Gabinet Marka Edelmana w Muzeum Miasta Łodzi

    Gabinet Marka Edelmana w Muzeum Miasta Łodzi

    Anna Pawłowska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Muzeum Miasta Łodzi wytypowało już pomieszczenie, w którym miałby się znaleźć gabinet Marka Edelmana.
    Gabinet Marka Edelmana w Muzeum Miasta będzie sąsiadował z Galerią Mistrzów Polskich

    Gabinet Marka Edelmana w Muzeum Miasta będzie sąsiadował z Galerią Mistrzów Polskich ©Andrzej Wach/archiwum

    Witold Rosset, radny miasta, który jest pomysłodawcą stworzenia gabinetu, zadba o wyposażenie wnętrza i eksponaty, ma bowiem kontakt z rodziną zmarłego rok temu łodzianina, ostatniego przywódcy powstania w gettcie warszawskim.

    Muzeum Miasta Łodzi honoruje wybitnych obywateli miasta przez wystawę stałą ''Ludzie Ziemi Obiecanej. Panteon Wielkich Łodzian''. W ramach ekspozycji stworzono gabinety pianisty Artura Rubinsteina, dyrygenta Aleksandra Tansmana, pisarza Jerzego Kosińskiego, tłumacza Karla Dedeciusa, pisarza Władysława Reymonta, poety Juliana Tuwima oraz emisariusza Jana Karskiego. Wkrótce ma do nich dołączyć Marek Edelman.

    - Właśnie składamy do wydziału kultury urzędu miasta dokładny plan i kosztorys inwestycji - mówi Ryszard Czubaczyński, dyrektor Muzeum Miasta Łodzi. - Musielibyśmy wyremontować pomieszczenie, które jest łącznikiem do Galerii Mistrzów Polskich i obok niego byłoby miejsce na ten gabinet.

    Prace adaptacyjno-konserwatorskie mają kosztować około 80 tys. zł, do tego dochodzą koszty przygotowania dokumentacji i projektu architektonicznego. Całość według wyliczeń muzeum powinna się zamknąć w niecałych 100 tys. zł. Szczegółowy kosztorys mówi o 99 tys. zł.

    - Gabinet Marka Edelmana i jego żony Aliny Margolis będzie utrzymany w takiej formule, jak gabinet Jana Karskiego w naszym Panteonie Wielkich Łodzian - opowiada dyrektor.- Znajdą się w nim meble, księgozbiór, pamiątki.

    - Rodzina Marka Edelmana, syn Aleksander i córka Anna, mieszkający w Paryżu, zaoferowali, że przekażą muzeum meble i pamiątki - streszcza ustalenia Witold Rosset. - Marek Edelman nie chciał żadnego muzeum, ani niczego takiego, dlatego chodzi o to, aby stworzyć coś podobnego do gabinetu Jana Karskiego, z którym zresztą Edelman się bardzo przyjaźnił. Czyli taki pokój, który mógłby służyć odbywaniu spotkań, byłby żywym miejscem, a nie zwykłą salą muzealną.

    Gabinet Edelmana ma przypominać jego łódzkie mieszkanie. Fotel, w którym siedząc zwykle udzielał wywiadów, książki, trochę pamiątek, zdjęć.

    Marek Edelman, jeden z założycieli Żydowskiej Organizacji Bojowej i jeden z przywódców powstania żydowskiego w getcie warszawskim, do Łodzi przeprowadził się tuż po wojnie. Tu w latach 50. skończył studia w Akademii Medycznej i pracował jako kardiolog. W 1972 roku został ordynatorem oddziału intensywnej terapii szpitala im. Nikołaja Pirogowa.

    - Mieszkanie Edelmana było taką małą łódzką ambasadą, odwiedzało je wiele wybitnych osób. Edelman od wojny cały czas mieszkał w Łodzi. Tuż przed śmiercią spędzał jednak więcej czasu w Warszawie, gdzie opiekowali się nim jego przyjaciele.

    W projekcie budżetu poprzednie władze miasta nie zapisały środków na ten cel. Radny Rosset wystąpił już z wnioskiem w tej sprawie do prezydent Zdanowskiej. Wiceprezydent Agnieszka Nowak zapewnia, że zrobi wszystko, aby udało się te środki wygospodarować. Projekt pozytywnie zaopiniowała komisja kultury. Jeśli w budżecie uda się znaleźć 100 tys. zł, gabinet Edelmana zostanie otwarty w październiku przyszłego roku.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo