiczanie pokonali w finale, który rozegrano w Kutnie, Pelikana Łowicz 3:2 (0:1). Zwycięskiego gola strzeliła w doliczonym czasie gry. Rok 2021 to także triumf Unii, która na tym samym stadionie, na którym zmierzy się z Lechią, spotkała się 22 czerwca z rezerwami ŁKS Łódź i zwyciężyła 3:1 (1:0). Z kolei rok temu, decydujące starcie miało miejsce na obiekcie Widzewa Łódź. Do walki o cenne trofeum stanęli czwartoligowcy z RKSRadomsko i Widzewa II. Mecz zakończył się remisem 2:2 (0:1). Dogrywka nie wyłoniła zwycięzcy, a rzuty karne rozstrzygnęli na swoją korzyść radomszczanie zwyciężając 5-3. Głównym organizatorem meczu jest ŁZPN, nagrodzi przegranego 10 tys. zł. Triumfator meczu może liczyć na 40 tys. zł od PZPN. Awansuje także na szczebel ogólnopolski.
Spotkanie poprowadzi Paweł malec, sędzia szczebla centralnego. Na liniach pomagać mu będą Jakub Jankowski oraz Piotr Szubielski. Sędzią technicznym będzie Mikołaj Kujawski. - Nawet podczas pandemii, kiedy niższe ligi nie grały, nie zawieszono pucharowej rywalizacji, bo doceniamy jaką te rozgrywki mają wagę w regionie - mówi Adam Kaźmierczak, wiceprezes PZPN oraz prezes ŁZPN. - Dokładamy zresztą starań, aby podkreślić ich rangę i myślę, że to się udaje.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki